witam, szukam odpowiedzi na zagadkowe zachowanie sie mojej e28, o co chodzi..
Mianowicie, wracałem pewnego razu do domu i ni z tąd ni z owąd, auto zaczęło zwalniać.Miałem wrażenia jakby cos mi nagle uczepiło sie tyłu samochodu i nie dawało jechac.Silnik wyraźnie zaczął się dusić i meczyć (tak jakby np chcieć ruszać z czwórki), ale po wcisnięciu sprzęgła wracał do swojej normalnej pracy, gdy jednak znowu włożyłem bieg, sytuacja wróciła do nienormalności.Po kliku kilometrach jazda szła już tak opornie, ze na dwójce silnik ledwo dawał radę ciągnąc auto, które przy tych zmaganiach zaczęło podkskiwac jak kangur.. Dojechałem w końcu do domu wysprzęgliłem jeszcze kilka razy silnik i jakby się wszystko uspokoiło, choć zapewne do czasu.Dlatego może podpowiecie mi co się działo wtedy i jaka była tego przyczyna.
Silnik to 2.7 eta, chodzi jak zegarek, żadnych problemów, z tyłu wymienione tuleje w belce i takie małe łączniki jakby stabilizacyjne, zmieniłem też podporę dyfra, bo przy zmianie biegów stukało jak i przy delikatnym bawieniu się gazem, choć szczerze mówiąc to i teraz jeszcze stuka, ciszej -ale jednak...Auto teraz jeździ, ale nie chciałbym sie zdziwić jakiegos razu jak stanie dęba albo co gorszego jescze...czekam no jakieś podpowiedzi, pozdrawiam
Witam !! Podejrzewam zapychajacy sie filtr paliwa (ta diagnoza pasuje do opisanych objawow) ewentualnie wchodzą w gre "korki lodowe" w paliwie, ale raczej stawiam na "konczacy" sie filtr paliwa( prawidlowo na luzie pracuje , pod obciążeniem traci moc i obroty ) - PZDR - henry
_________________ HENIEK
Klubowicz
BMW E30 325i (szpera 3,25) z s50b32 - made by MGarage &(suspension) Lukas Performance !
Ale będzie jeszcze coś.......!!!
...co do paliwa, jednak chyba to nie będzie to,gdyż autko jest zagazowane a silnik nawet przy obciążeniu pracował równo, tylko po prostu tak jakby coś trzymało tylną oś??????
Jaka masz instalacje???? Jesli masz ta z silnikiem krokowym to sprawdz mase.
Mialem kiedys identyczne zjawisko, balem sie, ze to cos naprawde konkretnego, a okazalo sie ze przewod masowy sie poluzowal i rozlaczal na chwile instalke co powodowalo wlasnie takie objawy, sprawdz to.
witam...
wczoraj jak misie wydaje nieco mnie olśniło...Czytałem opowiedzi i róznie sobie kombinowałem, aż do (mam nadzieję) szczęśliwego zbiegu okoliczności. Noca chciałem odpalić furę, ale po przekręceniu stacyjki tylko cos się przełączyło i wszystko znikło. Niewiele myśląc, zacząłem sprawdzać p kolei, a zacząłem od akumulatora.Zdziwiłem się gdyz okazało się, ze klemy sa luźne....no i olśnienie....Podczas największych mrozów, raz zdażyło się tak, ze musiałem wyjąc aku.Odpaloną bestunią chciałem pojechac do chałupy, ale okazało się, ze to nie możliwe.Wtedy własnie zaczęło podsakiwać, silnik tracił moc i objawy jak te które opisałem wcześniej.....heh, durny czasem jest człowiek, a najgorzej, ze ma skleroze, bo to od tamtej chwili miałem poluzowane klemy, wiec wydaje mi się , ze przyczyna została zdiagnozowana, choc szczerze mówiąc, to bez podpowiedzi pewnie bym dalej siwiał....dzięki..
PS, a moze ktoś mi w wolnej chwili wytłumaczy, dlaczego moja eta, nie pojedzie bez aku????