Problemem jest wiecznie skręcające bmw e30 320iC. Skręca mi na prawo. Przód jest porobiony, nie ma luzów, zbierzność ustawiona. Opony 4 sa takie same i równe ciśnienie powietrza. Zaden z hamólców nie przychamowuje. Koła stoja pod takimi samymi kontami, odległości od kół sa takie same. Jedyne czego sie dopatrzyłem to troche durza rozbierznośc na tylnych kołach. ok 1cm róznicy. I sprawdzając laserkiem i poziomicą wyszło mi że jedno z tylnych kół jest jakby barsdziej wysuniete(z tąd ta zwiększona rozbierzność). Czy ktos miał taki problem? Teraz jak wymienie belke(bo na niej jest całe tylne zawieszenie) może sie okazać że to jeden z wachaczy był zgiety i auto nadal skręca...ma ktos jakies sugestie? A może ten tył to nie ma nic do tego?
Jak sprawdzałeś zbieŻność i była prawidłowa to może z geometrią coś nie tak
p.s. naciśnij czerwone V ( sprawdzasz pisownie) w prawym górnym rogu po napisaniu posta , to tak na przszłość
_________________ Auta dzielimy na: dobre, bardzo dobre i auta niemieckie,
Auta niemieckie dzielimy na: dobre, bardzo dobre i BMW,
BMW dzielimy: na dobre, bardzo dobre i E-30
A jak amorki? U mnie w 7-er jeden był odprężony i za sztywny. Stał za wysoko co powodowało ściąganie na jedną stronę. Druga opcja wg mnie to magiel i luzy na nim..
Magiel bym wykluczył i cały przód również. Pytanie czy ten amortyzator był mocno obniżony? Bo jak robiłem przegląd to wykazało że przedni prawy amor jest zurzyty bardziej niż lewy. Tył jest ok. I teraz pytanie, czy to mozliwe że przez to na prostej i równej drodze ściąga samochód? Wiem że na wybojach by ściągało...a w zasadzie na wybojach nie sciąga wogle;/ Wiec chyba amory też mozna wykluczyć. Bo jak miałem kiedyś e30 z 1 pustym amorem to na wybojach wogle uciekał że ledwo mozna było opanować maszynę Martwi mnie tylna belka, bo jest jaby wygieta że most jest pod delikatnym kontem w stosunku do wału, i wał wchodzac w ten jajowaty otwór w belce(idzie do mostu) nie jest w srodku a zupełnie nie symetrycznie. Wygląda na to że jest krzywa belka. Tłumaczyło by to delikatne wysuniecie tylnego koła(wychylenie własciwie, jest jak by skręcone, ale to naprawde delikatnie, laserek pokazał dopiero). I ciekawe czy to tylko belka jest wygieta, badź delikatnie zwichrowana czy może wachacz krzywy. Wiem że poprzedni własciciel tak dawał ognia dlaniej że ukrecił wał w śmigło. Musiały to być tak wielkie siły, na tyle mocne że mogły i belke zdeformować. Ktoś zabierze stanowisko w tej sprawie?
Słuchaj, jeśli amor jest trafiony i jest za miękki lub za sztywny, to nie będzie prawidłowo stał w sprężynie. Zaowocować to może asymetrią pojazdu i ściąganiem na jedną ze stron. Przyczyna może również tkwić w tylnej belce i skręcaniu tylną osią. Tak więc zmień belkę i dalej szukaj eliminując poszczególne możliwości.
Tą asymetrię mozna by zmierzyć, mierzac odległość poszczególnych ,,kantów'' samochodu od ziemi. Bo minimalna odległość nie powinna robic żadnego problemu. Hmmm. Tylna belke przydało by sie zmienić podczas wymiany poduszek pod nią. Bo krzyżak na wale bardziej sie zurzywa jak pracuje pod kątem. Będe działał, dzieki za sugestje, czekam na dalsze podpowiedzi i spostrzeżenia
Pomg: 3 razy Doczy: 18 Pa 2004 Skd: Czernikowo k/Torunia
Wysany: 2007-08-23, 13:52
zamiana opon moze duzo pomoc, roznica w tlumieniu amorkow rzedu 15 procent nie powinna stwarzac problemu. kup cala belke z wahaczami wymien wniej wszystkie tuleje i zamontuj. zacznij moze wstepnie od zamiany kol z przodu jezeli to nie pomoze to belka tyl dowymiany najlepiej odrazu z wahaczami.
pozdro
To prawie na pewno belka, albo wahacz. Miałem to samo. Przód ustawiony, kierownica na wprost, a samochód lekko skręcał. Po wymianie belki i na wszelki wypadek wahacza fura jedzie jak po sznurku. Jeżeli piszesz, że jest różnica na zbieżności tylnejo osi, pozostaje zmiana... no właśnie. Czy to belka jest krzywa, czy wahacz? I który? Ja akurat wiedziałem.
Siema.
U mnie po wymianie tulei belki w e30 dziwnie zarzuca autem na wybojach. Czym to moze być spowodowane? Gumy w tulei za miękkie? Przed wymianą na starych wręcz zerwanych gumach było ok.
Podobnie po wymianie prawego wachacza z przodu lekko ciagnie mnie w prawo. Słyszałem że powinienem od nowa ustawiać zbieżnosc gdyż każdy wachacz jest troszke inny, to prawda?
_________________ Raz się żyje, a co to za życie bez BEEMKI...
Ostatnio zmieniony przez Zbychu 2007-09-18, 09:05, w caoci zmieniany 1 raz
Podobnie po wymianie prawego wachacza z przodu lekko ciagnie mnie w prawo. Słyszałem że powinienem od nowa ustawiać zbieżnosc gdyż każdy wachacz jest troszke inny, to prawda?
Wachacz jest ten sam ale po wymianie takiego elementu trzeba właśnie ustawić zbieżność
ok, ale skąd sie bierze ta lekka nadsterownosc? Tak jakby wpadał w poślizg... Znacie stan polskich dróg więc nie mam zbyt wiele okazji do spokojnej jazdy... Wciąz mam stracha, wylecę z drogi...
_________________ Raz się żyje, a co to za życie bez BEEMKI...
Ostatnio zmieniony przez Zbychu 2007-09-18, 12:59, w caoci zmieniany 1 raz