Wysany: 2007-06-16, 22:09 Po załozeniu zacisków 4 tłoczkowych i wielkich tarcz...
Zgrzyta,piszczy,brzeczy,dymi sie jak chojeja ludzie sie ogladaja bo dzwiek jest słyszaly z kilkuset metrów.
Płyn wymieniony na nowy,zaciski (pomalowane farba specjalna) zregenerowane na cześciach BMW,nowe przewody hamulcowe w stalowym oplocie.
Obstawiam ze farby za grubo na prowadnicach i lużno nie chodza klocki więc się przycieraja o tarcze i sie palą.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
A zebym ja to wiedział - dobra z lewej strony idelanie bierze,natomosat te piski dochodza z przódu prawego - po ogledzinach i zapaszku stwierdzam ze klocki nie maja luzu i oparły sie na czyms - bedzie poprawka
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
mariusz szkocja [Usunity]
Wysany: 2007-06-17, 01:52
siemka
oj czeka cie robotka
miejsca w ktorych klocki "chodza " na prowadnicach dobrze wyczysc i posmaruj specjalnym smarem wyskotemeraturowym (aso za smieszne pieniadze)