W nocy rozjechał się akumulator prawdopodobnie jakieś zwarcie instalacji a że nie ma w nim zamków w drzwiach tylko w klapie jest ale zapsuty to nie bardzo wiem jak sie do niego dostać poza wybiciem szyby nic mi nie przychodzi do głowy.Może wy coś poradzicie???
Patrzac od przodu auta prawa atrape od strony nerki wyrwij i tam bedziesz miał zamek od maski,otwierasz maske i dajesz prad z innego auta.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
nie wyrywaj atrapy przerabiałem to kilka razy poprzez szczebelki atrapy jakimś śrubokrętem, podważ, przycągnij, kombinuj musisz sam to rozkminić ale da sie, a następnym razem bedzie to juz całkiem "proste"
pozdrawiam
_________________ 525 e34 touring - ślicznota jakich mało
.....a może po prostu odkręcić atrapę?????????Przecież tam są tylko dwie śrubki dostępne z zewnątrz!!...........
_________________ HENIEK
Klubowicz
BMW E30 325i (szpera 3,25) z s50b32 - made by MGarage &(suspension) Lukas Performance !
Ale będzie jeszcze coś.......!!!
.....a może po prostu odkręcić atrapę?????????Przecież tam są tylko dwie śrubki dostępne z zewnątrz!!...........
Heniu sa 2 sruki ale pod krawedza maski sa kolejne dwie srubeczki i nie da sie odkrecic chyba ze bardzo odgiac maske do góry w jednym rogu.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-10-20, 18:40
nie ma co kombinować, chyba, ze ktoś ma w domu nadmiar lakieru i mu nie szkoda - rozwalenie atrapy wyjdzie taniej
wujaszek kiedys jak w beczce zatrzasnal kluczyki to od spodu (w miejscu nog kierowcy) wycial szlifierka maly prostokat, wypchal jakos wykladzinke otworzyl auto a pozniej przyspawal ta blache... ale to byla stara beczka i merc
Pomg: 1 raz Doczy: 11 Lip 2005 Skd: Radomyśl Wielki
Wysany: 2006-10-21, 16:45
Tez sie mi kiedys autko rozladowalo i mialem taki sam problem. Nic nie wyrywalem i nie niszczylem, a o wybiciu szyby nawet nie pomyslalem (niezly hardcore ).
Ale... kladziesz sie pod autem i probujesz podlaczyc prad z prostownika. Mi sie tak udalo. Piszesz ze nie masz zamkow, wiec droga dedukcji smiem twierdzic ze uzywasz pilota. Jak juz uda Ci sie znalezc +/- pod autem, otwierasz drzwi. Metoda dosc prosta i nic nie trzeba psuc.