Na maksa dziwny wypadek... Samochód otwarty jak konserwa, więc speedzior musiał być duży ale... szczątki rozsypane na bardzo małej powierzchni. Wyglada jak by koleś chciał się przecisnąć miedzy dwoma pojazdami (może cieżarówka go otworzyła) ale wtedy powinien byc na lewym pasie nie prawym. Poza tym ma obtrty prawy bok Zobaczcie też ze z prawej przedniej felgi wystaje trawa i koło jest mega brudne.... i bez powietrza.... ciekawe....
Jakby gdzieś się prawą stroną przyklinowała, a w lewą dostała właściwego strzała. Jako, że to za naszą wschodnią granicą, to pewnie była "ocierka" o jakiegoś Biełaza.
Auta są bezpieczne ale do pewnego momentu czy do odpowiedniej prędkości .. Tutaj ktos musiał zasuwać niekiepsko, bo nie wieże ze przy powiedzmy 60 km/h by były takie zniszczenia ..
_________________ Systemy alarmowe, pozarowe, monitoring projekt, wycena Pisac PW
a tu seat ze scania.... ps. drogi moderatorze jesli nie mozna takich zdjec dawac na forum to prosze mnie upomniec i usunac ten post a nie dawac odrazu ostrzezenia z gory dzieki
mam dokladniejsze zdjecia tego wydarzenia ale boje sie o ostrzezenie...
Ostatnio zmieniony przez Dixi 2006-08-14, 00:03, w caoci zmieniany 2 razy
mama dokladniejsze zdjecia tego wydarzenia ale boje sie o ostzrezenie...
tak wogole to "to" zaznaczone strzalka to nie fotele tylko ludzie a za trupa juz mozesz dostac od moda po :cenzura:
Nie ma aut bezpiecznych, od predkosci wszystko zalezy. Albo kontrolowane strefy zgniotu i auto sie sklada jak puszka, albo skorupa tak twarda ( smart ) ale przy strzale wnetrznosci nie wytrzymuja przeciazenia G i mimo braku obrazen zewnetrznych w srodku jest zupa.
Zdjecia wklejone przez DIXI niech będą ostrzeżeniem dla nas wszystkich. Wyprzedzajmy tylko wtedy gdy jesteśmy pewni że jest to manewr bezpieczny. Tym bardziej jeśli jedzie z nami pasażer.
_________________
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-08-14, 11:57
ta i pamiętajmy, że nawet jak my jedziemy OK, to inni mogą szaleć i nas pozabijać, więc takie sytuacje też trzeba sobie starać wyobrazić - do dziś pamiętam, jak na poznańskiej E30 merol wyprzedzał na trzeciego i o mało co nie przyładował we mnie czołowo - ja jechałem prawidłowo (może trochę zbyt szybko) swoim golfikiem II, który w zderzeniu z nowoczesnym mercedesem nie dawał mi żadnych szans na przeżycie - fartem udało mi się shamować (kupa dymu itd) i mimo, że po miękkim poboczu, to pojechałem obok - gość nawet nie zwolnił, bo pewnie myślał, że zdąży - na drogach nie jesteśmy sami i czasem wypadki powodują inni - nie ci, którzy potem w nich giną
yo!
ogladałem zdarzenie w TV i teraz na fotkach i gosciu w teren zabudowanym :cenzura: i to sporo
pozdro
fozgen [Usunity]
Wysany: 2006-08-19, 17:33
ale który :cenzura: bizon czy golf
nauczka dla wszystkich lecacych po wioskach pełnym ogniem ... tak to bywa
ps. kolega kiedys przyjoł w srodku wsi cielaka na tylną kanape ... auto do kasacji a cielak na rozno , w sądzie dali mu " winny" a gosc od cielaka ma drugą sprawe
nauczka dla wszystkich lecacych po wioskach pełnym ogniem ... tak to bywa
ps. kolega kiedys przyjoł w srodku wsi cielaka na tylną kanape ... auto do kasacji a cielak na rozno , w sądzie dali mu " winny" a gosc od cielaka ma drugą sprawe
nie, no z cielakami nie ma żartów...
A jeszcze jakby ten cielak miał znajomków w "mieście"?