Wysany: 2006-04-28, 00:26 Jak wy widzicie rozwiazanie tych dwóch kwestii
Ostatnio głowę zabijają mi dwie sprawy.
Pierwsza z nich to przypadek kiedy ktos ma obnizone auto i po wjechaniu na próg zwalniający popularnie zwany ,,śpiącym policjante" urwie miskę olejową.Kto za to odpowiada i powinien wypłacic odszkodowanie ? Nie sądze aby był przepis który określa minimalną wysokośc auta.Tłumaczenia w stylu ,, to było tam nie wjeżdzać" są również nie na miejscu i nie sadze aby ktos tłumaczył sie w taki sposób w celu unikniecia odpowiedzialnosci.
Czy ktoś zna taki przypadek ?
Druga kwestia to sytuacja gdy z pod koła jadącego przed nami auta strzeli kamyczek i zbije nam szybe.Kiedy nie posiadamy AC lecz tylko OC jedyna,znana mi mozliwoscia na uzyskanie odszkodowania jest sciagniecie pieniedzy z ubezpieczenia ,,sprawcy" tylko proszę mi wytłumaczyć co jest winien ten kierowca który jechał przed nami ze pod jego kołem znalazły sie jakies kamyki które zbiły nam szybe ? To chyba zarząd dróg powinien dbać o to aby kamyków nie było na drogach.Jak wyglada sprawa jezeli odpowiedzialnosc za ta sytuacje chce sie przeniesc na zarzadce drogi ? To pytanie nasunelo mi sie w zwiazku z tym ze ostatnio poszła mi przednia szyba.
co do pękania szyb to najczęściej jest to wina nie zachowania odpowiedniego odstępu za pojazdem jadącym przed nami. A jakiś kamyk zawsze się znajdzie. zwłaszcza uważać trzeba na wywrotki wiozące żwir
Z tym rzeczoznawcą to dziwna sprawa bo elementy zawieszenia sa czesciami samochodu ktore sie wymienia,co wiecej jezeli te zamienne elementy sa atestowane to nie ma przeciwskazań zeby ich używać, i nikt nie powinien miec z tego tytułu zadnych pretensji do nikogo.Jezeli zaloze drugie amortyzatory,zamienniki oryginalnych bo stare sie juz zuzyly, to tez juz to nie beda seryjne amortyzatory - wiec to tez mialoby dyskwalifikowac auto ?
To tak samo jakbym wymienił powiedzmy końcówki drążków na zamienniki i gdyby doszło do jakiegoś zdarzenia rzeczoznawca by stwierdził ze odszkodowania nie bedzie bo te czesci sa nieoryginalne.
Jesli chodzi o ta odległość to przeciez kamyki potrafią strzelić na kilkadziesiat metrów.Wiec skad ja mam wiedizec na ile strzeli komuś kamyk z pod koła ?
Jak wyglada sprawa jezeli za wybita szybe zechcemy pociągnąć do odpowiedzialnosci zarządce drogi z tytułu zaniedbania stanu nawierzchni ?
o ile mi wiadomo co do progow to jezeli cos ci sie stanie na nieoznakowanym przez znak progu i nie wiem urwiesz miske rozwalisz zawieszenie itd. to wzywasz psiarnie oni spisuja protokoł sprawa leci do sadu i miasto zwraca ci kase ( albo zarzad drog) co do tej szybki to taka sama sprawa.. psiarnia protokoł do ubezpieczalni i oni robiał zwrot...
co do 1 sprawy to auto seryjne ma swoj minimalny przeswit a jak sobie wymnienisz zawias na nizszy to juz twoja sprawa ,to tak jak bys sobie sam na swoje rzadanie urwal miske .. bo progi nie moga przekraczac 15 cm wys. i to starcza na seryjne auto,a jak sobie obnizyles auto to swiadonie dzialales na swoja niekozysc... w oczach rzeczoznawcy.. i juz odszkodowanie odpada ... i nie chodzi tu ze to nie sa orginalne czesci czy zamienniki tylko czesci o nieseryjnych parametrach... a progi sa robione na jakis zasadach a nie pod kazdego urzytkownika drogi to TY masz sie dostosowac do drogi (spelniajacej normy) a nie ona do twojego auta(zawieszenia) bo na seryjnym zawi8asie nie ma problemu.Co innego jak rozwalisz miske na seryjnich nastawach ... ale to juz inna bajka
Rozumiem.Chociaż czepiajac sie detali równie dobrze mozemy powiedziec ze parametry amortyzatorów zamienników tych oryginalnych tez moga odbiegac w jakims nieznacznym stopniu od oryginałów.Bo napewno ma powiedzmy skok mniejszy o jakies setne czesci milimetra, cisnienie w zamienniku tez różni sie w jakims minimalnym stopniu od cisnienia w oryginale.I w tym wypadku w przypadku juz innego zdarzenia jak ktoś zechce sie czepić to tez moze mi powiedziec ze w zwiazku z tym ze amortyzator zamiennik miał mniejszy skok w stosunku do oryginału o 1/100 mm coś tam mi sie stało.