Witam.Od razu na wstępie sorki z adługość.Mam problem z gaźnikiem jak chyba wiekszość beemkowiczów z gaźnikami .Mianowicie chodzi o silnik 1,8 gaźnik pierburg 2be. Do tej pory cały czas jezdizłem na lpg, teraz jak jest zimno gorzej pali i postanowiłem odpalać na benzynie, od dawna nie paliła na benzynie więc zabrałem sie za to dzisiaj. Wymieniłem przewody paliwowe, uszczelniłem itp, nalałem świerzej benzyny ale auto nie odpalało.Odkąd ją mam miała problemy z jazdą na benzynie a niestety niema u mnie dobrego mechanika który by sie zajął gaźnikiem. Mam pytanie co do regulacji, nie piszcie że sam nie wyreguluje trzeba na analizator itp.Na wiosne planuje zrobić remont gaźniczka teraz zależy mi tylko aby z rana odpalała na benzynie.Ale do rzeczy.Nie chciała odpalić więc wkręciłem śrube od regulacji co2 do końca i odkręciłem o 2 obroty.Silnik zagadał ale strasznie falują obroty i jak wciskam pedał gazu jest chwila zadławienia że prawie gasnie a po chwili zaczyna ciągnąć i przyspieszać. Wydaje mi sie że mieszanka jest za bogata i zalewa go po dodaniu gazu.Na górze przy gardzielach są dwie śrubki prawdopodobnie do powietrza.I moje pytanie co sie dzieje kręcąć śrubką od co2 moge zubożyć mieszanke w powietrze albo wzbogacić czy jak to jest i te śrubki na górze mam teraz wkręcone na maksa może troszke je poluzować czy coś. Może wie ktoś coś na temat regulacji. Jeszcze raz zaznacza że remoncik i regulacja bedą na wiosne teraz chodzi tylko o to żeby z rana na benzynce pochodził. Z góry dziękuje za odpowiedzi.Pozdrawiam
Według mnie problem nie tkwi w regulacji i niepotrzebnie nakręciłeś się tymi śrubkami, teraz tylko się pogorszyło ale do rzeczy. Prawdopodobnie winne jest automatyczne ssanie albo jego sterowanie. Prowizorycznie można zdejmować pokrywę filtra powietrza i ustawiać przepustniczkę od ssania w pozycję prawie zamkniętą, wtedy samochód uruchomisz na benzynie od pierwszego strzału (zakładając że reszta jest ok) Później czyli po uruchomieniu i lekkim rozgrzaniu pieca należy ustawić ją prawie na maksa otwartą żeby nie palił 20 litrów na 100 kilometrów i będzie ok, myślę że w ten sposób spokojnie dotrwasz do końca zimy. Ja do tego celu używałem kabelka, którym przywiązywałem przepustniczkę ustawiając ją w określonej pozycji. Dodam jeszcze że skoro i tak nie działa to ssanie to dobrze by było odpiąć taką okrągłą wtyczkę bo może jeszcze coś się da uratować. Jeśli coś jest niejasne to napisz i postaram się pomóc.
pozdrawiam
Sosen
_________________ Liczba dachowań - 2
Liczba zniszczonych opon - 464
Łukasz
Ssanie działa u mnie w porządku przy zimnym zamknięta klapka prawie do końca po nagrzaniu otwarta na maksa.Na nagrzanym silniku jak i zimnym mam problem z dodaniem gazu jest chwila zadławienia czasem potrafi zgasnąć a po chwili wchodzi na obroty.Jako tako teraz odpale ale chciałem też na zimnym kawałek przejechać z rana a tu zonk:/ przygasa i sie dławi.Pozostaje mi chyba tylko po odpaleniu poczekanie chwilki na postoju pogazowanie aby nie zgasł i później przełączać na lpg. Co do tych śróbek to tych na górze nie ruszałem a tą od co2 pamiętam w jakim była położeniu pierwotnie, ale wtedy nie odpałał:/I denerwujące jest jak obroty falują, obroty w tym gaźniku są sterowane elektronicznie nie da sie wyregulować śrubką itp.Może ma ktoś jakiś pomysł czemu tak falują? Może jakiś czujnik walnięty czy coś?Potrafią falować od jakiś 300-500 prawie gaśnie (czasami zgaśnie) do 1500obr/min
Po krótkiej nie obecności powróciłem z problemem gaźnika. wyjęłem gaźnik rozebrałem, wyczyściłem sprawdzałem droźność kanalików w gaźniku wszystko okej. Dolot uszczelniony, guma pod g aźnikiem w bdb. stanie. Falowanie jest mniejsze właściwie mniej więcej obroty utrzymują sie w granicy 1000obr/min tak tragicznie już nie gaśnie. Ale jest problem z jazdą. jak chce ruszyć z miejsca to dodając gazu samochód zaczyna ruszyć po chwili sie zatrzymuje obroty spadają do ok 500 dodając gazu nic sie nie dzieje, trzymam gaz w jednej pozycji po chwili zaczyna jechać na wyższych obrotach.Tak samo jest przy wrzucaniu z 1 na 2 bieg. Sie zadławi jakby zgasł pochwili zaczyna jechać. Na wysokich obrotach Czasami szarpnie i sie przydławi ale delikatniej. Nie wiecie czego to wina? Jest w tym gaźniku jakaś pompka przyspieszająca? Może to tego wina??