Wysany: 2005-08-14, 02:41 Edit kupie dzwigienke DZIŚ!! Czy trzeba zdejmować głowice ??
Witam
Właśnie wróciłem z pracy. Całą droge jechałem spokojnie jednak po pewmnym czasie znudziła mnie taka jazda zwłaszcza,że o tej godzinie droga była zupełnie pusta. Wkręcałem silnik na wysokie obroty itd przez około 2 minuty po czym zauważyłem,że coś jest nie tak i zjechałem na pobocze. Silnik przerywa tak jak by nie chodził na wszystkie cylindry wałek rozrządu chałasuje dużo głośniej niż zwykle słychać dość głośny klekot co mnie mocno niepokoi . Samochodem dojechałem jeszcze ok 10km do domu nie przekraczając 1500obr/min ale nic się nie zmieniło. Nie mam pojęcia co to może być? Przyznam,że na budownie silnika kiepsko się znam może macie jakieś pomysły bo troche się załamałem w tym tygodniu miałem wyjechać nad morze moją Niunią
Aha dodam,że w sumie tego dnia a raczej wieczoru zrobiłem ponad 500km z małymi przerwami a kłopoty zaczeły się około 10km od domu po strzejszej jeździe.
Ostatnio zmieniony przez --==maly==-- 2005-08-14, 17:46, w caoci zmieniany 3 razy
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-08-14, 03:02
odkręć dekiel od zaworów i sprawdź wizualnie czy wszystko jest OK, bo jak nie chodzi na wszystkie garki, to może coś pękło np. popychacz
Bedziesz musiał odkręcić pokrywę od zaworów, a jak się jeszcze na tym nie znasz to wezwij jakiegoś kumpla aby to zdiagnozował. Jeżeli coś głośno klekoce, to coś musiało coś pęknąć lub bardzo się poluzować, prawdopodobnie to może być zawór o gniazdo lub dźwignia o wałek. Nie znam się na tym. Powiedz też jak dawno zmieniałeś olej i na jaki (klasa i czy minerał syntetyk?) Być może padł całkowicie jeden z popychaczy, np się zapchał (to byłby jeden z korzystniejszych wariantów Lepiej nie jeździj, a ograniczysz koszty. A jeżeli okaże się że to był popychacz to lepiej zmień szybko olej
No więc zdiołem pokrywe i już wiem co jest. Nie jestem pewny jak to się nazywa ale to chyba dzwigienka o coś co jest nepędzane przez wałek i wciska zawór poprostu pękło!! na 4 cylindrze wyjołem ten kawałek i narazie skręciłem. Powiedzcie czy można na tym przejechać jakieś 80km? Bo tyle mam do znajomego mechanika. Przy okazji jak rozebrałem przejeżdzał jakiś gośc w BMW 5 podjechał popatrzył i mówił,że nazywa się Marcin i prowadzi serwis na Ostroroga i jeżeli sobie nie dam rady to żebym podjechał pewnie część z was go zna.
I co mi teraz radzicie rozbierać to i zrobić samemu? I pytanie gdzie moge dziś dostać ten popychacz bo bardzo potrzebuje to pilnie zrobić. Najgorsze,że jeszcze potrzeba specjalny klucz do odkręcenia tego czegoś na czym siedzą dzwigienki. Szczerze jestem zielony z mechaniki silnika ale to nie wygląda zbyt skomplikowanie. Powiedzcie jako mogła być przyczyna?
P.S. Piotrze dzięki za szybką diagnoze o 3 w nocy
Ostatnio zmieniony przez --==maly==-- 2005-08-14, 17:48, w caoci zmieniany 3 razy
To dźwignia zaworów. Skręcenie mogło nic nie dac, ten element pracuje z dużą częstotliwością i może ci w drodze pier...... Wpadnie ci gdzieś pod wałek i skasujesz cały silnik. W dodatku to spracowany materiał, teraz już tylko może pęknąć Żeby to wymienić przejżyj forum, ktos coś pisał. Potrzebny chyba klucz torx do zdjęcia osłony paska rozrządu czy cuś. Dźwigienki chyba nie powinny tak sobie ot pękać??? Nie masz czasem wody w oleju Panie (korozja)??? Ja chyba bym zmienił wszystkie dźwigienki. Idź z tym do mechaniora. Oblookaj też wałek czy nie ma ekstremalnych wżerów
Chyba jednak mnie nie zrozumiałeś,przecież ja to skręciłem i samochód sobie stoi. To "coś" pękło przez co teraz zawór dolotowy się nie otwiera (to go naciskało) i samochód chodzi na 5 garów. Wyjołem ułamaną część i samochód stoi nie rozumiem co miałeś na myśli mówiąć że skręcenie nic nie da? Przecież wiem,że to co się ułamało samo nie odrośnie
Myślałem że skręciłeś dźwigienkę , no różne lucie mają pomysły JEżeli zawór wydechowy się otwiera to chyba bym pojechał Ale poczejaj jeszcze aż powie ci ktoś kto bardziej się zna bo ja silnikami interesuje się od tygodnia
No i musicie to z mechanikiem przemyśleć. Bo chyba masz duży przebieg na silniku, a to co się stało to tylko skutek większego zaniedbania, więc warto pomyśleć teraz trochę w przód. Sory, z tamtym kluczem torx pomyliłem z silnikem m40, nie wiem jak w twoim zakłada się dźwignie.
Bardzo łatwo ten element wymienić, i nie potrzeba nawet klucza torx-a. Wystarczy zwykły klucz oczkowy, a koszt dzwigienki to od kilkunastu do kilkudzieśięciu zł.
O to może sobie jeszcze dzisiaj naprawie Jeżeli tylko znajde dzwigienke kto może sprawdzić czy pasuje od ety?
A wiecie czy moge z tym jeździć? Dzwoniłem do znajomego mechanika i powiedzial,że spokojnie po woli można jechać poprostu jeden cylinder nie będzie chodził.
Paweł jak będzie pasowała to będziesz miał czas się dzisiaj gdzieś ustawić?
Odkręcając te śruby torx odkęcisz głowicę a nie tylko osie dźwigni zaworowych. Pozatym tej dźwigni (4 cylinder)nie zmienisz(chyba) bez wyciągania głowicy (osobiście na zlocie wymieniałem na 6-tym wydechową nie w swoim aucie)chyba że zmierzysz czy wałek dźwigni wysynie się tak daleko aby wyszła dźwidienka.
_________________ E39 530d 00r
Ostatnio zmieniony przez Artur C. 2005-08-14, 21:09, w caoci zmieniany 1 raz
Arturze, mnie półtora roku temu pękła dźwigienka na wydechu na pierwszym cylindrze i wymieniłem ją bez ściągania głowicy...
To zbędna robota i zbędne koszta...
Aż miałem możliwość wysunąć wałek na którym siedzi dźwigienka. Wałek wysunąłem cały do przodu, wysunąłem go całkowicie. Wymieniłem dźwigienkę i wsunąłem wałek spowrotem.
Tak więc jeśli Ci pęknie dźwigienka na pierwszym cylindrze, to da się ją wymienić bez ściągania głowicy, ja tego dokonałem, więc jest to możliwe.
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
Prosze innych kolegów o opisanie jak u nich z tym było czy zdejmowali głowice czy dali sobie rade bez bo to dodatkowe koszta planowanie uszczelka itd. Eh po zdjęciu dekla to wydawało się o wiele łatwiejsze
Ależ LUKAS nie przeczę że nie można wymienić tylko nie byłem pewny czy właśnie wałek dżwigienek zaworowych wyjdzie nad pasem przednim - jeśli tak to oczywiście zdejmowanie głowicy nie ma najmniejszego sensu bo zbędna robota i koszty.
Nie dobrze,że trzeba ruszać chłodnice bo znowu będe miał problem z odpowietrzeniem i będzie wi woda ginąć Odpowietrzyć bmw to nie takie proste. Jutro musze jechać do pracy i tam mam znajomego mechanika szkoda,że nie mam tej dzwigienki bo już jutro bym to zrobił a tak dopiero we wtorek bo sklepy pozamykane i będe musiał tam zostać dwa dni wyjazd nad morze się przekłada a mam rezerwacje