Witam mam problem z gażniczkiem a mianowicie chodzi o to że jadąc na benzynie (ma też lpg ) po pusszczeniu pedału gazu w silniku falują obroty aż do minimalnych że przygasa i tak kilka razy aż w końcu gaśnie, nie da sie zrobić żeby chodził bez dodawania gazu, i podczas jazdy po spuszczeniu pedału gazu silnik gwałtownie hamuje jakby miał w miejscu sie zatrzymać na lpg tego niema.Może zna sie ktoś na gażniczkach i wie o co chodzi< ostatnio był rozbierany i czyszczone dysze sprawdzana pływaki itp. przed czyszczeniem tak samo było>Model E-30 316 85 rok. Pozdrawiam
Z boku gażnika (nie pamiętam od której strony) mniej więcej w połowie wysokości jest zaślepka małej dyszy. Często przy czyszczeniu gaźnika znajdująca się tam dysza się zapycha.
Anonymous Go
Wysany: 2005-01-08, 22:40
hm co powiem to to ze gaznik to najgorsza rzecz co wymyslijli ile ja sie nameczylem z tym gownem a najgorsze ze nic nie polepszylem
a co do falowania i przygasania ja mam pierburga 1b2 i mam takie 2 niby sruby na plaki srubokret w gazniku patrzac od gory i one sa u mnei odpowiedzialne za wolne obroty tak sadze wiele razy mi sie przytkaly i paliwa se zasmakowalem przez nie wiec i ty poszukaj czegos takiego i dmuchaj z calych sil
jeszcze co mozesz miec to za mala dawke benzyny ustawiona!! tak sadze