Wysany: 2007-07-27, 07:57 mieszanka paliwowa - sonda lambda - motronic
Na pewno komuś się przyda, a może ktoś coś doda
Skonstruowałem sobie wczoraj emulator sondy lambda, tj taki prosty regulator napięcia, którym mogę oszukiwać komputer. Wczoraj na pewnym odcinku drogi prowadziłem sporo eksperymentów. Przede wszystkim chodziło mi o pomiar osiągów.
Działa to bardzo prosto – jeżeli oszukane napięcie z niby sondy jest za niskie, to komputer myśli że mieszanka jest uboga i ją wzbogaca, a jeżeli napięcie za wysokie – to ją zubaża. Użyteczny zakres emulowanego napięcia u mnie (uwarunkowane wyregulowaniem przepływki, szczelnością dolotu itd.) tj. pełen zakres od mieszanki ubogiej (sinik przerywa) do bogatej (wali marchewy z wydechu przy hamowaniu silnikiem) to (0,45V...0,65V). Przy czym dla motronica wartość 0,45V jest wartością graniczną dolną dla motronica jeżeli silnik ma obroty >1500rpm, tj jeżeli powyżej tych obrotów napięcię lambda będzie niższe od 0,45V to uruchomi się kod błędu że sonda niesprawna i komputer przestanie regulować mieszankę w ten sposób. Przypominam, że nasze sondy lamda dają napięcie 0,1...0,9V
Przejdźmy do wyników pomiarów elastyczności przyspieszenia dla różnych mieszanek. Badałem osiągi w zakresie obrotów niskich (2000..4000) i wysokich (4000...6000). Niższych obrotów nie badałem ze względu na duży wpływ jakości i rodzaju paliwa na pracę silnika na niskich obrotach. Spodziewałem się większych różnic dla różnych mieszanek. We wszystkich zakresach obrotów różnice są małe (do 5% na osiągach), także w granicach błędu pomiaru stoperem. Nie mogę więc wysnuć jednoznacznych wniosków bez pomiaru na hamowni. Ale jedno jest pewne. Dobre wyregulowanie mieszanki nie zrobi z malucha ferrari a złe wyregulowanie z ferrari malucha. Chyba że wyregulowanie będzie ekstremalnie złe, ponieważ na zbyt ubogiej silnik prycha i nie chce przyspieszać, a na bogatej nie jest tak źle. Dość dobra jest mieszanka trochę wzbogacona na dobrym paliwie (np VP racing), ale mówię, kosmosu w poprawie osiągów nie ma.
Wnioski i spostrzerzenia są takie, że regulacja mieszanki na podstawie sondy lambda przebiega dość mozolnie. Motronic na zmianę napięcia reaguje długo - u mnie jakieś 4s zanim coś podreguluje, co jest koszmarem. Inny wniosek jest taki, że warto jeździć ze sprawną lambdą ze względu na ekonomikę (szczególnie w trasie), ze względu na dbałość o trwałość silnika i ze względu na optymalną regulację mieszanki gdy silnik się jeszcze nie rozgrzał do końca. I kolejny wniosek – żeby ekonomicznie jeździć trzeba trzymać się stałej prędkości obrotowej slinika lub ją powoli zmniejszać. Jednym słowem regulacja mieszanki nie nadąży za bardzo dynamicznymi zmianami obrotów. I jeszcze jeden wniosek – zapachy spalin na różncych mieszankach wcale nie są takie łatwe do rozpoznawania. Mi, im wydaje się słodsza i mocniejsza tym jest bogatsza, a taka nieprzyjemna to uboga. Ale jest to dość subiektywne raczej bo zależy od rodzaju paliwa. I jeszcze jeden wniosek, na ubogiej mieszance silnik pracuje dość nerwowo, a na bogatej miękko - nie szarpie prawie nigdy (chodzi o zabawy pedałem gazu)
Ale można znaleźć dla siebie optimum przy swoim zapłonie w zależności jak się używa samochodu. Ja znalazłem bez płacenia za hamownie, dzisiaj jeszcze więcej eksperymentowałem i jest dobrze w miarę. Byłem ciekaw bo lubię eksperymentować Oczywiście jest to dalekie od perfekcji ale znowu czegoś się nauczyłem. Robi 7,1s do setki licznikowej i 7,8 do setki rzeczywistej z prawidłowym przeliczeniem średnicy kół, a motorek jest już troszeczkę wydymany więc nie jest źle. Na ten weekend dam sobie spokój a potem dalej dłubię. A tak jak mówię jakoś trzeba ustawić mieszankę bo sonda przy ostrej jeździe nie nadąży nic ustawić. Są oczywiście odpowiednie narzędzia diagnostyczne i profesjonalny sprzęt, ale będzie dalej grzebane i auto jest mało warte więc po co.