Witam wszystkich forumowiczów,
od 3 miesięcy jestem użytkownikiem (a właściwie żona jest) compacta jak w topicu.
O tym, że zakochałem się w BMW od pierwszej przejażdżki (akurat nie tym tylko trochę wcześniej E60 530xd ) nie będę pisał bo to chyba standardowe odczucie... Jednak z moim compactem jest coś nie tak. Otóż auto bardzo kiepsko się prowadzi. Na koleinach jakich u nas przecież pełno (nawet tych płytkich) prowadzi się jak mydło w wannie - to walka a nie jazda - pływa, skacze, skręca no po prostu brak słów. Podczas jazdy po równym, gładkim asfalcie jest niby dobrze ale i tak czasem potrafi się jakby uślizgnąć lekko. Jeździłem dotychczas setką innych samochodów i takiego czegoś nigdy nie doznałem. Generalnie wydaje mi się wręcz niebezpieczny Oczywiście wymieniłem na dzień dobry wytłuczone tuleje belki tylnej ale cała reszta zawieszenia i układu kierowniczego włącznie z geometrią jest w 100% w porządku! Nigdzie nie ma najmniejszego luzu, wszystko sztywne i trzyma parametry! Sprawdzałem wszystko kilka razy już... Tylne zawieszenie siedzi trochę niżej od przodu ale z tego co zdążyłem się zorientować to częste zjawisko w beemkach, zresztą nie miałoby chyba takiego negatywnego wpływu na prowadzenie? Autko jeździ na oryginalnych felgach z oponami 205/60/15. Czy może to być kwestia za szerokich opon? Może wrzucić 195/65? Czy ktoś z Was ma podobne odczucia w związku z prowadzeniem swojego compacta? Brak mi pomysłów gdzie szukać przyczyny i co dalej z tym problemem...
Compacty tak maja trzeba się nauczyć je prowadzić
Mój też czasami wydaje mi sie pływający, ale to też zależy od opon na lato miałam continental sport contact 2 i powiem szczerze że na mokrym czasami nie dało się jeździć
Rozmiar opon jest w porządku. Kumpel ma identyczne w compakcie i jest OK (tylko ostatnio w centrum na Bagnie przebili mu nożem dwie przednie opony ). Przód mu mocno pływał, ale wystarczyło wymienić sworznie oraz tuleje przednich wahaczy i teraz jeździ jak po nitce.
dzięki za szybkie odpowiedzi...
zawiecha z przodu jest w porządku, ani na sworzniach ani na tulejach nie ma żadnego luzu a tuleje jeszcze twarde i nie pływają...
Jeśli mówicie, że ten typ tak ma to chyba będę musiał uznać, że się zawiodłem na tym aucie bo tym się naprawdę jeździć nie da... Miałem dotychczas wiele samochodów, Vectra A na na twardym zawiasie i 195/55/16 latała jak przyklejona -zero reakcji na koleiny, Polówki 6N seria to samo, Omegi R4 i V6 pocisk na kołach (wiadomo ciężar też swoje robi), Vectra B V6 - jak po sznurku choć trochę podsterowna (ciężki motor) nie liczę wielu autek którymi jeździłem w różnych okolicznościach a to taka qpa przy beemce? Toż nawet Peugeot 106 jechał prosto jak Bóg przykazał a nie fruwał od krawężnika do krawężnika po jezdni...
A namawiałem żonę na E36 coupe to powiedziała, że za duże...
No nie wiem czy ten typ tak ma. Mój kolega ma compacta i jeździ się nim naprawdę dobrze. Nie ma takich objawów, o których pisałeś. Może kupiłeś jakiś zajeżdżony egzemplarz po paru dzwonach.
No nie wiem czy ten typ tak ma. Mój kolega ma compacta i jeździ się nim naprawdę dobrze. Nie ma takich objawów, o których pisałeś. Może kupiłeś jakiś zajeżdżony egzemplarz po paru dzwonach.
Lub zrobiony z dwóch części jeden albo jesteś przyzwyczajony do masy
dzięki za szybkie odpowiedzi...
zawiecha z przodu jest w porządku, ani na sworzniach ani na tulejach nie ma żadnego luzu a tuleje jeszcze twarde i nie pływają...
Jeśli mówicie, że ten typ tak ma to chyba będę musiał uznać, że się zawiodłem na tym aucie bo tym się naprawdę jeździć nie da... Miałem dotychczas wiele samochodów, Vectra A na na twardym zawiasie i 195/55/16 latała jak przyklejona -zero reakcji na koleiny, Polówki 6N seria to samo, Omegi R4 i V6 pocisk na kołach (wiadomo ciężar też swoje robi), Vectra B V6 - jak po sznurku choć trochę podsterowna (ciężki motor) nie liczę wielu autek którymi jeździłem w różnych okolicznościach a to taka qpa przy beemce? Toż nawet Peugeot 106 jechał prosto jak Bóg przykazał a nie fruwał od krawężnika do krawężnika po jezdni...
A namawiałem żonę na E36 coupe to powiedziała, że za duże...
Słuchaj może poprostu masz problem z prowadzeniem tylnonapędówek
Compact to syf, to prawda że jest niebezpieczny. Może z tyłu nie masz w ogóle stabilizatora przechyłów. Mocowania górne amortyzatorów są z tyłu jeszcze, amortyzatory i tuleja mostu. I po tym wszystkim i tak nie wiadomo jak się będzie prowadził.