Wysany: 2007-04-26, 12:59 sprzedaż auta, nietypowa sytuacja
Niewiedziałem jaki dac tytuł bo sprawa jest totalnie bezsensu
Tak więc od początku, około 20 grudnia ubiegłego roku kupiłem auto, odrazu w następny dzień ubezpieczyłem go na siebie, załatwiłem skarbówke, zgłosiłem kupno w wydziale komunikacji ale auta nie zarejestrowałem bo było mi potrzebne tylko na 3tygodnie.
Po tych 3 tygodniach auto sprzedałem, byłem w wydziale komunikacji, zrobili ksero umowy no i wszysko myślałem że jest ok
Wczoraj dzwoni Krakowska policja do osoby od której kupiłem auto że znaleziono rozbite auto i kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia, właścicielka mówi że sprzedała mi auto i podaje im namiary na mnie, tak więc dzwonią do mnie i....
Mówie że sprzedałem auto, oni chcą umowe więc mówie że poszukam i im im przefaksuje
I tutaj pojawiają sie 2 problemy, pierwszy taki że umowy nie moge znależć i nie mam żadnych danych kolesia, umowa gdzieś w domu jest więc wcześniej czy później ją znajde ale byłem w wydziale komunikacji i w ubezpieczalni i oni twierdzą że nikt nigdy nigdzie nie zgłaszał że auto jest sprzedane czyli teoretycznie auto jest nadal moje i nadal jest na mnie ubezpieczone.... a koleś co je odemnie kupił nie zarejestrował go i wogule nigdzie nie zgłosił tego że zakupił to auto....
nie chce sie wymądrzać ale tak na chłopski rozum to masz nie wesoło, dopuki nie przedstawisz umowy kupna-sprzedaży to dla Policji ty jestes właścicielem.
musisz znaleść ten nieszczęsny papierek w domu.
ale sie w maliny wposciłes .. mozesz miec wielkie problemy jesli nie znajdziesz tej umowy .. nie wesoło oj nie wesoło .. jedyne co mozesz zrobic to udowodnic ze w czasie wypadku byłes np. w pracy .. oswiadczenie rodziny nie wchodzi w gre .. a przynajmniej jest niewiarygodne .. jesli byli poszkodowani w wypadku to jedynie oni .. jesli widzieli sprawce moga potwierdzic ze to nie ty ...
Szukaj umowy .. tak czy siak masz ciepło jesli jej nie znajdziesz
Dzisiaj będe szukał, w sumie kopie zorbili w wydziale komunikacji cały czas byłem przekonany że sprawa jest załatwiona a tutaj zonk, dzisiaj będe szukal umowy, mam nadzieje że znajde...
W takim wypadku policja sciąga wszystkie zapachy i odciski. Tak przynajmniej jest u nas w Sokołowie.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2007-04-26, 15:59
jak byłeś w wydziele komunikacji i tam zgłosiłeś sprzedaż, to nie jest najgorzej - niech policja sobie to sprawdzi, a Ty szukaj tej umowy u siebie - to nie Twoja wina, że kupujący nie przerejestrował samochodu na siebie
jak byłeś w wydziele komunikacji i tam zgłosiłeś sprzedaż, to nie jest najgorzej
Dokładnie, czy oni czasem nie robią sobie ksera tej umowy jak zgłaszasz zbycie pojazdu? Jeśli tak to chyba nie będzie problem od nich też skserować. I chyba powinna tam być adnotacja, że pojazd w tym i w tym dniu wyrejestrowano.
Napisz pisemko do wydziału komnikacji o udostępnienie tego ksera zamieś i poproś żeby Ci przystęplowali że wpłynęło wtedy będą musieli pogrzebać, a ty szukaj niezależnie u siebie
miales szczescie ze wyrejestrowales auto ... wiekszosc osob to olewa .. teraz faktycznie niemasz sie czego bac .. te ksero umowy ktore ci zrobili bez problemu ci wydadza .. w razie jakbys nie znalazł oryginału .. tylko bedziesz musial ujścic opłate skarbową
Wysany: 2007-04-26, 18:39 Re: sprzedaż auta, nietypowa sytuacja
Lord Lukasz napisa/a:
w wydziale komunikacji i w ubezpieczalni i oni twierdzą że nikt nigdy nigdzie nie zgłaszał że auto jest sprzedane czyli teoretycznie auto jest nadal moje i nadal jest na mnie ubezpieczone....
W wydzialach komunikacj maja niezly burdel, ja sprzedalem poprzednia beemke w grudniu 2005, a we wrzesniu 2006 zglaszajac sprzedaz kolejnej dowiedzialem sie ze ta poprzednia caly czas figuruje jako moja. Szybka interwencja u naczelnika, wykopali jakas teczke i okazalo sie ze wszystko sie zgadza, zglaszalem sprzedaz tylko jakiejs pani "sie zapomnialo" wklepac to do komputera. Wiec radze Ci to samo, uderzaj od razu do naczelnika WK i niech kopia az sie dokopia, jak ich troche postraszysz to wszystko zaraz sie znajdzie. Jesli wydzial komunikacji potwierdzi ze sprzedales samochod i zglosiles to do nich to jestes czysty.
jakby co to niech ktos z Twoje rodziny napisze na forum ze na urlop pojechales i poda adres gdzie to bedziemy Ci paczki wysylac
a tak serio to powinno byc OKa.
Wczoraj znalazłem umowe i wysłałem do krakowsiej mILICJI ale problem jest dalej bo w wydziale komunikacji tak jak ktoś pisał wyżej nie ma żadnej info że ja zgłaszałem sprzedaż auta a jeszcze gorsze jest to że ubezpieczalnia twierdzi że auto do dnia dzisiejszego jest na mnie ubezpieczone czyli jak koleś w kogoś wjechał pozbęde sie zniżek itp.
Dzisiaj pójde do WK i faktycznie udeże prosto do naczelnika, skseruje umowe i najwyżej ją wbije gdzieś w papiery, mam nadzieje że z ubezpieczalnią sie dogadam...
z ubezpieczalniami to jest syf. po sprzedazy samochodu jeszcze przez rok mi przychodzilo abym w koncu zaplacil OC. dwa razy sie fatygowalem do nich aby w koncu to wyjasnic. za drugim razem poskutkowalo.
dziwne jest to ze tak jak piszesz nie ma w wydziale komunikacji zadnego info ze sprzedales auto. a na umowie ktora masz , masz wbita pieczatke urzedu ?
dziwne jest to ze tak jak piszesz nie ma w wydziale komunikacji zadnego info ze sprzedales auto. a na umowie ktora masz , masz wbita pieczatke urzedu ?
Właśnie, jak rejestrujesz to wbijają pieczatke, że "zarejestrowano pojzad z numerami ...." czy coś w ten deseń i potem muszą dać Ci jakieś potwierdzenie, że wyrejestrowałeś i też powinna być pieczątka "pojzad wyrejestrowano", ewentualnie nie powinno być dla nich problemem wydrukowac potwierdzenie z systemu.
z tylu na odwrocie umowy ktora posiadasz powinno byc cos takiego. i to jest podstawa wszystkiego. nawet jak nabroil cos ten gosciu autem to nikt nie ma sie do ciebie prawa przyczepic ani ubezpieczalnia trzasnac ci znize gdyz tego samochodu fizycznie i formalnie nie posiadales juz. obowiazkiem kupujacego jest zgloszenie do ubezpieczalni ze nabyl samochod, poniewaz ty nie mozesz wycofac ibezpieczenia. kupujacy powinien przepisac ubezpieczenie na siebie ewentualnie zmienic ubezpieczyciela.
aha...do ubezpieczalni tez idz z ta umowa i pokaz im.