Wysany: 2007-04-11, 19:56 Wali po wjechaniu w dziurę
Witam
Mam taki problem.
Na małych nierównościach koleinach itd jest ok cichutko problem zaczyna się jak jest dziura albo np mały garb na ulicy(studzienka korzenie drzew pod asfaltem itd) .
Po najechaniu na taki wybój w samochodzie słuchać uderzenie.
Nie blacha o blachę czy coś poprostu takie głuche jeb
Uprzedzam od razu,że łączniki drążki itd są ok wszystko co wymagało wymiany wymienione odboje amorków nowe amortyzatory trzymają po 70%.
Ktoś mi powiedział,że amorki mogą nie nadążać za sprężynami i dlatego tak to wygląda.
Sprężyny są niestety nowe GT cup line -60 a amortyzatory sachs touring.
Jak ktoś ma jakiś pomysł proszę pisać bo mam już dosyć jeżdżenia zygzakiem 60km/h po wawie i w planach zmiana zawieszenia na seryjne lub zmiana samochodu.
Może te dziadoskie sprężyny są po prostu zbyt twarde?
Pewny jesteś,że to może być przyczyną?
Jakie amorki założyć,żeby było ok nie chciał bym mieć kozy ale tak jak jest nie może zostać bo mam wrażenie jak by koła miały poodpadać jak wjadę w dziurę.
Jak ma tak walić to już wole seryjne sprężyny bo warszawskie drogi są coraz gorszę aż szkoda samochodu.
musisz zalozyc twarde amory o krotszym skoku - np Bilstein B8 - ja takie mam u siebie i nie narzekam - na seryjnych sachsach i obnizanych sprezynach byla tragedia.