Witam, zastanawiam się nad założeniem końcowego tłumika od 2,5 do 1,8...., wiem że treba będzie troszke po przerabiać rurki, ale czy oprócz tego że będzie fajnie wyglądał, da mi to cosjescze, warto dopłacić??
Tak miedzy Bogiem a prawdą to wypadałoby sie zastanowic czy to ma jakis sens. No bo płacisz drożej, masz kłopot z przeróbką i nic z tego tytułu nie zyskujesz...Tak myślę
Jeśli chcesz poprawic dzwięk twojej Beti to proponuje wykonac taki manewr:
Pojechac do tłumikarza zeby obciął sama końcówke rury z tylnego tłumika ale przy samej puszce a nastepnie przyspawał ja w niepełnym profilu tzn zakrywając czesc otworu wylotowego. Pózniej można na spokojnie myślec o estetyce wydechu...Ja mam ładny pojedyńczy chrom MOMO i zarówno z dzwieku jak i wyglądu jestem zadowolony. Słyszałem tez o desperatach którzy montują wiskoze na sztywno i wtedy nawet 1.8 pracuje jak 3.5 i to nie z wydechu ale niedogrzany silnik to porazka jak ktos dba o samochód.
Pzdro
[ Dodano: 2007-04-03, 10:40 ]
A jeszcze jedno: Wydech z mocniejszej jednostki nie bedzie poprawiał dzwięku bo ma za zadanie tłumic wiecej spalin pod wiekszym cisnieniem. Obawiam sie ze efekt moze byc odwrotny <hehe>
_________________ A ja mam żółwia.........i bede z nim rozmawiac....hehe