Wysany: 2007-03-01, 07:52 Na światłach przez cały rok.
Temat jak najbardziej aktualny. Obecnie jesteśmy w takim momencie, że nie jesteśmy zobligowani Kodeksem Ruchu Drogowego do włączania świateł (obowiązek od 1 października do końca lutego) ale jeszcze przez podpisaniem przez 'najjaśniejszych' ustawy sejmowej mającej wprowadzić taki obowiązek.
Ciekawi mnie wasze podejście to tego tematu.
Zapraszam do ankiety.
_________________ E30 325iA 1987r. Coupe E39 528iA 1999r. Touring E61 530dA 2005r. Touring «Nigdy Nikogo O Nic nie Proś Sami Przyjdą Sami Dadzą»
tyle lat latalo sie na wylaczonych a teraz niby ma sie polepszyc na wlaczonych..
taaa
taaaakiego wała
a jak sie okarze ze giertych to gej to zakladam zawias seryjny
NIE NIE NIE, ja nie mam problemów z zauważeniem auta jadącego z przeciwka bez świateł, mam problemy z minięciem wieśniaka który mam żarówy 140W i własnoręcznie ustawione lampy, on przynajmniej pier***** to że kogoś oślepia i raczej za to mandatu nie dostanie a ja z jazde bez świateł dostane, widzi tutaj ktoś sprawiedliwość ? bo ja nie, ten przepis jest tak samo mądry jak wszyskie inne łącznie z ludzmi którzy je wymyślają...
Lord Lukasz ma troche racji. niektorzy wala po oczach tymi swoimi swiatlami ze szok. ale z drugiej strony tak juz ktos napisal niektorzy magicy jada w deszcz bez swiatel bo wg nich jest dobra widocznosc.
Ja również na TAK od zawsze jeżdżę na światłach.
Latam praktycznie tylko trasy i wiele razy widziałem jak jakiś zielony lub szary samochód na krętej drodze wyglądał tak samo jak przyroda i był prawie nie do zauważenia zwłaszcza przy większej prędkości każda sekunda ma znaczenie przy wyprzedzaniu im szybciej go zobaczę tym lepiej.
A druga sprawa pomyślcie ilu ludzi zapomina włączyć światła jak robi się szarówka lub pada deszcz? Wtedy dopiero są niewidoczni a jak bedą mieli jeździć na światłach non stop wielu z nich nie zapomni ich włączyć pod wieczór.
Ew. bym to sprecyzował ale to był by absurd bo np w mieście takim jak Wawa obojętne mi czy ktoś jedzie na światłach czy nie ale w trasie powinien być obowiązek nie ma bata.
Ci co są przeciw albo śmigają tylko w mieście albo jeżdżą po 50km/h.
Nie wiem co wam przeszkadza ten przepis bo ja nie widzę żadnych minusów. Chyba,że jesteście ogólnie przeciw władzy "sami nic nie zrobimy ale oni robią źle" taki fajny gówniarski sprzeciw i bunt na cały świat Za pisem nie przepadam ale ten pomysł jest dobry.
Lordzie nie przesadzaj,że ktoś jest w stanie oślepić cię w dzień światłami samochodu chyba,że śmiga na długich.
Pozdrawiam