Wysany: 2006-08-27, 00:37 Potrzebna pomoc Warszawa.
Witam!
Mam prosbe do zyczliwych i nudzacych sie forumowiczow Mam problem z nierowna praca i falujacymi obrotami. Jest coraz gorzej! Szukam kogos z 1.6 M40 kto by sie podmienil ze mna krokowym na chwike albo pozyczyl na chwilke dzialajacy, zebym wiedzial czy moj jest dobry czy nie. Chodzi oczywiscie o oszczednosci zeby nie kupowac niepotrzebnych elementow. Wiecie studencki budzet . Pozdrawiam i zapraszam.
Nio witam kolegów z Pragi ja kotwicze na goclawiu A ten Poznań to nie prawda Jak powaznie z ta Praga to chetnie skozystam nawet dzisiaj. Po drodze kupie jakies browarki i pozezbimy troszke? Pozdrawiam
kable ma nowe i swiece tez. na gazie przeplywka jest nie potrzebna wiec tez ja eliminujemy.
obroty bardzo faluja.od 400 do 1000, czasami sie zadlawi i gasnie.
dolot niby ma nie popekany ale polecilem sprawdzic go dokladnie gdzies od dolu.
jak sie rozgrzeje to juz tak nie kuleje.
niech moze wlasciciel troche doda swoich slow.
Witam i dziekuje kolegom z pragi za pomoc.
Dokladny opis tego co dzieje sie z moja M40 316i
Zawsze odpalam ja na paliwie i rano pierwsze 5 sek chodzi jak zegarek pozniej zaczyna sie szopka. Na paliwie dopuki sa jeszcze podwyzszone obroty zimny silnik nie gasnie ani nie faluje (znaczy nie tak jak pozniej na gazie), przy jednostajnie wcisnietym gazie nie chodzi rowno jakby gubila ktorys gar, a na 1 biegu nie da sie jechac bo glowe urywa tak szarpie. Pozniej jak juz troszke temperatury zlapie przelaczam na gaz i zaczyna sie falowanie obroty potrafia spasc tak nisko ze az kontrolka od ladowania sie zapala na sekundke. Obroty faluja w zakresie od 200 do 1300 z tym ze przy 1300 jakby znowu sie krztusi dostaje wstrzasow i obroty spadaja nio i tak w kolko. Jest jeszcze jedna wazna sprawa wczoraj przy rozbiurce okazalo sie ze z rury dolowej tej gumowej smierdzi paliwem mimo tego ze jezdzilem na gazie. A paliwa jakby ubywa strasznie duzo ale nie wiem czy to spalanie (zaznaczam ze odpalam tylko na paliwie i czasem pare kilometrow przejade) czy moze niedokladnosci wskaznika. Jakis tydzien temu wlałem 15 litrow paliwa i juz mam rezerwe wiec pewnie spalanie jest za duze i to sporo. Jest jeszcze jeden objaw przy jezdzie na trasie zaluzmy 130, gaz wcisniety, widze jakas zawali droge, lekko odpuszczam gaz ale nie calkiem, czesto wystepuje takie szarpniecie jakby na chwike przerywalo doplyw gazu, trwa to ulamek sekundy. Jesli chodzi o czesci to sa nowe swiece, 8 miesieczna, kopulka i palec, kable, filtry gazu i powietrza tez nowe, jakis rok temu likwidowalem klekoczace bociany i wymienilem popychacze dzwigienki i walek. Silnik jest w niezlej kondycji jak zauwazyli wczoraj koledzy. Jesli chodzi o silniczek krokowy to jest ok bo sprawny przelozony z 1.8 m40 te same numery jak na moim, nie poprawil nic. Rura dolotowa do powietrza jest cala, przewod od odmy podlaczony nowy z calym kolankiem. Z gazu nie strzela spalanie w normie. Acha jak ostatnio wyjmowalem swiece tak dla sprawdzenia, sa okopcone na czarno. Bede rozbieral dolot i badal, wszytkie przewody zwiazane z powietrzem wymienie. ALE ZASTANAWIAM SIE CZY JEST TAKA MOZLIWOSC ZEBY PRZY PRACY NA GAZIE JEDNOCZESNIE DOSTAWALA TROSZKE PALIWA? Opisalem co sie dalo nic wiecej nie pamietam i nic nie zatailem
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-08-30, 13:15
Lord Lukasz napisa/a:
Bocian umiera i czeba nowy silnik
nie umiera mialem kiedys M40 a aktualnie HeMP ma M40 i naprawde ploszajosa silniczek bardzo cicho chodzi, jak nie bocian no ale wkoncu robil nie dawno remoncik.
Bociana rozbroilem i przyczyne znalazlem najpierw pomierzylem napiecia na elektrozaworach gazowych okazalo sie za sa za niskie w porownianu do samochodu wzorcowego (pracujacego poprawnie) odzyskalem wszystkie masy i pozadnie podlaczylem do masy akumulatora odzyskalem jakies 1.5 V napiecia i juz sie poprawilo falowal mniej. Ale z godnie z teoria mojego przyjaciela Sebstiana B. "samochod pracowal na dwuch paliwach naraz" wiec odlaczylem pompe pliwa pod tylnia kanapa i falowanie na gazie ustalo calkowicie . Czyli wniosek jest taki ze podczas pracy na gazie byl jeszcze podleawny Pb 95. Skoro wyrownalem go juz na gazie, tym samym tropem chcialem dojsc do wyrownania paliwa zakracilem gaz na butli wypailem z przewodow i odpalilem na paliwie juz nie falowaly obroty ale jednak nie chodzi rowniutko. Teraz zgodnie z teoria mojego drugiego przyjaciela Michala M. popuszacza ktorys z wtryskiwaczy i dlatego silnik nie pracuje rowno. Narazie pojda srodki zapobiegawcze odciecie pompy paliwa przy pracy na gazie. Pozdrawiam
Jutro jeszze tylko regulacja szambowozu i wymiana krzyzaka ukladu kierowniczego i bocian jak nowy . Poszukiwania byly takie glebokie a przyczyna taka plytka.......
Pozdrowienia
PS. dzisiaj tez zrobilem odciecie pompy paliwowej, na szambie chodzi rowniutko. Gdyby ktos byl zaiteresowany takim odcieciem zapraszam na maila
A teraz czas na kolejke Sierry (oczywiscie nie forda ) wasze zdrowie
[ Dodano: 2006-08-31, 22:32 ]
A teraz zdrowie bocianka i Waszych tez