Wysany: 2006-08-28, 14:22 Wymiana uszczelniaczy zaw. bez ściągania głowicy ????
witam, pytanie kieruje do osób które robiły takie magiczne sztuczki, chodzi o silnik m20, miałem kiedyś okazje to robić w jakimś Peugeocie i stąd moje pytanie jak to wygląda w m20 ?
Robiłem taki "zabieg" 3 miechy temu. Oczywiście poleciały gromy, że uskuteczniam druciarstwo. Silnik przydymiał na niebiesko. Miały być walnięte pierścienie albo uszczelniacze i prowadnice. Zaryzykowałem, kupiłem przyrząd do rozpinania zaworów za 220 pln, u kowala na gorąco wyprofilowałem na potrzebny mi kształt. Po 7 h pracy było po akcji. Teraz, po tych trzech miesiącach jazdy mogę stwierdzić, że opłaciło się.
OK ale napisz coś dokładniej, wyciągałeś wałek czy tylko przesówales na bok koniki ? jak tłok ustawisz w górze to zawór dużo opada i bez problemu sie potem zapina ?
no ale jak by np. stalo sie cos nie spodziewanego to warto sie zabezpieczyc 8)
przypomnialo mi sie jak moj brat podczas wymiany lancucha rozrzadu w rekordzie wrzucil mi stary rozpiet lanuch do silnika
jego odpowiedz brzmiala- przeciez mogles przywiazac ...
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
Kolektor ssący musowo do zdęcia. Potrzebna była linka, prawie jak alpinistyczna, dostępna w sklepach ogrodniczych średnicy 6 lub 8 mm. Gdy tłok był w dolnym położeniu, przez otwór po świecy wsuwałem linkę, a później kręcac kołem tłok ściskał linkę i tym samym podpierał zawory. Przy konikach trzeba odkręcić śruby i wyjać mimośrody do regulacji zaworów. Wtedy jest więcej miejsca, aby wyjąć sprężyny. Przy niektórych zaworach trzeba było się więcej nagimnastykować, gdyż po rozpięciu zatrzasków zawór należało nieco opuścić aby zdjać sprężyny. Trzeba uważać, by tłoka za bardzo nie opuścić na dół, bo wtedy rozpięty zawór może wlecieć do cylinda. Przyda się dobra pęseta, aby łatwiej było zamontować ponownie zatrzaski. Stary uszczelniacz da się zdjąć szczypcami lub kombinerkami. Nowy neleży nabić bardzo ostrożnie, dobrze dopasowana jakąś tulejką, aby go nie przeciąć. Podstawowa sprawa to dobrze dopasowany przyrząd do ściaskania sprężyn zaworowych. Dobrze jest też zatkać kanały olejowe, aby coś tam nie wpadło. Oprócz tego delikatnie ze wszystkim i duuuuuuuużo cierpliwości.
Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2006-08-29, 17:29
Tommec napisa/a:
kupiłem przyrząd do rozpinania zaworów za 220 pln, u kowala na gorąco wyprofilowałem na potrzebny mi kształt. Po 7 h pracy było po akcji
wrzuciłbys jakieś zdjęcie tego przyrządu...
też mnie interesuje ten temat -rozmawiałem już o tym z moim mechanikiem, ale On uważa taką naprawę za bezsensowną "tylko zrzucanie głowicy i kpl wymiana wszystkiego" - ale wiecie jaki koszt jest takiej operacji
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
prosciej zdjac glowice i zrobic to profesjonalnie
a moze zawory by przydalo sie dotrzec
jak sam robisz to co za problem
uszczelka ok 70zl goetze
planowanie ok 60zl
robisz wszytko dokladnie i wszytjko widzisz i sobie sprawdzisz
zrobisz to szybciej
OK ale u mnie jest tak że remont głowicy robiłem pół roku temu (prowadnice,kanały,docieranie zaworów itp) a uszczelniacze musze wymienić bo zaraz po swapie miałem problemy z chłodzeniem i lekko przegrzałem silnik i wyszło że poleciały uszczelniacze a nie tak jak początkowo myślałem pierścienie
Dlatego w moim przypadku bardziej sie opłąca to robić bez ściągania bo uszczelka ,planowanie a śruby to co ? też wypada wyymienić i przy ściąganiu wyjdzie ponad 200zł a bez ściągania moge tą kase zaoszczędzić
Jasne, że mechanik wolałby zrzucać głowicę, bo z tego ma kasę. Żeby robić to samemu to przydałby się chociaż jakiś garaż. Uważam, że w moim przypadku nie było sensu ładować się w większe koszty z robieniem całej głowicy, bo oprócz tych uszczelniaczy nie miałem zastrzeżeń do reszty silnika (więc po co to ruszać). Oto przyrząd:
Taki przyżąd mi trzeba dzisiaj sie do tego wstępnie zabrałem i niestety ten przyżąd co mam sie nie nadaje, to oczko jest za duże i sie nie mieści pozatym nawet po ściągnięciu tego mimośrodu na koniku nie schodzi on całkiem na bok i zahacza o jakiś 1mm na sprężyne ?
Ogólnie nie wiem co robić, sam pracuje w tygodniu i mam tylko czas w sobote, z tego co dzisiaj widzialem to jest to do zrobienia tylko tak jak pisal kolega wyzej, dużo cierpliwości.
Popytałem mechaników i na 8 spytanych 6 powiedziało że nie zrobi tego, jeden że kiedyś robił ale pogiął zawory i więcej nie robi no i jeden stwierdził że 200zł i mam zrobione, chcwalił sie że nawet w m50 takie coś robił