Witam.
Jak napisalem w temacie jestem zainteresowany takim swapem, wlasnie skonczylem poszukiwania na forum i nie znalazlem odpowiedzi (Jesli przeoczylem a ktos wklei link do takiego tematu to bede wdzieczny).
1. czy duze komplikacje przy takiej przekladce, CZy jest ktoś kto robił taką przekładke?
2. wogóle głowne pytanie to czy to jest dobry pomysł zamieniać silnik na konstrukcyjnie
starszy.
3. Jakie wrazenia po swapie(ci ktorzy robilli ) oraz jakie spalanie...
4. Jak to jest z dostępnością cześci do ETY
5. Jakie koszta mogą być takiej operacji...(wdzieczny byłbym za opcje optymistyczną i pesymistyczna )
Na początku myślalem o 1.8is(nadal sie wacham), ale wolalbym juz zrobić ukłon w strone 6 cylindrów...
ps. Eta pali dużo wiecej od 1.8is?(głownie chodzi o jazde po mieście.... zakorkowanym )
co do przekładki to ja osobiście przekładałem z M10B18 na M20B27:) i powiem na początek żebyś się dobrze zastanowił . Pod młotek poszło prawie wszytko jak do tej pory. Na początek silnik +cały osprzęt (łapy, chłodnica, węże, wiązka, komputer, cały dolot, cały wydech), skrzynia, lewarek zmiany biegów, wał, dyfer, zegary, cała elektryka bo chciałem mieć check nad lusterkiem wstecznym, u mnie jeszcze był gaźnik wiec jeszcze pompa i powrót paliwa bo nie było i cholera wie co jeszcze. Potem całe zawieszenie i założyłem wspomaganie bo kręcenie kierownicą, a zwłaszcza parkowanie to masakra. Jedyne co się w miarę spisuje to hamulce, ale teraz też idą pod młotek z przodu wentylowane i tył wymieniam na tarcze dla spokojności.
Ułatwiłem sobie życie bo swapa kupiłem auto dawce(całe), więc wszystko miałem i operacja poszła dość sprawnie. Znajomek jak przekładał w swoim autku i zbierał części to więcej czasu spędził na poszukiwaniu brakujących elementów niż na robocie.
Jeżeli chodzi o spalanie to osobna historia. Przy spokojnej jeździe jestem naprawdę cały czas w szoku jeżeli chodzi o spalanie jak na tą pojemność. Po mieście 10 – 11 litrów, trasa 9 może nawet mniej, ale to dopiero jak się człowiek opanuje i nauczy się jeździć ETĄ. Niestety jak mam słabe dni lub jestem troszkę zdenerwowany to wskaźniki stanu paliwa po prostu maleje w oczach:).
Podstawa to sprawdzić dokładnie w jakim stanie jest blacharka auta, bo szybko może się autko rozsypać. Jeżeli chodzi o części to jest różnie, wiele pasuje od innych M20, ale jak rozwaliłem chłodnice to miałem na prawdę duży problem żeby znaleźć używaną w sensownym stanie, a nowa kosztuje prawie 500 stówek i tylko na zamówienie.
Niestety dużym minusem jest to ze każdą złotówkę, którą władujesz nigdy nie odzyskasz, a parę trzeba przeznaczyć, dlatego musisz się dobrze zastanowić czy będziesz jeszcze długo latał autkiem żeby przypadkiem komuś nie robić prezentów. Mnie cały biznes kosztował ok. 1700zł bo sprzedałem dawce poskładanego na starych gratach wiec trochę kaski odzyskałem.
To był pierwszy tak poważny Swap i kosztował mnie dużo siły, nerwów, ale efekt końcowy rekompensuje całą walkę . Jazda na trasie to czysta przyjemność, bezpieczeństwo podczas wyprzedzania. Jadąc 120 - 130 jest taki zapas mocy ze każde manewry na drodze trwają tylko chwilkę. Tam gdzie możliwości poprzedniego silniczka się kończyły, tam ETA dopiero budzi się do życia.
Na koniec w żarcie dodam ze przed swapem miałem problemy z prawie 100 konną "tjuningowaną" astrą znajomego, po zabiegu z astry nie została juz nawet mielonka...
Gangstapcf ja tez sie juz nauczyłem ze jak chce sie robic swap silnika o wiekszej mocy i innej ilosci cylindrów ... do samochodu ktory rozni sie prkatycznie wszystkim oprocz blacharki od auta z ktorego biezemy silnik .... to trzeba miec poprostu całe to auto .. moze byc po wypadku, moze byc lekko uszkodzone byle by bylo w całosci .... bo tak jak napisałes poszukiwania czesci i ilosc wydanej dodatkowo gotówki na czesci ktorych niema przy silniku w momencie kupna mogo doprowadzic do zawrotów głowy i sprawic wielki wir wciagajacy pieniadze w portwelu ... rozwlona e30 z motorem 2,7 bedzie kosztowała jakies 2000-2500zł lepiej kupic cała...
No ja mam za sobą 2 swapy, pierwszy bardzo prosty bo wymiana m10 na gażniku na m10 na wtrysku, i drugi na m20b23 , ważne jest żeby kupić kompletny silnik i nie zaczynać swapa dopuki sie nie jest pewnym że są wszzyskie części, tak czy tak w moim przypadku rano wjechałem na garaż, i wieczorkiem 2.3 było już włożone, na drugi dzień skrzynia , dyfer i prądy, i auto by sie obudziło ale zapłon był żle ustawiony. Ważne jest też słuchanie rad osób które mają pojęcie o temacie, ja nie wiedziałem jaki wał i żuciłem temat na forum i pare mądrych osób wymyśliło że wały wszyskie są takie same w e30 i przez to musiał holować auto bez wału bo czeba było zjechac z garażu a wał z 2.0 nie pasował.
Ogólnie na poczatku było troche problemów z chłodzeniem ale jak to opanowałem auto hula do dzisiaj bez żadnych poprawek.
Ogólnie moje zdanie jest takie że jak swap to tylko na m20 lub jak kieszeń pozwala to m50, nie zawracał bym sobie głowy kosiarkowymi is-ami bo nic nie zasątpią dzwięku r6
Panowie, jak to jest, ze wg was to M20B20 to syf i nie jedzie, a eta ktora ma prawie identyczne osiagi (roznica 0,1 s do 100 km/h) ale harakterem przypomina skode dla starego dziadka jest super silnikiem? Moze i ma potencjal, ale nikt tu nie pisze o dlubaniu tylko o zwyklym swapie. Dla mnie eta to najwieksze gowno jakim jezdzilem, nie dziwie sie ze BMW wyprodukowalo ich tak malo.
Lord Lukasz napisa/a:
nie zawracał bym sobie głowy kosiarkowymi is-ami bo nic nie zasątpią dzwięku r6
Ten kosiarkowy is bez problemu spuszcza baty ecie czy superecie. Pomijam dlubane wynalazki. A dzwiek is-a z wycietym katem przy odcince jest duzo fajniejszy niz ety przy tych 4200 obr.
Dodam swoje 3 grosze w obronie ety. Moja starowinka jeździła bardzo fajnie i nie zgodzę się że to kupa!!! Mam zdanie 180 stopni inne od Twojego Bruner. Dopóki jej nie zagazowałem to nawet w nadwoziu e28 zapylała bardzo fajnie, duży moment pozwalał na trasie jechać szybko i bardzo oszczędnie. Leciałem w 4 osoby i bagaż depcząc całkiem zdrowo (prędkość podróżna ok 140km/h, przy wyprzedzaniu szybciej) i auto spaliło 8 litrów benzyny!!! Do tego dobrze paliła gumę hehe. Za 2 tygodnie kupuję e30 320i także będę mógł się wypowiedzieć na temat tego silnika. Po tym co tu napisałeś spodziewam się, że będzie to jako-tako latało, oby. Osobiście bardzo polecam Etę.
Pozdrawiam
Sosen
_________________ Liczba dachowań - 2
Liczba zniszczonych opon - 464
Łukasz
Moze 2.0 mialem wyjatkowo zdrowe a ete padliniasta, w poprzedniej nie mialem gazu a tu mam, moze to kwestia oczekiwan i preferencji, a moze wszystkiego po trochu - fakt jest taki ze na ecie sie bardzo zawiodlem i jesli bede kupowal nastepne e30 (a wszystko wskazuje na to ze tak), to nawet nie spojrze w strone tego kastrata, bede szukal normalnego 325i albo wlasnie 320. 2.0 ma zupelnie inny harakter, silnik ktory trzeba krecic, ktory to lubi i przy takim traktowaniu daje sporo frajdy. Eta raczej daje frajde taksowkarzowi, naprawde jedzie sie tym jak dieslem, tam gdzie w M20B20 zabawa sie dopiero zaczyna, tam w ecie juz jest koniec - to cos jak z przedwczesnym wytryskiem Nawet w tunelu sobie ryku nie mozna posluchac, bo co to za ryk przy 4000...
tak jest , zależy co kto lubi, a 6 garków powinno lubić sie pokręcić i wywoływać gęsią skórkę na ciele, eta dobra na trasy i duże przebiegi, tudzież dla ekonomisty amatora.
Nie wiem jak dla was ale ja mialem 325 coupe m20b25 i to jezdzilo
teraz mam m20b20 i to wogole nie jezdzi a zakatowane raczej na pewno nie jest
Nie wiem jak tam ety nie ety ale ja bym jednak szukal m20b25
Ja też uważam że 2.0 nie jedzie,teraz mam 2.5 i jest spoko.Mój brat ma 320 z '89 roku i przymierza się do swapa właśnie na etę-tyle że trochę usprawnioną.
_________________ Żonę możesz mieć tylko jedną,a beemek ile chcesz...
no to chyba moje zdanie zakonczy te klotnie ;d - mialem 320 dlubane 327i i teraz 325i i ta ostatnia opcja jest najlepsza do bmw. Spalanie we wszystkich 6tkach takie samo. 325i jest najszybsze
Zgadzam się 2,5 jest najszybsze lata, aż miło. Tylko z 2.5 to ja mam naprawdę wiele nie miłych wspomnień, na szczęście nie moich tylko znajomych. Gdy zaczynają się problemy to wtedy idzie kasa aż portfel zdycha, niech mi ktoś powie gdzie dostać głowice w rozsądnej cenie to chętnie na przyszłość zapamiętam i najlepiej żeby nie była trafiona. Ja osobiście pasuje 2,5 sobie daruje. IS-em w e30 miałem okazje polatać i też całkiem fajnie się zbiera i w sumie nie pali dużo, ale jak to się mówi "cztery garki do kosiarki", cytuje znajomych latających starymi mietami z silnikami V8 . Czytam tu ze Eta dla taksówkarza, kiedyś gdzieś usłyszałem opinie, że ETA jest dla statecznego emeryta . Gwarantuje ze emeryt po "spacerku" moją bumą dostał by zawału. Przed wakacjami wziąłem parę dni wolnego z pracy, troche kasy i doprowadziłem silniczek do porządku, bo kopcił i troche gubił olej. A eta ma naprawde duże możliwości . Jak do tej pory moją ETke od serii różni tylko chip, stożek na dolocie i przelotowy wydech z tłumikiem końcowym MG Motorsport - Racing. Dwie ostatnie modyfikacje to raczej dla gongu niż dla parametrów. Chip kręci silnik do ok. 5300 obrotów, ale to dopiero zobaczyłem po podmianie zegarów, bo oryginalne zatrzymują się na 5000 tysiącach a auto przyśpiesza. Wcześniej jeszcze miałem most 4.10. Przy tym przełożeniu całkiem fajnie wciskało w fotel. W mieście startowało się z drugiego biegu, wrzucało potem 4 i po chwili 5. Na trasie V-max trochę ponad 200. Niestety zmieliło go, ale dopiero po paru miesiącach ciekawej jazdy. Wiedziałem, że po moim poście będzie trochę komentarzy, a niektórzy będą się śmiać. Niestety do śmiechu nie jest znajomym i "ludziskom", którzy dla fanu się ganiają . A jeżeli chodzi o ryk silnika to jak dla mnie osobiście rządzi M50. A na zakończenie dodam ze kiedyś Polody nakręcił filmik pokazowy jak driftować seryjną etą bez szpery
Zgadzam się 2,5 jest najszybsze lata, aż miło. Tylko z 2.5 to ja mam naprawdę wiele nie miłych wspomnień, na szczęście nie moich tylko znajomych. Gdy zaczynają się problemy to wtedy idzie kasa aż portfel zdycha, niech mi ktoś powie gdzie dostać głowice w rozsądnej cenie to chętnie na przyszłość zapamiętam i najlepiej żeby nie była trafiona. Ja osobiście pasuje 2,5 sobie daruje. IS-em w e30 miałem okazje polatać i też całkiem fajnie się zbiera i w sumie nie pali dużo, ale jak to się mówi "cztery garki do kosiarki", cytuje znajomych latających starymi mietami z silnikami V8 . Czytam tu ze Eta dla taksówkarza, kiedyś gdzieś usłyszałem opinie, że ETA jest dla statecznego emeryta . Gwarantuje ze emeryt po "spacerku" moją bumą dostał by zawału. Przed wakacjami wziąłem parę dni wolnego z pracy, troche kasy i doprowadziłem silniczek do porządku, bo kopcił i troche gubił olej. A eta ma naprawde duże możliwości . Jak do tej pory moją ETke od serii różni tylko chip, stożek na dolocie i przelotowy wydech z tłumikiem końcowym MG Motorsport - Racing. Dwie ostatnie modyfikacje to raczej dla gongu niż dla parametrów. Chip kręci silnik do ok. 5300 obrotów, ale to dopiero zobaczyłem po podmianie zegarów, bo oryginalne zatrzymują się na 5000 tysiącach a auto przyśpiesza. Wcześniej jeszcze miałem most 4.10. Przy tym przełożeniu całkiem fajnie wciskało w fotel. W mieście startowało się z drugiego biegu, wrzucało potem 4 i po chwili 5. Na trasie V-max trochę ponad 200. Niestety zmieliło go, ale dopiero po paru miesiącach ciekawej jazdy. Wiedziałem, że po moim poście będzie trochę komentarzy, a niektórzy będą się śmiać. Niestety do śmiechu nie jest znajomym i "ludziskom", którzy dla fanu się ganiają . A jeżeli chodzi o ryk silnika to jak dla mnie osobiście rządzi M50. A na zakończenie dodam ze kiedyś Polody nakręcił filmik pokazowy jak driftować seryjną etą bez szpery
pozdrawiam,
Idąc w tym kierunku - mogę Cie tak samo przewieźć seicento 900 mojej mamy
no to troche sie pomieszały moje zamiary
Głownie ze względu na negatywne komentarze o etach... Do tej pory myslalem ze to zajefajny silniczek, oszczedniejszy od innych m20-stek, z zapasem momentu, nic tylko lac paliwo i jezdzic... a tu nagle opinie ze to straszny muł
a to że sie nisko kręci to hmm.... raczej nie jezdzi sie od świateł do światel do odcięcia(przynajmniej ja )...hmm chociaz Eta to bardziej własnie taki krązownik a'la amerykaniec z bulgocącym sercem, na dłuższe wyprawy a nie do miejskiej dżungli... juz sie zaczynam mieszac w zeznaniach
Bruner aż tak negatywnie wspominasz swoją ETE?
jeszcze troche i chyba zdecyduje sie na IS'a bo nie mam kompletnej Ety na dawce, a do IS'a to silnik, osprzet i bedzie dobrze 8)
ale tak mnie korciło te 6 cylindrów, ech...