Od kilku dni męczę się z wyjęciem tylnej belki. Odkręciłem już wszystko co mogłem odkręcić a ta skubana nadal nie chce sie oddzielić od samochodu. Jeżeli ktoś to robił sam i może poratować jakąś radą na temat zdejmowania ego cholerstwa to będę baaardzo wdzięczny.
Sam??Najlepiej samochod postawic na dwóch klockach drewna na progu (nic sie nie stanie),a odkreciłes te boczne uszy przykrecone na ampule??
Zapewne albo zapiekły sie ci aluminiowe tylejki w nadwoziu albo krzywo próbujesz zdjac belke.
Palnikiem wypalisz gume w poduszkach belki albo na zmiane z kims długa rurka zachaczyc o wahacz i ruszac góra doł.Meczaca robota bo czasem w 3 osoby nie dawalismy rady.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Zapewne albo zapiekły sie ci aluminiowe tylejki w nadwoziu albo krzywo próbujesz zdjac belke.
Wszystko odkręciłem. Jest tylko belka, wahacze też zdjąłem i dyfer. Tak jak pszesz prawdopodobnie zapiekły się te tulejki metalowe w nadwoziu (wiem jak to wygląda bo kupiłem juz nowe tuleje belki). Niestety ja mam do dyspozycji tylko siebie a w dodatku to samochód stoi na kobyłkach jakieś 50 cm nad ziemią, więc nie ma dużo miejsca na włożenie porządnej dźwigni. Nie chcę też podważać opierajć dźwignię o podwozie bo nie chcę uszkodzić blachy ani zabezp. antykorozyjnego.
kirek napisa/a:
Meczaca robota bo czasem w 3 osoby nie dawalismy rady.
To mnie pocieszyłeś!!
PS. Mam do dyspozycju kila ściągaczy, ale jak to bywa żadnego nie można użyć bo nie ma za co chwycić ani o co oprzeć.
_________________ Pozdrawiam,
Marcin
MARTINEZ [Usunity]
Wysany: 2006-06-30, 11:33
odkreciles amortyzatory??
trzeba było nie odkrecac
latwiej zchodzi bo przytrzymuja i prosto złazi
wał odkreciłes??
przynajmniej podpore odkrec nie bedzie wisaiła na wale
samemu spokojnie dasz rade
łapka młotek i sama spadnie
No i belka wycignięta! Założyłem wahacze i amortyzatory jak mówiliście, żeby prosto ją zdjąć. No i belka co prawda jest już osobno, ale końcówki tych metalowych tulei zostały w podwoziu. Nie mam pojęcia co teraz zrobić bo sytuacja jest niewesoła. Poradźcie co mógłbym zrobić, żeby jeszcze bardziej tego nie spieprzyć.
wychodza sruby a nanich masz stare tuleje wez dobry klucz zaciskowy i sprubuj je obruszac ale najpierw polej specjalnym plynem do odkrecania zapieczonycz srub jak to nie pomoze mozesz sprubowac je naciac one poprostu sie polaczyly ze szpiltami druga metoda to postukac w srubu od dolu tuleje sie opra o karoserie a sruby wyjda gora jak wyjmiesz tylnia kanape to je zobaczysz
Śruby są wyjęte. Chodzi o to, że końcówki tulei zapiekły się w karoserii i przy zdejmowaniu ni epomogły tony odrdzeiwaczy i innych specyfików. Końcówki złamały sie i dalej zostały zapieczone w tulejach w karoserii.
Śruby są wyjęte. Chodzi o to, że końcówki tulei zapiekły się w karoserii i przy zdejmowaniu ni epomogły tony odrdzeiwaczy i innych specyfików. Końcówki złamały sie i dalej zostały zapieczone w tulejach w karoserii.
PS. Co to są "szpilty"?
PS2. POMOCY!!!
I nic ich wogole nie wystaje???Jak sywtaje to młotek i musza wyjsc kiedys tez mielismy z chłopakami taki problem ze jedna ta tuleja została - i palnik i inne rzeczy nie pomogły oprócz młotka.
Chyba jezeli sie ułamało to przeciez ta tuleja jest aluminiowa - wiertarka duze wietrło i przewiercic jak nie ma innej opcji (starac sie nie uszkodzic mocowania tuleji w nadwoziu)
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Chodzi o SZPILKI .Tylko ja juz sory nic nie rozumie masz problem gdzie w belce czy na samochodzie jerzeli na aucie to jest niemozliwe abys srub nie wyjol areszta co przyspawala sie do karoserii dlamnie to bzdurka . a jerzli chodzi o tylnia belke i zostaly w niej tuleje to niestety czeka cie fizyczna praca tniemy od srodka i juz tylko nie przetnij belki (tylko aluminium ) anastepnie Moteczek 3 kg i jazda z meselkiem
Chodzi o SZPILKI .Tylko ja juz sory nic nie rozumie masz problem gdzie w belce czy na samochodzie jerzeli na aucie to jest niemozliwe abys srub nie wyjol areszta co przyspawala sie do karoserii dlamnie to bzdurka . a jerzli chodzi o tylnia belke i zostaly w niej tuleje to niestety czeka cie fizyczna praca tniemy od srodka i juz tylko nie przetnij belki (tylko aluminium ) anastepnie Moteczek 3 kg i jazda z meselkiem
Palink podgrzac i młotem dobrze raz pacnąc i poruszki same z belki wychodza.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Myślałem, że dobrze wszystko wytłumaczyłem. No dobra. Jeszcze raz od początku.
Przy zdejmowaniu belki pękły tuleje (znajdujce się wewnątrz tych tulei gumowych belki tylnej) w taki sposób, że ich górna część (ok 1cm) została wewnątrz tulei znajdującej się w karoserii. Niestety nie mam jak tych złamanych części chwycić.
Myślałem podobnie jak kirek, żeby je delikatnie cienkim wiertłem rozwiercić i może da się je wydłubać jakoś z tamtąd. wieczorkiem jeszcze zrobię kilka zdjęć to napewno ułatwi wam zrozumienie mojego zakręconego problemu.