kiedys jak bylem pod centrum likwidacji szkod (PZU) to gosc podjechal SC, otworzyl korbka szybke i wysiadl przez okno... auto dostalo strzala w pupe (tyl zniszczony, szyby nie bylo z tylu a na wycieraczce sznurkiem od snopowiazalki przywiazany trojkat ostrzegawczy) uderzenie bylo tak duze ze dach sie sfalowal (mniej wiecej na srodku), i przez to wszystko drzwi sie zakleszczyly