na allegro jest mnóstwo tego ustroistaw. Chciałem sobie sprawić takie urządzenie czy ktoś może kupował jakiś, może któryś kakretnie polecić?? Oczywiście z przeznaczeniem do mojej e30
ps. Wydawało mi się że powinno to być w tym dziale
ja kupilem taki:ściągacz
i jestem zadowolony, nie ma problemow z wyjmowaniem, jesli jest jakis oporny to po zalozeniu sciagacza mozna z gory mlotkiem w sciagacz uderzyc i samo wychodzi. Przydal juz mi sie kilkanascie razy bo mam dwa komplety zawiechy na przod, jeden na zime drugi na lato wiec z wszystkich sworzni musze zdejmowac. Polecam, maly sprzecik a bardzo przydatny...
Pozdro!
Ten "profesionalny" sciagacz rozpadl sie przy pierwszym podejsciu do sworznia wachacza w E30 - Maras i Metaldaw byli swiadkami. Jak lubisz wyrzucac pieniadze w bloto to polecam. Ten sciagacz jest zrobiony z plasteliny, najpierw wygiely sie konce i "oska" a chwile pozniej ukrecila sie sruba (chociaz trzeba przyznac ze sworzen byl bardzo oporny, koncowke drazka wycisnalem tym bez problemu)
hmmmm... i bądź tu mądry...
dobre pytanko marekfl. też mnie czeka wymianka "tych pirdułek", ale widzę, że chyba pójdę do sąsiada ślusarza i sobie zrobię "konkretny" ściągacz, bo nie chcę wywalić kasy, nawet "małej", jak ma się sp........, a tak mam darmochę
ja kupiłem ten YATO co tu na allegro jest za 48 zł, kupiłem w selgrosie za podobna sume, żadnych oznak zuzycia, mam też inny zestaw kluczy yato(torx, imbusy i gwiazdki), są naprawde trwałe i warto dołożyc pare groszy a mieć cos na lata.
Ale powiedzieli mi w serwisie żebym im przywiózł jakiś ściągacz do sworzni bo inaczej mi nic nie wymianią
A tak poważnie to robie tam tylko żeczy na które moge dostać gwarancje (tyczyło się to akurat amortyzatorów 8) )
Bardzo dużo żeczy robie samemu, pod warunkiem że dysponuję odpowiednimi narzędziami. Dalatego moje pytanie.
frantic napisa/a:
są naprawde trwałe i warto dołożyc pare groszy a mieć cos na lata.
Ja również wybieram zawsze narzędzia dobrej jakości cena nie jest dla mnie wyznacznikiem. Dlatego pytam też które naprawde polecacie (co prawda bedzie to użytek czysto amatorski) nie mowie też że chcem wydać na to niewiadomo ile ale nie chciał bym też żeby było tak że w trakcie roboty rozpadnie się .
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2007-07-30, 13:09
Odgrzeję starego kotleta, bo szykuje mi się robótka z zawiasem. Zdania na temat ściągaczy dźwigniowych są podzielone więc proszęo opinię ludzi, którzy mieli do czynienia z czymś takim:
Prosty jak cep, nie ma się co popsuć (to lubię) tylko czy nada się do wybicia wszystkich sworzni, a nie tylko do końcówek drążków? Teoretycznie to niby to samo ale...wole być pewien
Odgrzeję starego kotleta, bo szykuje mi się robótka z zawiasem. Zdania na temat ściągaczy dźwigniowych są podzielone więc proszęo opinię ludzi, którzy mieli do czynienia z czymś takim:
Prosty jak cep, nie ma się co popsuć (to lubię) tylko czy nada się do wybicia wszystkich sworzni, a nie tylko do końcówek drążków? Teoretycznie to niby to samo ale...wole być pewien
Pozdrawiam
to prosta odpowiedz to jest ścuiągacz typu "młotkowego" czyli jak nic innego nie pomaga wtedy używasz tego ma krótką i nic nie dająca rękojeść za to można napier... młotkiem ile wlezie z tym wyjątkiem że zawsze niszcza się gumowe osłony na swożniach wiec służy jedynie do zdjęcia swożnia ale np. przy wymianie amorów się nie nadaje poniewaz swożeń po użyciu tego ściągacza jest do wymiany, to tyle.
Polecam ściągacze dzwigniowe inaczej mówiąc "siła razy ramie" albo inaczej siła razy skok gwintu.
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
alexil, mam taki ściągacz w garażu, mówię na niego dewastator, nazwa wskazuje że jak pisał maras dużo po gumkach na gałkach nie zostaje ale czasem on tylko pomaga. Często smaruje gumki na sworzniach i gałkach smarem i dopiero używam tego ściągacza i w ten sposób udało mi sie ich kilka uratować