Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2007-07-21, 23:12 Wyciąganie silnika ze skrzynią-da radę?
Jak w temacie, silnik m20b25. Najchętniej wydarłbym to razem ale nie wiem czy da radę...Robił ktoś podobną operację? Dodam, że cała góra silnika juz zdjęta, podobnie jak chłodnica, cała wiązka kompa itp.
Da rade bez problemu, najlepiej miec do tego zurawia albo wyciagarke pod sufitem, (zuraw wygodniejszy), kanal i kumpla do pomocy. Po rozlaczeniu wszystkiego, odkreceniu poduch itd 1 osoba wskakuje do kanalu a druga obsluguje zurawia. Ten z dolu najpierw wypycha silnik ze skrzynia do przodu, a potem w miare jak bedzie wychodzil musi przechylac calosc (bez przechylenia nie wyjdzie) a drugi w tym czasie wyciaga wszystko do gory. Montaz w odwrotnej kolejnosci - najpierw silnik ze skrzynia pochylona w dol spuszczamy z gory i w miare jak wchodzi na miejsce przechylamy do poziomu i wjezdzamy z nim do tylu. Z Marasem wyciagalismy w ten sposob M20B27, calosc poszla blyskawicznie,po wyjeciu rozlaczenie skrzyni od silnika jest dziecinnie proste, wszystko na wierzchu, wygodne podejscie itd. Jednym slowem polecam takie rozwiazanie, traci sie o wiele mniej czasu i nerwow niz przy wyciaganiu wszystkiego z osobna. My wyciagalismy w ten sposob kompletny silnik bez sciagania gory, ale nie ma to zadnego znaczenia. Najwyzej bedziesz mial pare kilo mniej do podnoszenia
Ja swój 2.3 wydarłem ze skrzynią bez problemu bez pomocy drugiej osoby, tak jak pisze kamil samo wyciąganie zajęło może 10 minut, 2.5 też wkładałem ze skrzynią i też nie było większych problemów, trzeba tylko odpowiednio zawiesić silnik tak żeby wisiał pod skosem i przydaje sie druga osoba żeby ciągła go do dołu, tak czy tak problemu nie ma żadnego
Co do wyciągania do dołu to chyba zapomnieliście że kołyska jest pod autem roboty z jej odkręceniem tyle samo co z odkręceniem skrzyni albo może i więcej bo sama kołyska jest chyba na 6 srubach, do tego końcówki drążka , wahacze, moim zdaniem bez sensu
Co do wyciągania do dołu to chyba zapomnieliście że kołyska jest pod autem roboty z jej odkręceniem tyle samo co z odkręceniem skrzyni albo może i więcej bo sama kołyska jest chyba na 6 srubach, do tego końcówki drążka , wahacze, moim zdaniem bez sensu
ja wyciągałem do dołu silnik i wcale nie jest bez sensu bo nie miałem czym wyciągnąc do góry za niski strop w garażu a wiec cztery śruby w kołysce cztery od tuleji wachacza i sześć od mcpersonów jak odkręcisz to budę podniesiesz sam do góry za zderzak a nogą podsuniesz kobyłki.
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
taaaak federal mogul glyco germany.... zdiełane w polsze a pakowane w Wisbaden przez turasów
Kod:
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
Ostatnio zmieniony przez MARAS 2007-07-25, 11:10, w caoci zmieniany 2 razy
Znalazłem fotki z mojego niedawnego swapowania, jedyny problem sie pojawił podczas ustawiania żurawia bo nie chciał wjechać po zderzak i trzeba było auto troche podnieść do góry, pozatym jak widać pod takim kątem silnik wchodzi i wychodzi bez najmniejszych problemów
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2007-07-27, 01:10
U mnie wyszło dokładnie tak samo z tym, że ja robiłem to w garażu i bloczek przypięty był do "ucha" w suficie. Jedyny problem jaki napotkałem to troszke za niski sufit-musiałem troszkę dźwignąć silnik zeby wyszedł spod maski
Ogólnie operacja absolutnie wykonalna i chyba nawet łatwiejsza niż osobne wyciąganie skrzyni i silnika.