z jednej strony bardzo mi szkoda człowieka, bo mi także zdażyło się jechac po mieście stówą
_________________ Weteran
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-10-05, 15:31
ja jeżdżę nawet szybciej (choć oczywiście nie wszędzie), ale trzeba mieć trocghę wyobraźni - jak jest ślisko, to się nie zapier....... la, bo cholera wie, co się może stać - a ten gość to olał
może i szkoda mi gościa, bo nie chciałbym się znaleźć na jego miejscu - zwłaszcza, że jest oczywiste, że nie miał zamiaru nikomuy zrobić krzywdy, jednak bardziej mi szkoda tych ludzi, któzy przez jego głupotę stracili bliskich - oni, w przeciwieństwie do sprawcy, nie mieli na całe zajście żdnego wpływu
Brak wyobrazni to raz, ale brak przewidywania to dwa. Nie myslal o konsekwencjach, jesli "cos pojdzie nie tak". Moze i szkoda go, ale jak wspomnieliscie, bardziej szkoda ludzi, ktorzy stracili bliskich...
powiem wam ze nie wiem co o tym myslec. z jednej strony zal sprawcy bo jak napisaliscie bedzie musial z tym zyc. tylko dlaczego ludzie ktorzy stracili bliskich mowia ze nic im nie wroci rodziny ale kase chetnie przyjma i beda o to zakladac sprawy...
jesli chodzi o kolesia to z jego zalem moze tez byc roznie.
znam kolesia ktory spowodowal wypadek kolo pulaw w ktorym zginal jego kolega-pasazer. przywalili w komunikacje miejska. kolega zmarl a sprawca tydzien pozniej bawil sie na osiemnastce w najlepsze jakby nic sie nie stalo...
noker pamieasz wypade opla astry 2 cabrio? to wlasnie ten koles...
_________________ Kuba
już nie Mczy.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-10-06, 10:47
Cytat:
ludzie ktorzy stracili bliskich mowia ze nic im nie wroci rodziny ale kase chetnie przyjma i beda o to zakladac sprawy...
jest taka stara zasada, zgodnie z którą nic tak nie ociera łez jak pieniążki - poza tym to jedyny uniwersalny wymiernik wartości - nawet jeśli niedoskonały - ja bym zrobił dokładnie to samo
weź tez pod uwagę, że jeśli żądasz od gościa pieniędzy, to dla niego jest to poważny kłopot, więc element zemsty (zwykłe, ludzkie uczucie) nie jest w tym przypadku bez znaczenia
zadośćuczynienie nie jest dzisiejszym pomysłem, funkcjonuje ze zmianami od starożytności, więc nie wiedzę w tym nic dziwnego
A mi gościa wcale nie szkoda! Jak ktoś jest bezmózgiem i nie myśli to niech cierpi, tak jak ludzie którzy przez jego głupotę stracili swoich najbliższych! Szkoda mi jedynie rodzin ludzi, którzy zginęli przez jego głupotę.
Co do zakładania spraw to też bym tak zrobił. I niekoniecznie chodzi mi tu o zadośćuczynienie, bo nic nie zwróci bliskich (nawet olbrzymia kasa) tylko o nauczkę dla tego gostka. A nic nie działa lepiej jak walnięcie po kieszeni.... I nie widzę w tym nic dziwnego, że ludzie to robią , bo to (być może) jedyny sposób, żeby debila czegoś nauczyć...
Pozdro
LJ
_________________ e34 2,5Vanos
Sprzedam kilka pozostałości pomojej e30 - bliższe info - GIEŁDA
Szkoda kolesia i szkoda mi rodzin ofiar .. ale nie ma co sie oszukiwac nie jeden z nas robi w zyciu glupie zeczy ..a czasem jeszcze bardziej idiotyczne niz ten koles .. tylko jedni maja szczescie inni nie .. Gdyby mi ktos zabil kogos z rodziny to bym chial tego samego dla sprawcy .. ale gdybym to ja spowodowal wypadek to oczywiscie najnizszej kary .. tak wiec sedziowie sie musieli troche nagimnastykowac pozdro
_________________ Systemy alarmowe, pozarowe, monitoring projekt, wycena Pisac PW
Na tej drodze tamtego dnia był lód i koleiny kwestia czasu i musiało się coś stać.
Szkoda mi kolesia bo z kolei on podł ofiarą naszych służb drogowych.
Nigdy tam nie jechałeś i nie widziałeś jakie są koleiny.
Nawet jak popada bardzo często są wypadki.
Zresztą łatwo jest osądzać a pomyśl ile razy ty nie miałeś wyobraźni.
Pech chciał,że akurat wpadł na przystanek i tu jest cały dramat
To,że wpadł w poślizg to nic dziwnego pomyśl ile razy tobie się to zdarzyło a że miałeś'
szczęście i nic się nie stało to nie znaczy,że powinno się osądzać kogoś kto miał pecha.
Taki maly OT.
Jak sie potoczyla sprawa ul.Puławskiej [3 ofiary w 2 czy 3 dni] i jakos nikt nikogo do pierdla nie wsadzia - od wypadek
Codziennie pokonuje Pulawska [do i z roboty] to nie droga to tor z przeszkodami
Rozumiem smutek i zal rodzin osob ktore tam zginely ale nie rozumiem nagonki na czlowieka.
Pomg: 1 raz Doczy: 26 Sie 2005 Skd: Warszawa/Piaseczno
Wysany: 2006-10-11, 00:56
Na pierwszym miejscu stawiam brak rozwagi,ostroznosci i glupote, a potem pech i stan dróg, przeciez jadąc wiedział dokladnie jak wygląda trasa i jakie panują warunki.
Apropo ul. Puławskiej to ladnie wyremontowali znaczny odcinek drogi ,nawierzchnia równiuteńka i juz widac slady po drifterach 8)
kiedyś jechałem do pracy na 7 rano, sypał śnieg było go pełno na ulicach a ja miałem letnie opony Ale dojechałem i wróciłem bezpiecznie, jak trzeba było to jechałem 20km/h. To jest tzw margines bezpieczeństwa. Temu kolesiowi pewnie się spieszyło do pracy tamtego dnia.
Ciekawe czy zdążył... Szkoda że kilku ludzi przez jego brak wyobraźni już nie ma ...
Myślenie nie boli
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-10-11, 01:18
--==maly==-- napisa/a:
Nigdy tam nie jechałeś i nie widziałeś jakie są koleiny.
Nawet jak popada bardzo często są wypadki
kurde, ale to właśnie ci, co widzą jakie są warunki powinni dostosować do nich i do swoich umiejętności swój styl jazdy - nie wystarczy tylko umieć wciskać gaz w podłogę, bo to, to każdy jełop potrafi - poza tym jak się :cenzura: w korkach, to z reguły można nadrobić zaledwie kilka minut - wiem, bop czasem sobie docisnę jak jadę do roboty, a czasem, jak jestem już i tak spóźniony, to przełączam się w tryb oszczędnościowy i jadę ok 2-3 minuty dłużej
wszyscy czasem lubimy docisnąć, ale robimy to na własną odpowiedzialność - sąd nie skazał gościa za przestępstwo umyślne, bo w uzasadnieniu podał, że sprawca nie miał zamiaru (ewentualnego) się rozbić i spaść z wiaduktu - moze i tak, ale jadąc w ten sposób - wiedział czym to grozi, więc zobaczymy czy taki wyrok się utrzyma (obie strony zapowiedziały apelację) ... z drugiej strony gość ma zajebistego adwokata
a w ogóle, to idę spać, bo jutro znowu się spóźnie do roboty
Nigdy tam nie jechałeś i nie widziałeś jakie są koleiny.
Nawet jak popada bardzo często są wypadki.
Zresztą łatwo jest osądzać a pomyśl ile razy ty nie miałeś wyobraźni.
Pech chciał,że akurat wpadł na przystanek i tu jest cały dramat
To,że wpadł w poślizg to nic dziwnego pomyśl ile razy tobie się to zdarzyło a że miałeś'
szczęście i nic się nie stało to nie znaczy,że powinno się osądzać kogoś kto miał pecha.
Skoro są takie koleiny, jest wilgotno to powiedz mi kto :cenzura:**** ponad 100 km/h???
Nie mówie, że zawsze śmigam przpisowo, ale trzeba mieć WYOBRAŹNIE i dostosować prędkość do warunków...
To że jednego dnia jede drogą 150 km/h nie oznacza ze jak spadnie deszcz też bede tam zapierniczał 150km/h
Jasne, że wypadki się zdarzaja... ale pomyśl czy pisałbyś, że "miał pecha" gdyby na tym przystanku stał ktoś znajmomy...?
Moim zdaniem to za to co sie dzieje na naszych ulicach odpowiada ich stan,dochodzi do tego wytłuczone zawieszenie,luzy itd.
Mozemy sobie gdybac co było dokładnie czy ktos droge mu zajechał czy uderzył w inny pojazd - spodowodał wypadek.Wypadki sie zdarza i zdarzac sie beda niestety.Jak to ktos kiedys powiedział:
"...widocznie tak miało byc..."
PS.Osobiscie na jego miejscu popełnił bym samobójstwo bo nie mogł bym zyc z czyms takim.
Moim zdaniem to za to co sie dzieje na naszych ulicach odpowiada ich stan,dochodzi do tego wytłuczone zawieszenie,luzy itd.
Mozemy sobie gdybac co było dokładnie czy ktos droge mu zajechał czy uderzył w inny pojazd - spodowodał wypadek.Wypadki sie zdarza i zdarzac sie beda niestety.Jak to ktos kiedys powiedział:
"...widocznie tak miało byc..."
PS.Osobiscie na jego miejscu popełnił bym samobójstwo bo nie mogł bym zyc z czyms takim.
Kiras masz głoda po Helenie? Mam towar jakby co To odnośnie tego P.S