Wysany: 2006-05-22, 15:23 Czy ktos zna historie tego auta ??
Znajomy kupil pare dni temu ta e36. 1991 lub 1992. Silnik M40 1.8i. Zna moze ktos historie tego auta ? moze ktos cos wie w jaki sposob bylo eksploatowane to auto. Srodek felg byl jeszcze nie dawno srebrny. Kumpel kupil ale zbyt duzo sie o nim nie dowiedzial.
Z gory dzieki za pomoc
Noooo.... taka ja nabyl. Tak jak Piotrek pisze, pewnie eMki nie bylo i ktos 328 przykleil, tak przykleil ze z lakierem odchodzi jak sie probuje zdjac. Widac tutaj kompleks malego silnika, cos a'la ratlerek , ktory duzo szczeka
kolo przednie sie strasznie telepie, w warsztacie mu na 1700zl naprawe wycenili, zalana mineralem przy 190tys km ( jeszcze nie sluchalem czy sa bociany, bo nie mialem kiedy ), 3ci bieg ciezko wchodzi, to sa relacje jakie mi zdal dzisiaj. Jakbym wiedzial, to bym go ustrzegl przed tym, ale poprostu, cos tam przebakiwal, ze chce kupic, i nagle przyjechal pod prace tym autem z szerokim usmiechem. Wczesniej raczej nie mial do czynienia z autami. Mysle ze kwota 8000zl jaka za nia dal moze sie podwoic lub nawet potroic jezeli chce zeby to "jezdzilo" No takie smutne realnia.
oj oj oj 16 zostawia, rzeczywiscie bo wszystkich tu beemki sa w idealnym stanie nie katowane nie bite, chlopaki dajcie spokoj
ja z wlasnego choc krotkiego doswiadczenia widze, ze kazdy przynajmniej raz w zyciu musi dostac o :cenzura: z samochodem, zeby przestac ufac ludziom w tych sprawach i wszystko sprawdzic 100 razy zanim sie kupi..
wlozy troche kasy, pouczy sie grzebac przy aucie, i mysle ze jak bedzie jezdzic to mu sie odwdzieczy..
zreszta, gdyby wszyscy ludzie dbali o swoje auta tak jak wszyscy tu bywajacy, to mysle ze kazde auto moznaby nawet w nocy kupowac..
pozdrawiam, powiedz kumplowi ze dobry wybor jedynej slusznej marki
Podzielam zdanie Centera napewno wszyscy mamy bezwypadkowe auta w idealnym stanie
Nie ma co się oszukiwać nie bitych beemek praktycznie nie ma!
Prawie wszystko da się naprawić więc troche chęci i pieniędzy i będzie ładny samochód.
Pomg: 1 raz Doczy: 26 Sie 2005 Skd: Warszawa/Piaseczno
Wysany: 2006-05-23, 19:36
center napisa/a:
oj oj oj 16 zostawia, rzeczywiscie bo wszystkich tu beemki sa w idealnym stanie nie katowane nie bite, chlopaki dajcie spokoj
ja z wlasnego choc krotkiego doswiadczenia widze, ze kazdy przynajmniej raz w zyciu musi dostac o :cenzura: z samochodem, zeby przestac ufac ludziom w tych sprawach i wszystko sprawdzic 100 razy zanim sie kupi..
wlozy troche kasy, pouczy sie grzebac przy aucie, i mysle ze jak bedzie jezdzic to mu sie odwdzieczy..
zreszta, gdyby wszyscy ludzie dbali o swoje auta tak jak wszyscy tu bywajacy, to mysle ze kazde auto moznaby nawet w nocy kupowac..
pozdrawiam, powiedz kumplowi ze dobry wybor jedynej slusznej marki
Dobrze piszesz 8)
Um nie kupno pierwszej beemki wyglądało tak
Sprzesałem malucha 900 za 1900 i tego samego dnia kupiłem e30 320, to był chyba jawiekszy mój błąd w 21 letnim zyciu, auto było pordzewiałem i mechanicznie tez kiepskie, ale mialem "kurwiki" w oczach i po prostu chciałem miec e30 bo bardzo mi sie podobał ten model.No i zapłacilem 1500 zł tyle ile własciciel chciał i po juz prawie rocznym uzytkowaniu poszło juz ponad drugie tyle na auto "zeby jeździło", a i tak jest cały czas do zrobienia...
Takze samsie przekonałem ze nie nalezy sie napalac na auto jakie by nie było, dokałdnie oblukac, sprawdzic jechac nawet do warsztatu i miec pewnosc ze wszystko jest OK.
Za niecale 2 miechy sprzedaje swoją jade do roboty i od nowego roku szkolengo szukam takiej samej, moze w cabrio, ale drugi raz tego samego błędu nie popełnie, tyle odemnie 8)
Polecam artykuł w ostatnim Auto Świecie jeśli chodzi o strach przed naprawionymi, bitymi autami
Ja bardzo, ale to bardzo mocno odchorowałem i cały czas odchorowuję zakup mojego pierwszego auta - czyli Wartburga - auto było bite, malowane, kradzione, przebijane, wciąż się psuło i %$#@@ wie jeszcze co.....