Wysany: 2005-12-15, 07:30 m50 + sekwencja + brak pradu
yo!
Lece sobie dzis do roboty z rana deszcz pada na maxa na zegarach 110km/h a tu zonk silnik zgasł i zdechała eletryka łacznie z awaryjnymi które chciałem właczyc po okolo 3 sekundach prad znowu sie pojawił i ruszyłem dalej i za jakies 3-4 kilometry znowu to samo brak prądu i ciemno i głucho co to moze byc?kabel od masy poluzowany?akumulator raczej sprawny bo berta zapala od poruszenia kluczyka i cała elektryka działa opisane zjawisko dzieje sie na LPG jakies wskazówki?
pozdro
PS usterke zlokalizowałem sa to 2 kable wchodzące do puszki z bezpiecznkiami i przekaźnikami koloru czerownego jeden gruby drugi cienki pytanie brzmi czy one moga sie stykac?bo jak nimi ruszam to maszyna kauptt
yo!
Problem polega na takich małych okrągłych i płaskich wodzikach które zakład sie na srube i przykręca jeżeli dostały wilgosci lub są lipne czyli najtansze poprostu koroduja powoduja upalanie sie kabla zwrucicie na to uwgae nim pojedziecie do elektryka usterka usunieta czas opercaji 10 minut i wypalenie pół fajki
pozdro