BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

TECHNICZNE - [E30] 318 coupe Pomoc przy poczciwym M10

karola_jf - 2009-12-16, 14:21
Temat postu: [E30] 318 coupe Pomoc przy poczciwym M10
Witam,
Jestem posiadaczką E30 z silnikiem 1.8 M10 na wtrysku, niedawno zmieniłam silnik z gaźnika i zyskałam przepływomierz. Betka nie ma gazu, ani nie miała, niestety mógł być źle ustawiony zapłon i przy odpalaniu jak zrobiło się zimno strzeliła w przepływkę... spadła guma pod kolektorem dolotowym, założyłam i zaczęło jeździć. Niestety przerywa... Jadę a ona zachowuje się jakby nie dostawała momentami paliwa lub jakbym wciskała naraz gaz i hamulec. Postanowiłam sprawdzić pompę paliwa na w razie co i okazało się, że nie ma poprawy... czyściłam też półksiężyc pod blaszką w przepływomierzu ale tez nic nie pomogło. W opcję wchodzi jeszcze regulator ciśnienia. Jednak chciałabym prosić kogoś z Warszawy, kto ma taki silnik i na 100% sprawny przepływomierz, żeby pożyczył mi go na 5 minut dosłownie. Tylko w celu sprawdzenia, czy kupno nowego przepływomierza u mnie załatwi sprawę.
Będę na prawdę baaardzo wdzięczna za pomoc.

dzidziusbmw - 2009-12-16, 14:49

M10 z tego roku ma wtrysk mechaniczny. Oraz powinno posiadac aparat zapłonowy wiec sklanial bym sie w sprawdzenie zaplonu czy nie jest poprzestawiany. Jesli byla by to przepływka to auto gaslo by ci na wolnych obrotach i nie utrzymywalo jednakowych obrotow.
karola_jf - 2009-12-16, 15:01

Ale zapłon ustawiony jest dobrze a wtrysk o ile sie nie myle nie jest mechaniczny... Ale za to nie dam się pociąć :)
bacho - 2009-12-16, 15:39

wtrysk moze byc mechaniczny a moze byc elektroniczny w obu przypadkach jest układ zapłonowy z możliwością ręcznego ustawiania kąta wyprzedzenia zapłonu - są to wtryski k-jetronic (mechaniczny) lub jakas odmiana l-jetronica (elektroniczny)

1. czy na pewno masz zapłon dobrze ustawiony, sprawdzane na lampie? jak kable, świece, kopułka i palec

2. jak dotknełaś przepływkle i cos za dużo nagrzebałaś to pewno już po zawodach

3. piszesz ze guma pod kolektorem spadła - wiec ja obstawiam ze jednak masz k-jetronica

4. jak sprawdzalas pompe, w przypadku k-jetronica musi byc duze cisnienie, nie znam na pamiec wartosci i nie bede strzelac ale kjet jest bardzo wymagajacy jesli chodzi o cisnienie

5. sprawdz w jakim stanie sa tez przewody podcisnieniowe odpowiedzialne za wyprzedzanie kata zaplonu, a moze sa zle podlaczone

to tak na szybko pare kwestii jakie mi sie nasunely, wrzuc fotki silnka bedzie wiadomo jaki wtrysk

pozdrawiam

p.s.
i oczywsita prosba do moda zeby przesunal do technicznego :-)

karola_jf - 2009-12-17, 14:14

Sorki za umieszczenie tematu w złym dziale.
Wtrysk to l-jetronic, k-jetronik ma inaczej ułożony zawór (takie pstrykające cos na podszybiu) :)
Może i on byc źle połączony z zapłonem, bo rozumiem, ze on odpowiada za kąt wyprzedzenia zapłonu. Ale w przepływkę strzeliło i kropka... to mogło ją uszkodzić...
Kable, świece itd nowe...
Zdjęcia muszę zrobić i wstawic (a wstawić nie umiem :( )
Moze wysle komus na maila jak zrobie.
Ale z gory dzieki za pomoc.

bacho - 2009-12-17, 15:25

a strzeliło po wymianie świec i kabli czy przed?

zapłon jak był regulowany?

czy strzela nadal czy tylko przerywa?

może oprócz tej gumy jeszcze gdzieś się rozszczelniło, sprawdź dokładnie cały dolot

mail na fotki: bacho@tlen.pl tylko w miare małe mam net komórkowy

TomeX500 - 2009-12-17, 18:22

Oj niedobrze karola że po zmianie na wtrysk problem :/ Nie wykrzywiło przypadkiem w przepływce tej blachy w środku? Obroty trzyma stałe, czy falują? Czy po prostu nie ma mocy przy mocno otwartej przepustnicy?
herbalaizer - 2009-12-17, 23:29

jeżeli nie przerywało wcześniej a po strzale zaczęło to raczej przepływka się wiesza. A jeżeli strzeliło bardzo mocno to na pewno przepływka się pokrzywiła. Miałem identyczne objawy tyle ze to gaz strzelił.
karola_jf - 2009-12-23, 13:54

kable i swiece zalozone nowe przy zmianie silnika, na pewno dobre itd
przeplywka sie chyba faktycznie przycina, ale kolejność była taka:
Wszystko ok -- jakieś 2 może 2,5 miesiąca temu, rano, trochę chłodniej, ale na +
nie chciała zapalić za pierwszym razem, więc kręcąc rozrusznikiem lekko wcisnęłam gaz, zapaliła strzeliła (bardzo delikatnie, to był malutki brzdęk, bez porównania do strzału przy LPG) i zgasła. Spadła guma pod kolektorem, założyłam ją, (do dziś nie widzę, żeby spadło coś jeszcze, a jak tak, to nie wiem co, bo nie widać). Po tym Betka zapaliła i pojechałam, jednak zauważyłam, że w pewnym położeniu pedału gazu, tak lekko wciśnięty (na wysokich obrotach było ok- nawet ładnie śmigała) jakbym się chciała toczyć na wolnych, ale nie na luzie samochód zaczynał szarpać, wtedy po lekkim dodaniu gazu lub bardzo rzadko po ujęciu go zaczynała jechać normalnie, kiedy zaczynała szarpać ekstremalnie to zdarzyło jej się pobrzękiwać w przepływomierz, ale nie z taką siłą, żeby znów spadła guma. Szarpanie sprawiało wrażenie kończącego się paliwa (jadę jadę, stałą prędkością i nagle jakbym gwałtownie hamowała, jednak gaz nadal wciśnięty tak samo, jak go odpuszczałam szarpnięcie i znów normalna jazda) i tak czas jakiś... Pomyślałam wówczas, że może pompa paliwa, bo tak jakby nie dostawała wachy, ale pożyczyłam pompkę (cholera wie czy lepszą) i nadal to samo, jeśli nie gorzej. Ponieważ strzelała w kolektor to opóźniłam lekko zapłon. Sprawdziłam w przepływce jak ma się ten półksiężyc (elektromagnetyczny czy jakiś tam, po którym śmiga taka blaszka) kazali mi go tylko odtłuścić, więc tak zrobiłam, nic się nie przycinało. Jeździła cały czas, lepiej, gorzej, ale 4-5 razy w tygodniu jej używałam. W czwartek w zeszłym tygodniu podróż do domu odbyła na lawecie, bo jadąc strzelała, kichała, aż momentami gasła... Kumpel popatrzył, tu dotknął, tam sprawdził, czy wsio na swoim miejscu, ale w zasadzie nic nie zrobił i nagle dostała wysokich obrotów. Jeździła, ale zmniejszyłam je na lince trochę, było ok, potem znów to samo, na odpięcie przepływki dusiła się, gasła. Zdjęliśmy plastikową osłonkę półksiężyca i blaszki na przepływce i okazało się, że lekko się przycina w jednym miejscu, strzelała w wydech dla odmiany, zrobiłam jeszcze kilka kilometrów a ona znów strzela w przepływkę i gaśnie co 10 metrów. Po 'pomacaniu' jej znów trochę (ale nadal nic nie zmieniając) ewentualnie odpinając kość i wpinając z powrotem itd zaczęła znów w miarę jeździć. W związku z tym, ja czym prędzej do domu... no i niestety ujechałam może z 5 km i zaczęła się tak dusić i gasnąć do tego stopnia, że nie chciała już zapalić wcale, podziękował akumulator i czekałam 2,5 godziny w nocy na lawetę przy -12.....
:help:



Rozpisałam się, ale jeszcze... Nie mam pojęcia jak powinny być po podłączane malutkie podciśnieniowe wężyki, zdjęcia postaram się przesłać w tym tygodniu, poza tym, marzę o wszelkich gratach do tego silnika, których ktoś chce się pozbyć... Nigdy nie wiadomo co się przyda...

TomeX500 - 2009-12-23, 17:41

Jak strzelało, to mogło uszkodzić któryś z wężyków ciśnieniowych, najlepiej wymienić wszystkie.
waldziu22 - 2009-12-27, 14:42

a moim zdaniem skoro strzelił - a nie powinien, to moze zaworek ktorys nie domyka idealnie...
herbalaizer - 2009-12-27, 16:10

jak się lekko przycina to już jest szmelc i żadne czarowanie jej nie pomoże
Zmisio - 2009-12-28, 16:28

No wiec.
Racja jesli przeplywka sie scina to silnik w pewnych zakresach obrotow przez jakis czas dostaje zla mieszanke paliwo/powietrze czego obiawem zapewne jest duszenie, kichanie i prychanie.
Poruszaj sobie tym "czymś" pod czarna klapka przeplywomierza powinno chodzic idealnie plynnie.
Połksiezyc pod ta klapka dziala na zasadzie potenciometru (zmienia rezystancje przeplywomierza proporcionalnie do ilosci "ciagnietego" powietrza) powinien byc czarny bez zadnych przetarć (łatwo sprawdzić omomierzem).
Co do tajli z M10 to posiadam 2 takie silniki 1,6 i 1,8 oba bez głowic, w 1,6 byla mierzona kompresja jak jeszcze glowica siedziala i nie bylo znacznych roznic na garach.
Posiadam tez kompletny (razem z kabluchami itp) sprawny wtrysk LE-JETRONIC (ten z sonda lambda) do M10b18 (w B16 cudnie chodził).

PS.
Wydaje mi sie ze moj M10 chodzil po odpieciu przeplwki (kulawo bo kulawo ale chodzil) gasl dopiero po dodaniu gazu.
Jest jeszcze przepustnica pod kolektorem dolotowym nigdy nie slyszalem o czyms takim ale wystrzal mogl ja uszkodzic - poruszaj troche tym dynksem do ktorego mocuje sie linke gazu, jesli sie scina to cos z nia nie tak.

karola_jf - 2009-12-29, 00:57

A powiedzcie kto bardzo dobrze odróżnia rodzaje wtrysku w M10B18 (moja to podobno L-jetronic), ale chciałabym wiedzieć jak to sprawdzić.

Co to jest taki pstryczek z PODCIŚNIENIAMI na podszybiu? Jest on połączony wężykami o tak: ten "zaworek" na podszybiu -- kopułka -- coś pod kolektorem (może i ta przepustnica)
Pozdro

Zmisio - 2009-12-29, 15:03

no wiec w M10b18 byly chyba tylko:
-K-jetronic (mechaniczny) latwo poznac po charakterystycznych zoltych wezykach do wtryskow (jak w dieslu kazdy wtrysk osobny wezyk, bez listwy, bez kabli, bez kompa)
-LE-jetronic elektronika, komp, kupa kabli, sonda lambda wkrecona gdzies w wycech (z lewej strony komory silnika (obok kolektora wydechowego) jest do niej kabluch z okragla wtyczka).
-L-jetronic j/w tylko bez sondy lambda.

Ogolnie L i LE to w zasadzie to samo, jesli byly jeszcze jakies L-jetroniki to zapewne tajle z nich sa wymienne.

PS
ten zaworek to jakiś czujnik podciśnienia (kiepsko bylo ocenic bo nie napisalas ze ida do niego tez 2 kable). Mozna go spokojnie rozebrac i zobacyc :P .
Dziala na zasadzie 1/0 i z tego co pamietam ze swojego LE-jeta nie robilo roznicy czy nim ruszalem (wlaczalem) na chodzacym silniku czy nie. Pewnie w jakims nieznacznym stopniu zmienia dawke paliwa.

karola_jf - 2010-01-04, 09:09

Dzięki bardzo za typy, mój to L-jet, bo sondy brak.
Jak narazie zmieniłam coś co jest odpowiednikiem silniczka krokowego, mój po wyjęciu był otwarty, a ten, który założyłam, był zamknięty i jak narazie jeszcze dobrze nie sprawdziłam, ale zdaje się, że jest poprawa...
Będę walczyć dalej i napewno jeszcze się odezwę...
Dzięęęki za pomoc :)

[ Dodano: 2010-01-05, 09:39 ]
POMOCYYYYYYY... Wczoraj zmieniłam tą przycinającą się przepływkę na dobrą, pasującą do silnika oczywiście, ustawiłam zapłon, obroty i pojechałam sprawdzić jak jest... No i... to był znowu mój samochód, na placu kręciła piękne bączki na śniegu, latała ładnie bokiem, wyjechałam na ulicę, żadnego szarpnięcia, płynna jazda, kopa miała jak wściekła, jazda 'na emeryta' tez bez szarpania, które wcześniej dawało w kość, znów trochę szybciej i wolniej i ogólnie wszystko super, postanowiłam wracać do warsztatu, ostatnie skrzyżowanie, zawracam i dałam jej lekko w palnik, bo chciałam zawrócić bokiem i poczułam znów to samo............. ;(
Ja gazu a ona jak w hamulec, ja gazu a ona strzela ... dla odmiany w wydech... :cry:

Zmisio - 2010-01-14, 22:30

A nie masz zjechanego gwintu tej śrubki trzymającej aparat zapłonowy na swoim miejscu ? Moze sie luzuje i aparat sie kręci. Być może sam aparat zaplonowy odmawia wspolpracy.

Na przepływomierzu jest jeszcze taka śrubka imbusowa do regulacji "czegoś tam" gdzieś kiedyś czytałem, że można tak wyregulować mieszanke (potrzebna sonda lambda i woltomierz) - głowy nie daje, że to działa ale sam kręciłem i rzeczywiście odczyty z sondy się zmieniały w miare kręcenia, ale u mnie juz wtedy lecial olej do 1 gara. Chociaż nie podejrzewam, że z kuli śrubki takie akcje ze chwile chodzi dobrze a potem zdycha.

Z tego co opisujesz to coś co moglo stać się podczas jazdy juz 2 raz.... czyli gdzieś coś się samo przestawia.

I wogole ... Jak mocno strzela ? jest to wyraznie słyszane z pozycji kierowcy przy zamknietych szybach ?
Może to wina "wodnistego" paliwa albo wtrysków - warto zobaczyć jak wyglada benzynka odkrecajac ten korek z baku pod siedzeniem w ktorym w nowszych jest pompa paliwa.

Filtr paliwa / wydajność pompy da sie latwo sprawdzić zdejmując wężyk powrotu i wsadzając do butelki. Jak na zapalonym silniku nie leci lub slabo leci benzynka to popa/filtr/zapchane weze (powinna leciec jakby sie lalo przez wezyk z butelki - "obficie")

Ostatnio u kumpla na warsztacie widziałem seja z ktorego po wykreceniu swiec i przekreceniu rozrusznikiem leciala woda! Co dziwne normalnie jezdził tylko był "słaby" i "prychał".


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group