BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - NIGDY NIKOMU NIEDAWAJ SIĘ PRZEJECHAC>>>

LuKaSzQ18 - 2004-11-27, 18:03
Temat postu: NIGDY NIKOMU NIEDAWAJ SIĘ PRZEJECHAC>>>
nauczylem sie tego na własnej skurze dalem dobremu koledze się przejechac a on caly całe zycie fiatami...no i... maska lekko zgeta pas przedni zderzak i gril niech licho....:(
center - 2004-11-27, 18:27

no to masz nauczke...
nikomu NIGDY sie kilku rzeczy ni pozycza...
auta, kobiety i jeszcze paru innych... 8)

mira_croft - 2004-11-27, 18:28

boshe misiek!!!!!!!!....masz ty te problemy...hehe...masz nauczke na przyszłość....oj młody młody! :lol:
Miruś

Anonymous - 2004-11-27, 19:07

Aj tam od razu nie pożyczać.Trzeba wiedzieć komu i jak kto jeździ.
Miki - 2004-11-27, 19:13

jarekson powiedz to mojemu rekiowi...
Anonymous - 2004-11-27, 19:41

Słuchaj rekinie łośka: "Aj tam odrazu nie pożyczać.Trzeba wiedzieć komu i jak kto jeździ" :D
Miki - 2004-11-27, 20:12

jarekson dzieki jak gpo jeszcze kiedys przypadkiem zobacze na drodze to przekaze :lol:
kazik - 2004-11-27, 20:20

Ja trzy lata temu jak sprzedawałem motocykl miałem podobną sytuację.Koleś pojechał wyprubować sprzet i wjezdrzając do mnie na podwurko nie wyrobił i przywalił w przyczepkę od auta tak że wylądował przez tylną szybę w aucie.A że nieszczęścia chodzą parami to 20minut puźniej zjawiła się u mnie policja bo koleś nie zatrzymał im się do kontroli.W sumie to może i szczęście bo ten rozbity motocykl kupił 3 dni puźniej akurat ten policjant :twisted:
Gixer - 2004-11-27, 22:20

Samochod to moge jeszcze pozyczyc ale motocykla nigdy.Samochodem jest male prawdopodobienstwo ze sie ktos zabije a motocyklem wiadomo jak jest i w razie takiego nieszczescia to wtedy nawet nie ma juz od kogo wziasc kasy na naprawe.A jak sprzedaje motocykl i klient chce sie przejechac to najpierw musi mi dac w zastaw gotowke rownowarta cenie za jaka chce go sprzedac.
rogaś318 - 2004-11-27, 22:25

Moją BEEMKA jeźdzą : ja, mama (jestem tylko współwłaścicielem), siostra (czasem=rzadko), i jak narazie tylko jeden kolega (którego znam już od paru ładnych lat i wiem, że cudzą furą nie rozbija się). No i mój mechanik, bo sam jeszcze nie mam czasu i umiejętności żeby się bawić w jakieś skomplikowane remonty.Nawet tata nie chce brać BMW. I dobrze mi z tym i niech tak pozostanie!!!
mocry - 2004-11-27, 23:13

Jak to sie mowi... dobry zwyczaj NIE POZYCZAJ :!: Niewarto :!: Moj kupmel, ktory ma e34 dal sie ostatnio przejechac swojemu znajomemu. Koles przeskakiwal jego beta przez studzienke... (idiota) Skonczylo sie tak ze wlasciciel dolozyl juz do autka 5000zl :shock: :shock: :shock: zeby tego bylo malo z beta dalej jest cos nie tak, nie da rady ustawic geometrii kol :x Takze ja do lap nie daje nikomu mojej kochanej, pieknej, slicznej betuni :)
bachus - 2004-11-27, 23:21

ja raz uczyłem jezdzic piękna panią :D :D - i jednak ponad 120 koni to za duzo na pierwszą w zyciu jazde -polna droa zwłascza -= zgięta dokładka pod zderzak - dobrze ze metalowa to sie wyprostowało . Generalnie mam coś takiego ze nie lubie jak w ogóle ktos obcy siedzi w aucie a co dopiero jezdi. heh zabieram tylko dobrych kolegów i dziewczyne. moj ojciec tylko raz nia jechał bo jadlem akurat i to był jego ostatni raz :d mimo ze nic nie zrobił. niech se jezdi swoia becia :P :P

takze miłosnicy - dbajcie o bawary - są jak zony - nie oddaje sie ich za zycie !! ! (nawet)

Marcin e30 - 2004-11-27, 23:30

mocry napisał/a:
dobry zwyczaj NIE POZYCZAJ :!:


I tego trzeba przestrzegać jak świętości.
Licencje na prowadzenie mojej beemki mam tylko ja i mój tata jeśli akurat jest w domu i mu auto potrzebe ( ma firmówke ale przy zakazie powyżej 10 ton na mieście niestety swoim nie wjedzie )

ps. nieraz dam braciakowi jak go rekin zawiedzie :cry:

mocry - 2004-11-28, 00:06

Cytat:
ja raz uczyłem jezdzic piękna panią


Bachus Ty to jestes twardy. Nie dosc, ze dales swoja bawarke to jeszcze kobiecie :wink: :wink: :wink: ja bym sie nie odwazyl :wink: :mrgreen:

Pawel-e30 - 2004-11-28, 01:00

mocry napisał/a:
... dobry zwyczaj NIE POZYCZAJ :!:



Ta a jeszcze lepszy nie oddawaj :twisted:

mira_croft - 2004-11-28, 12:31

czy mnie sie wydaje..czy temat sie rozjezdzża w druga strone...POŻYCZANIA TYCH CZY INNYCH RZECZY...hhehehhe? :twisted:
Miruś

Menel - 2004-11-28, 14:06

a ja zmienie troche mit o laskach..
moja ma e36 323i(compact) i objezdza kazdego na ulicach. nawet mnie chociaz mam wiecej kucy.czasami dam jej rade ale ona ma wiecej szczescia niz chyba rozumu.nigdy nic nie polamala.zagiela itd.felgi tylko trzeba czesciej u niej prostowac bo kompletnie olewa dziury w jezdniach i na kraweznik nie zwalnia przy podjezdzaniu.oczywiscie zero przepisow na ulicach a jak ktos sie wkurzy i zajedzie jej droge to topiero ma kwasna mine ze panienka za kierownica.
no ale co do pozyczania to wlasnie jej niechetnie pozyczam swoja bo mam niskoprofilowe opony i felgi zaraz bylyby krzywe a sama jezdzi na balonach (205x55)

henry - 2004-11-28, 17:40
Temat postu: Pożyczanie
Dokładam sie do zgodnych głosów o zakazie chociazby użyczania na chwile swojego auta. Doświadczyłem tego na własnej skórze i mimo zwrotu kosztów przez mojego kolegę , nikt nie wynagrodzi straconego czasu i koniecznej roboty.Popieram wnioski jak wyżej w wypowiedziach Szanownych Klubowiczów - Pozdrowienia - henry
lokop e30 320i - 2004-11-28, 18:54

A ja tam mowie zawsze komus kto chce fure porzyczyc zeby sie zorietowal najpierw w cenach czesci, pozniej niech prosi, zazwyczaj taki delikwent niewraca ju do mnie albo prosi zebym go wozil 8) w sumie poza rodzina tylko jeden koles narazie zaznal zaszczytu prowadzenia mojej furmanki :D
I niech tak ju zostanie.

BADYL - 2004-11-28, 19:30

Dlatego jest takie hałos ktore kazy powinnien znac:

NAJLEPSZY ZWYCZAJ NIE POŻYCZAJ!!!!!!

I tego sie trzymam!

Max - 2004-11-29, 18:53

Moje skromne zdanie jest takie, że trzeba wiedzieć komu pożyczać. Może powiecie, że jeszcze niewiem co to znaczy (bo niemam własnego autka), ale ja twierdzę, że nie można z góry wszystkich przekreślać :) .
urbi - 2004-11-30, 00:48

Max napisał/a:
Moje skromne zdanie jest takie, że trzeba wiedzieć komu pożyczać. Może powiecie, że jeszcze niewiem co to znaczy (bo niemam własnego autka), ale ja twierdzę, że nie można z góry wszystkich przekreślać :) .


podpisuje sie pod tym 2 rekoma i jedna noga :)

lokop e30 320i - 2004-11-30, 14:33

lokop e30 320i napisał/a:
A ja tam mowie zawsze komus kto chce fure porzyczyc zeby sie zorietowal najpierw w cenach czesci, pozniej niech prosi, zazwyczaj taki delikwent niewraca ju do mnie albo prosi zebym go wozil 8) w sumie poza rodzina tylko jeden koles narazie zaznal zaszczytu prowadzenia mojej furmanki :D
I niech tak ju zostanie.

Che wlasnie wczoraj porzyczylem kuzynowi bo jego e28 zaniemogla, czesto sie mieniamy w roznych sytuacjach i.......
Polamana nerka jakis duzy fiatos sie na niego stoczyl i zderzakiem nere przestawil, ale zreszta i tak byla ju wczesniej peknieta :wink:

Łukasz - 2004-12-06, 18:08

A moja Pani raz prowadziła moja Smoczycę i widząc jak ja się zachowuję siedząc obok niej (syczenie, wzrok diabelski :twisted: , zaciskanie pięści, niby gwizdanie z nerwóf i takie tam....)powiedziała, ze już więcej nie chce prowadzić MOJEGO samochodu, a przyznam, ze dobrze jeździ samchodem....
siostra zrobiła właśnie prawo jazdy, ale grzecznie jej powiedziałem - ja Ci kochana samochodu nie dam...Sory...Katuj mamy seicento, albo ojca felicię....
Nie pożyczyłbym - fakt.... :evil:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group