BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Super silnik m20b25 od kolegi z forum...

Lord Lukasz - 2007-07-16, 12:16
Temat postu: Super silnik m20b25 od kolegi z forum...
Jak w temacie, kupiłem silnik od kolegi naszego z forum o nicku Gohan, silnik m20b25
Na wstępie zaznacze że zakładam że on nic o tym nie wiedział i poprostu jeździł taką kupą złomu.

Wg. zapewnień sprzedawcy silnik w bdb stanie, trzymał podobno serie, zero problemów, zalany nowym olejem mobil 10w40, wymieniony rozrząd. Przyjeźdzam daje 1350zł i biore silnik.

Wkładam, odpalam silnik troche kuleje, myśle sobie silniczek krokowy, niestety okazuje sie że na 2 cylindrze nie ma wogule !! ! ciśnienia, nie zastanawiając sie długo ściągam głowice i okazuje sie że zawór wydechowy pogięty, poczatkowo sie ciesze bo zawór to koszt niewielki, przy rozbieraniu głowicy wychodzi że drugi zawór też pogięty, następne zdziwienie to uszczelka pod głowicą, napewno nie była w niemczech zakładana bo jest to mega tani zamiennik który sprzedaje w sklepie do polonezów, następnie jedna prowadnica uszkodzona, jestem z tych co szybko sie nie poddają więc zamawiam szybko częsci i tutaj kolejne zdziwnienie, ktoś wsadził mega nadwymiarowe prowadnice i czeba dorabiać i przy okazji dochodzi kolejna ciekawostka czyli to że wszyskie zawory wydechowe są pogięte !! !!!!!!! jakieś ciśnienie auto trzymało bo był mega luz na prowadnicach, chociaż trudno to nazwac dobrym ciśnieniem bo na pozostałych cylindrach było po 9, napewno z takim ciśnieniem auto seri nie mogło trzymać

Jakby w tym momencie historia sie skończyła to było by całkiem ok ale to jeszcze nie koniec, wałek rozrządu tragedia, zrobie wam fotki i pokaże, nie wiedziałem takiego wałka nawet w m40, 4 krzywki kwadratowe !! !!!!!!!!! wałek porysowany na maxa łącznie z głowicą w miejscach w których sie obraca (nie wiem jak to sie fachowo nazywa)

Pasek rozrządu który miał przejechane podobno 1000km pogryziony po bokach niewiadomo dlaczego, rolka jakaś z truskawka wie jakiego auta, może pasek myszy pogryzły, nie wiem w sumie, może kolejne zdziwnienie będzie jak ściągne koło z wału korbowego, sie okaże dopiero

Po drodze jeszcze kilka drobiazgów jak rozerwana guma od przepływki, brak mocowania linki na kolektorze ssącym ale to są takie mega detale....

Reasumując pracuje w sklepie motoryzacyjnym więc częsci mam dosyć tanio ale:

wałek 320zł, 6 zaworów 150zł, remont głowicy czyli wstawienie nowych prowadnic + frezowanie gniazd + planowanie itp. 350zł , uszczelka pod głowice ze srubami 110zł. Pracuje więc robote zleciłem mechanikowi bo w sumie dlaczego ja mam to robić ? 200zł dla niego za robote, pasek rozrządu + napinacz + simeringi 120zł

Koszt remontu 1250zł na dzień dzisiejszy, tylko dlatego tak mało bo kombinuje z częsciami i mechanikami, kto robił taki remont wie że koszt byłby znacznie większy. Właściciel silnika żucił mi 420zł na naprawe :lol: :lol: :lol: , jak widać jest to 1/3 tego co wydałem a silnik jeszcze nie odpalony i niewiadomo w jakim stanie są tłoki z pierścieniami, wizualnie gładzie i cylindry wyglądają ok , jak będzie dalej sie okaże......

Chłopaczek stara sie współpracować ale jak mówie o kosztach to odpowiada przecież silnik nie jest nowy, ja o tym wiem ale miał być sprawny a nie jest, chwalił sie że auto z niemiec a w sobote mi mówi że kupił od handlarza i ten właśnie handlarz mu powiedział że ściągali głowice żeby zobaczyć czy cylindry są ok :lol: :lol: :lol: to było najzabawniejsze zdanie jakie usłyszałem w tym dniu :lol: :lol: :lol:

casus maximus - 2007-07-16, 12:24

dlatego nadal wychodze z zalozenia ze lepiej robic remont niz kupywac uzywany silnik niewiadomego pochodzenia w niewiadomym stanie.

MOD: kurde casus - kupować !! ! pisze i mówi się kupować

Arturek - 2007-07-16, 12:33

tak to juz jest jak sie kupuje silniki bez auta bez mozliwosci chociaż odpalenia i sprawdzenia ..

z drugiej strony na to patrzac bedziesz miał zdrowe m20b25 po remoncie, choc za ponad 3000zł z opcja sprzedazy silnika ktory jest u ciebie mozba by sie zaczepic juz pod m50 dokladajac pare zł

Co napisać przykra sprawa, też tak sie naciełem :x

Lord Lukasz - 2007-07-16, 12:36

Pochodzenie teoretycznie było wiadome, z tym że pewnie kwestia silnik w pełni sprawny ma dla każdego inne znaczenie, lub też chłopakowi ktoś wała wykręcił i on częściowo nieświadomie podobnego wała mi wcisnął

Miałem już nauczke z moim 2.3, był podobnie zmęczony ale kupiłem go za śmieszne pieniądze czyli 400zł, zrobiłem remont i działał jakoś, sprzedałem go za 800zł i jeździ dalej...

Adi - 2007-07-16, 14:52

Kurcze Łukasz a ja myślałem, że już auto na chodzie a tu dalej pod górke :(
MAJSU - 2007-07-16, 14:58

O w morde ale fart... Miałem jechać po ten silnik i to jeszcze z Wawy pół Polski. chyba bym się "trochę" zdenerwował jakbym taki szit kupił... :x
RoboCop - 2007-07-16, 15:13

casus maximus napisa/a:
niz kupywac uzywany silnik niewiadomego pochodzenia w niewiadomym stanie.


ale w tym przypadku silnik miał być pewny.... ehhh... nie zazdroszcze Łukasz ;/

Lord Lukasz - 2007-07-16, 15:33

Cytat:
Kurcze Łukasz a ja myślałem, że już auto na chodzie a tu dalej pod górke :(


Faktycznie humor mi sie poprawił jak dostałem te prowadnice ale jak przeleciała przez otwór ta nowa prowadnica to znowu doła złapałem tymbardziej że obdzwoniłem wszystkie hurtownie i brak takiego nadwymiaru, tak więc robi głowice firma która sie zajmuje tylko i wyłącznie głowicami, będzie to w pełni profesjonalnie zrobione ale robie to z własnej kasy niestety i jak wiadomo jest to b25, w ten silnik podobno inwestować niewarto bo głowice są jakie są...

Gohan - 2007-07-16, 16:54

ok teraz tak:
myslalem Lukasz ze jestes ok koles ale stary piszesz o peknietej gumie przeplywomierza to ja na to mowie tak widzialy galy co braly to raz po 1 ja ani brat o tym nie wiedzielismy a was 2 ogladalo ten silnik wiec mogliscie powiedziec ze jest nie tak to bysmy z ceny zeszli po 2 sam ustaliles sobie cene silnika jakby na to nie patrzec dolozylismy chlodnice + weze jakies tam rurki do wydechu + pare gratow w postaci podnosnika czy innych plasticzkow ktore jak to powiedziales " o wezme sobie "
zalozyles silnik mowisz zepsuty ok oddaj oddamy pieniadze tyle ze sam chciales robic napisales na PW zeby oddac 420zl za remont kupiles walek ale tylko dlatego ze zdejmowales glowice gdyby wszystko bylo ok nawet bys jej nie zdjal ( dlatego dostales 420zl ) trzeba bylo oddac silnik a nie naprawiac. ( zreszta to wlasnie Ci powiedzialem )
pisalem ze silnik byl zalany nowym olejem i rozrzad byl zmienony bo byl zaplacilem za to pieniadze u mechanika ... moze mi zrobil walka ( sam tak powiedziales ) zreszta mowilem Ci i ja i brat ze nie jestesmy mechanikami czy cos dalismy na wymiane rozrzadu i oleju zaplacilismy kase i odebralismy samochod. Piszesz ze ktos Ci walka wkreca czy cos czlowieku przeciez mowilismy ze nam silnik dobrze chodzil rowno bez zadnych kwiatkow moze od strzala jakie auto dostalo sie zepsol, zreszta jak chcesz mnie nazywac CHLOPACZKU skad ja ma pewnosc ze nie rozwaliles tego wizac to byle jak na tej przyczepie

zreszta ostatnio jak byles dostales tez te boczki i miales dostac za pol darmo bak + brat mial Ci jakies tam gorsiki dorzucic

Zreszta jestes TCHÓRZEM bo jak rozmawialismy to wszystko niby ok dobra mina do zlej gry wzioles kase miales byc w niedziele miales pokazac samochod ledwo dojechales do sanoka i juz piszesz jakies pierdoly

Mowilem Ci ze jakbym wiedzial ze cos jest nie tak z tym silnikiem to bym sprzedal to co jest w nim dobre a reszte wywalil na zlom.

Wiec nie cwanikuj tu i nie pisz jaki ty to nie pokrzywdzony nie jestes bo trzeba bylo oddac i zabrac swoje pieniadze a nie mowic cos ala " teraz to juz nic z tego nie oddam rozdartego silnika )
co do uszczelki to mowisz mi ze jakis shit a czy ja to zakladalem ? mowilem Ci ze przypomanielm sobie ze koles ktory sprzedal nam ten samochod mowil ze zagladali pod glowice

Zreszta jakbys umial sluchac to mowilem Ci ze samochod sprowadzil handlarz z niemiec a pozniej mysmy go od niego kupili
tak samo jak sie plules o wydech ( bo nie chcialem oddac seryjnego tlumika za darmo bo niby z jakiej racji ) i wystawilem na sprzedarz inny ( sportowy ) a ty z pretesjami ze oddac nie chcialem a sprzedaje...

sorki za bledy ale sie wkurzylem ostro na tego goscia szczerze to mam nadzieje ze juz nigdy nie bedziemy razem ubijac interesow.

mowisz o mnie jak o jakims handalrzu czy cos a ja jestem zwyklym czlowiekiem ktory sprzedaje czesci bo ma rozbite auto.

Pozatym jak taki przesmiewca jestes CHLOPACZKU to dlaczego taki cichy jestes jak ze mna albo z bratem rozmawiasz twarza w twarz.

Dostales tyle ile chciales wiec co sie czepiasz nie rozumiem cie juz wcale...

Grzesiek - 2007-07-16, 19:51

widze ze sie troszke sytuacja wyjasnia jezeli Gohan, mowi prawde ze miales mozliwoss oddania silnika to nie wiem dlaczego tego nie zrobiles tylko pchales sie glebiej w to bagno.
Bagor - 2007-07-16, 20:28

Moim zdaniem Gohan zachował się w porządku. Też, że zgodził się oddać te 420 zł. Mało kto by oddał, zwłaszcza, że była możliwość zwrotu silnika.
frantic - 2007-07-16, 23:16

miałem podobną sytuacje, tez wsadziłem kolesiowi "pewny" silnik od kumpla, po włożeniu kulał i jak sie okazało nie było kompresji na jednym garze, konsternacja, w sumie znałem pochodzenie silnika, gość jeździł do końca i było OK. Ja wsadziłem i klops, efektem było to że musiałem za frajer go wyciągać i wsadzać inny, który na szczęście okazał się OK. 2 dni temu zdjąłem głowice z nudów i okazało się ze zawór wlotowy jest zawieszony, nie mam pojęcia czemu. Ale widać na tym przykładzie że nie wszystko można przewidzieć.Nie wierze ze ktoś z premedytacją ciśnął kita że silnik jest OK jeśli by naprawdę wiedział że jest to jakaś mina, musiałby być idiotą. Jeśli gohan oferował przyjęcie spowrotem silnika to zachował się OK, wiem że zabrnąłeś już daleko i mam nadzieje że silnik po złożeniu da ci tyle frajdy że zapomnisz o tych mecyjach z remontem
fileo - 2007-07-16, 23:31

Jak widać każdy kij ma dwa końce. jak w małżeństwie - jak jest żle to zawsze jest wina dwóch stron - żony i teściowej :)
alexil - 2007-07-17, 01:24

Nie chcę się cieszyć z cudzego nieszczęścia ale miałem brać ten silnik i widzę, że wiele nie straciłem....Oczywiście też byłem zapewniany, że silnik igiełka.
Mam nadzieję, że wszystko zostanie załatwione pozytywnie.


Pozdrawiam

Lord Lukasz - 2007-07-17, 08:15

Napsiałem że guma to detal, chłodnice mi dałeś a dlaczego nie napisałeś że jest skrzywiona ?? ?? i z niej cieknie (mi to powiedziales więc jak już piszesz o tym na forum to wszyskim o tym powiedz), odeśle Ci ją pocztą, we 2 oglądaliśmy, powiedz jakim sposobem mogłem sprawdzić silnik jak był wyciągnięty z auta ??

Zadzwoniłem do Ciebie z pytaniem co robić bo silnik nie pali na jeden gar, twoja odpowiedz cytuje: "Jak już włożyłeś szkoda żebyś wyciągał, ściąg głowice i będziemy myśleć dalej" tak więc ściągam głowice, pierwsze co widze to skrzywiony zawór więc telefon do Ciebie i mówie jak sprawa wygląda i podaje przybliżony koszt naprawy. To było 5 minut po tym jak ściągłem głowice.

Następnego dnia jak rozebraliśmy całą głowice doszedł drugi zawór, wałek i prowadnica, jak napisałem Ci o tym to już tak fajnie sie nie rozmawiało bo zacząłeś stękać że silnik nie jest nowy i takie tam, w sobote jak byłem u Ciebie miałem kupioną nową prowadnice i miałem nadzieje że ją założe i przyjade w niedziele do Ciebie i wszystko było by ok gdyby pasowała, okazało sie że otwór jest rozwiercony na jakiś mega duży rozmiar, standardowe nadwymiary nie pasują !! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wczoraj pojechała głowica do remontu i wyszło że wszyskie zawory wydechowe pogięte i jest cała robiona, dzisiaj odbiaram

Reasumując cały czas bazowałem na tym co mi powiedziałeś, silnik super chodził, trzymał serie i zero problemów, niestety jestem taki że czasami to mi wystarczy, wkońcu znajomy z forum...

I nie pisz o takich rzeczach jak krzywa chłodnica którą mi dałeś gratis na zasadzie może Ci sie przyda jak nie będzie ciekła, o podnośniku, i paru detalach które są warte może 100zł a ja jestem w plecy 800zł więc różnica jest a końca nie widać

MAJSU - 2007-07-17, 12:26

Cytat:

I nie pisz o takich rzeczach jak krzywa chłodnica którą mi dałeś gratis na zasadzie może Ci sie przyda jak nie będzie ciekła, o podnośniku, i paru detalach które są warte może 100zł a ja jestem w plecy 800zł więc różnica jest a końca nie widać


Stary nie przeginaj chłopak ci daje graty za darmo a ty jeszcze wybrzydzasz że zepsute ? To już GRUBA przesada... Nigdy nie można kupować silnika bez sprawdzenia jak chodzi, jeździ a najlepiej sprawdzić jeszcze sprężanie i na hamownię... Kupując silnik wyjęty z samochodu który w dodatku jest po wypadku moża się naciąć na różne krzaki ale kolega Gohan zaproponował zwrot części pieniędzy a nawet całości jeżeli zwrócisz silnik... Twoje podejście z wypowiedzi sprzedającego uznałbym za bardzo cfaniackie "o to też sobie wezme" Albo kłótnia o tłumik który nijak się nie należy przy kupnie silnika... To że ktoś jest forumowiczem i ma ileś tam postów to nie znaczy że można mu ufać bezgranicznie.[/quote]

Lord Lukasz - 2007-07-17, 13:01

Czytaj ze zrozumieniem, chłodnica jest krzywa i dziurawa, dostałem ją na zasadzie może Ci sie przyda, i nie wybrzydzam bo mi sie nie przydała i moge ją oddać, podobnie jak dwurórke z której wycięto kata i też mi sie nie przydała więc nie przesadzajmy,

kupiłem idealny w pełni sprawny silnik wraz ze skrzynią za prawie 1500zł, na dzień dzisiejszy wydałem na niego odliczając tą kase co dostałem od sprzedawcy 850zł i dalej nie wiem czy nie będzie kolejnych niespodzianek po drodze. Miałem teoretyczną możliwość zwrotu ale mi i sprzedawcy było na ręke robić silnik więc zacząłem go robić i dopóki było ustalone 400zł wymiana zaworka i będzie ok to było fajnie ale jak już sie pojawiły kolejne problemy czyli głowica nadająca sie do remontu z wymianą wałka zaczęla sie inna rozmowa, znikła opcja możliwości zwrotu silnika i jak zaproponowałem że tródno zrobie to ze swojej kasy a Ty dasz mi kilka części i będzie ok to usłyszałem nie przesadzaj silnik nie jest nowy, jak chcesz mieć wszysko idealnie to rób za swoją kasa, w tym problem że nie robie żeby było idealnie tylko żeby działało wogule

alexil - 2007-07-17, 13:09

Cytat:

Stary nie przeginaj chłopak ci daje graty za darmo a ty jeszcze wybrzydzasz że zepsute ? To już GRUBA przesada... Nigdy nie można kupować silnika bez sprawdzenia jak chodzi, jeździ a najlepiej sprawdzić jeszcze sprężanie i na hamownię... Kupując silnik wyjęty z samochodu który w dodatku jest po wypadku moża się naciąć na różne krzaki ale kolega Gohan zaproponował zwrot części pieniędzy a nawet całości jeżeli zwrócisz silnik... Twoje podejście z wypowiedzi sprzedającego uznałbym za bardzo cfaniackie "o to też sobie wezme" Albo kłótnia o tłumik który nijak się nie należy przy kupnie silnika... To że ktoś jest forumowiczem i ma ileś tam postów to nie znaczy że można mu ufać bezgranicznie.



A ja myślę, że nie masz racji. Graty, które Lord Łukasz dostał to (jak wynika z wypowiedzi) do niczego nie nadający się złom więc nie pisz, że nić nie można mówić, bo dostał to gratis..
Zacznijmy od punktu wyjścia czyli silnika, który miał być w idealnym stanie-sam to (opis silnika) potwierdzam, bo miałem brać ten silnik i rozmawiałem z Gohanem.
Ktoś bierze niby idealny silnik, traci czas i pieniądze na jego transport i montaż, a później okazuje się, że silnik to nic innego jak kupa złomu...I Ty jeszcze mówisz, że Lord Łukasz przegina?? Jestem w stanie zrozumieć, że silnik nie jest nowy ale skoro właściciel pisze, że np wałek jest w idealnym stanie (potwierdzam-dostałem dokładnie taką samą wiadomość), a później wałek okazuje się totalnym szmelcem to co do reszty wad nie przyjmuję żadnych wytłumaczeń.




Pozdrawiam

MAJSU - 2007-07-17, 15:06

Echhh no kiszka wyszła i tyle ! Niech przynajmniej ludzie z forum skorzystają i sprawdzają silniki przed zakupem nawet z MEGA pewnego źródła... Lordzie plus jest taki że po tym remoncie będziesz miał spokój z silnikiem po wsze czasy ! Mnie też teraz czeka zapewne remont głowicy a w tym wymiana wałka i wszytskich dźwigienek przynajmniej :/ Ale wolę zrobić sobie głowicę od nowa niż szukać jakiejś używki bo widać jak to z nimi jest... Przy ewentualnej sprzedaży pokażę faktury za części i nawet jak silnik będzie już wyjęty to kupujący będzie widział co bierze ! A tak na marginesie mały OT... Lordzie widzę że siedzisz w częściach więc może się orientujesz czy Ruville ma dobrą jakość chcę kupić wałek i dźwigienki tej firmy..
Arturek - 2007-07-17, 15:19

MAJSU_WuWuA napisa/a:
Lordzie widzę że siedzisz w częściach więc może się orientujesz czy Ruville ma dobrą jakość chcę kupić wałek i dźwigienki tej firmy..


małe rozładowanie napięcia :wink:

Lord Lukasz - 2007-07-17, 15:56

Wiesz doprowadzając głowice do takiego stanu ktoś musiał ostro katować to auto bo tak jak napisałem na początku w życiu nie widziałem takiego wałka i koleś z firmy która robi po kilkanaście głowic dziennie zdziwił sie jak zobaczył otwory na prowadnice... dlatego obawiam sie że taki sam jest blok silnika jaka jest głowica czyli że pierścionki będzie czeba zmienić wcześniej czy póżniej.......

Co do kwesti ruville napisz na pw. postaram Ci sie coś doradzić

Pawel-e30 - 2007-07-17, 18:09

Lord czy nie widziałes od razu w jakim stanie jest wałek jak zdjołeś dekiel??

troche przesadzasz moim zdaniem...

Jest w tym tak samo wina twoja jaki i sprzedającego.

Skoro widziałeś że już jest nie tak a sprzedający chciał oddać kase trzeba było mu oddać silnik + zwrucić koszta transportu...

a wytarty wałek nie oznacza wcale że silnik był katowany... (tak dla ścicłości)

powinniście wziąść koszta w miare na pół i po problemie...

Przez forum ciężko jest się dogadać :beer:

Lord Lukasz - 2007-07-18, 09:05

Cytat:
Skoro widziałeś że już jest nie tak a sprzedający chciał oddać kase trzeba było mu oddać silnik + zwrucić koszta transportu...


Nikt nigdy mi nie powiedział przywieź silnik oddam Ci kase, było ustalone włożyłeś silnik to zrób go i z kasą sie dogadamy

Nie zaglądałem pod pokrywe i nie oglądałem wałka bo po co miałem to robić ? silnik był w pełni sprawny, nie kupowałem od jakiegoś handlarza tylko od znajomego z forum, komuś wyżej sprzedawca zapewniał że wałek jest w idealnym stanie.

Poniżej kilka fotek, najpierw głowica już po remoncie, wszystkie zawory wydechowe wymienione, tak jak mówiłem najpierw wyszło że 2 zawory są zgięte i na fotkach widać że 2 sa odrobine inne bo są to te które ja kupiłem, pozostałe 4 założyli w firmie która robiła remont, ostatecznie zostawiłem 480zł i zrobion zostało to co było uszkodzone czyli nowe zawory,prowadnice,frezowanie gniazd i planowanie,



teraz super idealny wałek, fotki średniej jakości bo robione telefonem ale co trzeba to widać, takie same rysy jak na wałku są na głowicy w miejscu w którym sie kręci wałek.







[ Dodano: 2007-07-18, 09:17 ]
Zapomniał bym, to już akurat nie dotyczy sprzedawcy bo to nie on zrobił ale na jednym koniku odwrotnie był włożony mimośród ten do ustawiania luzu zaworowego, nie dało sie wogule ustawić luzu na 0,25, jestem mega ciekawy kto ostatnio pchał łapy do tej głowicy i dlaczego włożył odwrotnie mimośród, jak ten silnik mógł serie trzymać, luz na tym zaworze był pewnie jakieś 1mm albo i więcej :lol: :lol: :lol:

Łukasz - 2007-07-18, 09:22

Łukasz, wyluzuj z tematem, nie ma sensu psuć sobie krwi. Po pierwsze nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. A po drugie - jak mówi mój teść - "Gapowe" się płaci....


Taki lajf

Powodzenia w doprowadzaniu do serii!!!

nick - 2007-07-18, 09:29

kurde Lordzie - nie napisałęś po co tak na prawde jest ten temat i czego po nim oczekujesz

czasem tak bywa, że sprzedający nie do końca wie co sprzedaje, ale skoro się znacie i deklarujecie względem siebie chęć uczciwego postępowania, a transakcji nie można już odkręcić, to ustalcie sobie faktyczną wartość przedmiotowego silnika i dogadajcie sie poza forum, bo ten temat nie przynosi chwały żadnemu z Was

Lord Lukasz - 2007-07-18, 09:49

Jak byśmy sie dogadali to tematu by nie było, pozatym temat jest po to żeby każdy kto go czyta wyciągnął wnioski że nie warto kupować silnika wyciągniętego z auta nawet od kumpla....

Taraz już niema nic znaczenia, zrobiłem remont z własnej kiszeni bo to co mi dał sprzedawca jest nawet nie 1/3 tego co wydałem, dzisiaj odpalam auto i mam tylko nadzieje że wszystko inne będzie działać jak należy. Opisałem wszystko bo sprzedawcy nadal sie wydaje że wymyślam niestworzone historie...

ogolny - 2007-07-18, 10:17

:idea: Myśle że już wszystko wiemy,wnioskuje o zamknięcie tematu :idea:
korzuch - 2007-07-18, 10:36

wniosek jest prosty nie kupowac m20 2,5 bo to szrot :twisted: prędzej czy pozniej to szrot wiec nie kupowac :twisted: nieunosic sie nerwami okazywac miłosc do bliźniego 8-)
Arturek - 2007-07-18, 12:18

ogólny napisa/a:
:idea: Myśle że już wszystko wiemy,wnioskuje o zamknięcie tematu :idea:


Lordzie widzisz są równi i równiejsi :x

nick - 2007-07-18, 12:24

Arturek napisa/a:
ogólny napisa/a:
:idea: Myśle że już wszystko wiemy,wnioskuje o zamknięcie tematu :idea:


Lordzie widzisz są równi i równiejsi :x

rozwiń proszę swoja myśl, bo nie kumam o co Ci chodzi

korzuch - 2007-07-18, 12:37

zaraz wciągne swój zwis i zrobie wszystkim po równo :lol:
Łukasz - 2007-07-18, 13:13

normalnie kolesiostwo, podobno jeden z tego forum napisał d ó p a i nic, żadnych konsekwencji!, arturek popieram :lol: :lol: :lol:

wyluzujcie poślady :beer:

Lord Lukasz - 2007-07-18, 13:26

Ok koniec bo mistrzowie wkroczyli :lol:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group