| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Czy ktos zna to bmw :P
IGI - 2007-07-03, 10:39 Temat postu: Czy ktos zna to bmw :P Na wstepie wiem ze na zdjeciach wyglada nieciekawie a cena jest z kosmosu ale czy moze ktos ją oglądał ?.
http://www.allegro.pl/ite..._m_technik.html
Byłem ją oglądać wczoraj, i napewno nie jest warta tych pieniedzy, ale z tego co widzialem wlasciciel w miare rozsadny i pewnie by mógł zjechać znacznie z ceną. No i właśnie się zastanawiam czy warto by się w nią ładować za jakieś mniejsze pieniądze i doprowadzić ją dobrego stanu.
Po oględzinach to co mogę stwierdzić to że raczej bezwypadkowa, ale miała najprawdopodobniej już wymieniany silnik bo komora pomalowana na czarny mat .
Pod matem wyłazi tu i ówdzie oryginalny kolor więc nie jest to jakis składak z 3 beemek .
Korozji jako takiej nie widziałem no ale na kanał bym musiał jeszcze wjechać.
Silnik działa a auto zapier... i tu ukłony w strone właściciela z którym drugi raz bym sie nie odważył wsiąść do samochodu ... 160 po miescie w zakręt 90 stopni przy 120 przez skrzyżowanie 160 ...
Zawieszenie nie stuka, trzymała się drogi jak wsciekła - nawet nie zapiszczaly oponki przy tych szalenstwach ... 2 rozporki swiadczą że w niemczech tez nie miała lekko ...
Więc czy zakładając że po dokładniejszych oględzinach (spręzanie, wjechać na kanał) że będzie w miarę ok to czy warto się w nią władować ? No i za jakie pieniądze?
Widzę pewien potencjał - trzeba by popracować troszke nad lakierem, zrobić trochę przy mechanice i wnętrze doprowadzić do porządku bo w środku jakies pseudo aluminium nalepione, przyciemnione szyby i inne bzdety, skompletować m-technica, i by było fajne auto.
Tyle ze ja aż takim znawcą beemek nie jestem i moze ktoś też ją oglądał, i może coś więcej
o niej powiedzieć ?
BMW - 2007-07-03, 10:48
A gdzie są zdjęcia
IGI - 2007-07-03, 10:51
sorry zapomnialem linka wkleic juz poprawione
Łukasz - 2007-07-03, 11:06
szukam auta już długo, ale tą akurat nawet jeśli po mieście właściciel by mnie przewiózł 200 to bym się nie zainteresował....a cenę to sobie chyba wziął z kumulacji Lotto....na moje oko to nawet 5 tysi nie jest warta, nawet 4, no może 3
lagadula - 2007-07-03, 11:14
Jasne, generalnie to wszystkie E30 są warte 3000 PLN a jak ktoś chce wiecej to znaczy ze cena z sufitu....
Oczywiście, 7000 PLN za tą to trochę przegiecie, przy 10.000 za moją wydaje sie nawet zdrowo przesadzone, ale 5000 PLN można dać. Jesli jest zdrowa i technicznie super to czemu nie
IGI - 2007-07-03, 11:14
widzisz ja juz szukam ponad rok, i po prostu z posrod tego syfu ktory oglądałem ta jeszcze by była do ludzi ale napewno nie za taka kase. Juz mnie zaczyna wkurzac powoli to szukanie i boje sie ze w koncu nic nie kupie . Juz nawet sie zaczalem ostatnio za golfami ogladac bo ile mozna szukac...
Za ładną e30 coupete w m-tech II jestem skłonny zapłacić 8-9 tyś ale co z tego jak nic nie moge znalezc ... Albo ceny wogole z kosmosu 12 tys za jakas zmeczona e30 albo z drugiej strony parchy ktorymi strach jezdzić ...
Juz mnie dobija szukanie ...
Jedyny plus z wczoraj - już wiem że nie chcę żadnego isa, zadnego 2.0 - tylko 2.5
Łukasz - 2007-07-03, 11:38
| lagadula napisa/a: | Jasne, generalnie to wszystkie E30 są warte 3000 PLN a jak ktoś chce wiecej to znaczy ze cena z sufitu....
Oczywiście, 7000 PLN za tą to trochę przegiecie, przy 10.000 za moją wydaje sie nawet zdrowo przesadzone, ale 5000 PLN można dać. Jesli jest zdrowa i technicznie super to czemu nie |
ależ skąd, nie twierdzę tak, jestem w stanie dać 6 może 6,5 , może jak na chlebie i wodzie pociągnę miesiąc to i 7 , ale muszę wiedzieć i widzieć, że jest za co
5 za coś takiego? Przyznaj, dałbyś? no sorryyyyy......
IGI , a weź znajdź ładne 2.5......
IGI - 2007-07-03, 11:51
| Łukasz napisa/a: |
IGI , a weź znajdź ładne 2.5...... |
No właśnie i dlatego tyle szukam, bo tak naprawde sie nastawialem od poczatku na 325 jako plan awaryjny igielka 1.8 is, ale ani jednego ani drugiego nie moge znalezc
Ci co maja ladne nie za bardzo chca sie z nimi rozstac
Łukasz - 2007-07-03, 11:54
is to nie to samo- laik Cię zapyta co masz pod machą, a ty - 1.8 , to jak zdrowe 6 garów b25 chodzi i na wolnych i na średnich i na wysokich to jest warte czekania.....
IGI - 2007-07-03, 11:59
no po wczorajszym is zostal wykreslony z planow
center - 2007-07-03, 15:50
widze ze sie skolegowaliscie, to mozesz sie podczepic pod temat lukasza nizej
z tego co widze, slysze i czytam, to trzeba kupic cos srednio sredniego i wsadzac ta kase w robocizne i tyle..
albo rzeczywiscie zaplacic za pewna e30 10tys...
chociaz pewna to smierc i podatki...
ta beema zle nie wyglada, nie za taka kase oczywiscie
MAJSU - 2007-07-03, 16:32
Kolorek ma ładny, parę rarytasów jak Recaro i m-technik, rozpórki... Jeżeli niema jakiś dziur zawieszenie nie stuka i silnik zdrowy to dogadaj się z właścicielem żeby spuścił z ceny pomaluj m -pakiet, zmień felgi i będzie dobra E30stka !
Łukasz - 2007-07-03, 16:43
jakie tam rarytasy - sporsitze można kupić za 300pln, rozpórkę za 150pln...wszystko można sobie powoli skompletować, ale moim zdaniem nie warto rzucać się na grata, który ma w sobie kilka "rarytasów". Graty na allegro pojawiają się co chwila, a zadbane auto - rzadko....a jak jest to schodzi momentalnie...
W przypadku tak wiekowego już auta najważniejszy jest stan budy, podłużnice, karoseria, podłoga itp. Remont blacharski może kosztować jeśli jest kompleksowo i całościowo robiony około 4-5k, trudno tyle wydać na remont zajechanego silnika, nawet wymieniając go na drugi taki sam....chyba, że ktoś kupuje rost style do zarżnięcia i wygląd oraz stan ogólny kompletnie go nie intarara....
Powtarzam się po raz kolejny, ale naprawdę wolę, wymienić gumki w zawiasie, sworznie, poduchy, układ chłodzący, dyfer i co tam jeszcze niż bawić się w renowatora blachy, bo jakkolwiek o dobrego mechanika jakoś tam trudno nie jest to o dobrego blacharza i lakiernika taaaak....
MAJSU - 2007-07-03, 20:35
| Łukasz napisa/a: | | akie tam rarytasy - sporsitze można kupić za 300pln, |
A kto tu mówi coś o Sportsitze ? Reacaro a sportsitze to chyba różnica i nie powiesz chyba że za 3 stówki kupisz komplet w bdb stanie a takie właśnie widać w tym samochodzie...
| Cytat: | | nie warto rzucać się na grata, |
Kolega napisał że rdzy nie dostrzegł, silnik chodzi dobrze zawiech jest okej tylko m-technic nie w kolorze więc jak z niego grat ?
Pewnie jakby go sprzedawał jakiś ziomek z forum to mało by się wszyscy nad nim nie po.....siusiali ale tak jak zwykle grat, grat i jeszcze raz grat bo ze zdjęc można wszytsko wyczytać rzecz jasna, nawet czy skrzynia przycina...
Pzdr
lagadula - 2007-07-03, 21:03
| Łukasz napisa/a: | jakie tam rarytasy - sporsitze można kupić za 300pln, rozpórkę za 150pln...wszystko można sobie powoli skompletować, ale moim zdaniem nie warto rzucać się na grata, który ma w sobie kilka "rarytasów". Graty na allegro pojawiają się co chwila, a zadbane auto - rzadko....a jak jest to schodzi momentalnie...
W przypadku tak wiekowego już auta najważniejszy jest stan budy, podłużnice, karoseria, podłoga itp. Remont blacharski może kosztować jeśli jest kompleksowo i całościowo robiony około 4-5k, trudno tyle wydać na remont zajechanego silnika, nawet wymieniając go na drugi taki sam....chyba, że ktoś kupuje rost style do zarżnięcia i wygląd oraz stan ogólny kompletnie go nie intarara....
Powtarzam się po raz kolejny, ale naprawdę wolę, wymienić gumki w zawiasie, sworznie, poduchy, układ chłodzący, dyfer i co tam jeszcze niż bawić się w renowatora blachy, bo jakkolwiek o dobrego mechanika jakoś tam trudno nie jest to o dobrego blacharza i lakiernika taaaak.... |
Jesteś maruda. Albo chcesz kupić samochód albo po prostu lubisz sobie ponarzekać.
Ja swoja kupiłem za 150 EUR. Z transportem , rejestracją i ubezpieczeniem kosztowała mnie 2000 PLN. Koszta dopiero zaczeły sie pózniej. Blacha, lakier, konserwacja. Ale nigdy, przenigdy nie musiałem nic robic z mechaniki. Zgodzę sie, wybiły sie tuleje tylniej belki ale w Polsce to nie dziwota. W silniku zrobiłem rozrzad i luzy zaworowe. Chodzi perfekcyjnie. Zawieszenie nie wybite, geometria jak z fabryki, skrzynia i dyfer idealne (olej w nich jak nowy). 100 razy wole zrobić błotniki, reperaturki niż po kolei wymieniać wszystko z mechaniki. Wtedy wiadomo że albo wóz ma dużo nalatane, albo był ostro katowany...i nigdy już nie bedzie taki jak powinien. Buda bedzie trzeszczeć, plastiki bedą wytrzepane itp...
W swojej 15-sto letniej histori w róznymi wozami miałem przyjemność i jako tako mam poglad na to co kupić.
P.S. Jak ogladałem swoja E30 to nie patrzyłem że progi sa zeżarte tylko że środku jak nówka i motorek cykał jak zegarek....
BARABUS - 2007-07-03, 21:17
| lagadula napisa/a: | ...........
W swojej 15-sto letniej histori w róznymi wozami miałem przyjemność i jako tako mam poglad na to co kupić.
P.S. Jak ogladałem swoja E30 to nie patrzyłem że progi sa zeżarte tylko że środku jak nówka i motorek cykał jak zegarek.... |
Mechanika jest najwaznijsza, potem ukłąd jezdny, wnętrze..... a gdzieś na szarym końcu blacha
sJuz ci to kiedyś Łukaszku mówiłem, ale ty jesteś jakiś zaparty i wogóle nie słuchasz
kamil.k - 2007-07-03, 21:30 Temat postu: Re: Czy ktos zna to bmw :P [quote="IGI"] 160 po miescie w zakręt 90 stopni przy 120 przez skrzyżowanie 160 ... /quote]
normalnie to w zakrety wchodzi szybciej niz kubica i nawet oponki mu nie zappiszczały
napisz mu sms-a zeby sobie licznik naprawił
obejrzyj jeszcze raz.przejedz sie sam,utarguj kase na oplaty i bierz wchodzenie 120 w zakrety 120 jest bezcenne
IGI - 2007-07-03, 23:02
Co do blach, dla mnie akurat stan jest wazny, ale to pewnie skrzywienie bo mialem opla wczesniej . Ale tutaj z zewnatrz rdzy nie znalazlem, wiadomo na kanal by było trzeba wjechać, no i nie wiadomo co pod m-techem sie dzieje.
Co do kubicy itd, nie obrazaj tutaj Kubicy .
Ze bylo grubo ponad 100 przy wchodzeniu w zakret to stwierdzilem organoleptycznie bo nie patrzylem na licznik, bylem pewien ze przy takiej predkosci koles pojedzie prosto ale sie zdziwilem. Opony nie piszczaly, wydaly z siebie taki jęk jaki robi guma jak pracuje.
Koles to rzeznik, i na szczescie bete sciagnal 2 miechy temu bo po roku takiego kata pewnie by niewiele z niej zostalo.
To ze koles nie oszczedza jej to juz po ogledzinach widzialem - po kolorze tarcz hamulcowych - byly fioletowe ...
I nie ma sensu sie spierac ile nia jechal bo to bez sensu - jezdzilem z roznymi szalencami ale ten narazie przebil wszystkich
Pawel735 - 2007-07-03, 23:13
Tutaj poruszyliście Panowie dosyć ciekawą kwestię.Czy lepiej kupic auto mechanicznie bez zarzutu ale wymagajace napraw blacharki czy lepiej jest mieć bude w igle a robić mechanikę.
Wiadomo bardzo czesto bywa tak, że jezeli buda jest zmeczona to najprawdopodobniej w takim samym stanie będzie mechanika.Jednak nie zawsze jest to regułą jak się okazuje.
Ja osobiście wolałbym jednak robić mechanikę bo powiedzmy wymieniam chłodnicę, wahacz i jest ok.Jakby to powiedzieć kazda czesc stanowi oddzielny element którego wymiana raczej nię wiąże się z ingerencją w auto.Jakis czas temu się już nad tym zastanawiałem i jednak w moim przypadku nie miałbym komfortu psychicznego wiedząć ze auto miało zmieniane progi czy miało dokonywane jakies inne ingerencję w karoserię która tworzy jedną całość.Poprostu to już nie to.Jak to śpiewały kiedyś "Fasolki" - każdy ma jakiegoś bzika - i w moim przypadku jest to właśnie oryginalnośc stanu blacharskiego
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma inny pogląd na tą sprawę a i każde auto pod tym względem trzeba by było rozpatrywać indywidualnie.
duchPW - 2007-07-03, 23:42
auto z linka w pierwszym poście, to straszna padaka - i czemu ma zaślepiony wlot powietrza tam, gdzie każde 325 ma chłodnice oleju?
jak na mój gust, to albo wiejsko stuningowane, albo walone
... a dokładane żywicowe nakładki (które wyglądają jakby je ktoś sprejem malował) na drzwi i błotniki nie mają raczej wiele wspólnego z ori m-technikiem
co ciekawe tylny zderzak wygląda na oryginał, natomiast przedni nawet go nie udaje
felgi i fotele w tym aucie bardzo mi sie podobają i choć przyznam, że nie wiem czy te recaro sa ori od BMW, to wyglądają an wygodne i pasują wwyglądem
tak, czy siak - 7, to sporo, ale wszystko zależy od stanu podszybia, silnika, karoserii, zawiasu, hamuslów, sprzęgła, dyfra i in. pierdeletów, które kosztują, gdy je trzeba naraz wymieniać/robić zaraz po kupnie auta - reszta, to taniocha, lub sie nie psuje
frantic - 2007-07-03, 23:53
głupie malowanie jednego elementu kosztuje u lakiernika ok 250 zł, za taką kasę wole sobie zrobić np zawieszenie(np jeden kompletny wahacz), fakt że robie sam ale takie mechaniczne sprawy umiem zrobić, czego nie mogę powiedzieć i blacharce i lakiernictwie gdzie muszę sie zdawać na czyjąś łaskę i ryzyko czy będzie dobrze czy źle a mechanicznie mam tak jak sobie sam zrobię dlatego wole auto w nienagannym stanie blacharskim a z np zawieszeniem do remontu. A wracając do w.w egzemplarza to jeśli motor jest zdrowy, buda jest prosta i nie zgnita a środek nie wygląda jak po wybuchu granatu rozpryskowego myślę że warto przemyśleć zakup a nie dyskwalifikować go od razu za to że np ospojlerowanie jest nie w kolor
IGI - 2007-07-04, 07:23
Co do m-techu to oryginal, nie zywica, nie malowany walkiem - takze widac jak ze zdjec mozna ocenic samochod , czy nie walony mysle ze bez wjazdu na kanal na 100 % stwierdzic sie nie da, od strony maski wszystko wyglada na nieruszone, tylko ten czarny mat w
komorze silnika - zeby tak wymalowac to ktos musial silnik wyjac i teraz pytanie dlaczego - czybylo cos robione z blachami czy z silnikiem ... W pupcie raczej nie dostal, sciagalem wykladzine i prosta.
Narazie nie ma co gdybac, ponegocjuje z wlascicielem cene bo moze nie bedzie chcial sprzedc za rozsadna kase.
Arturek - 2007-07-04, 08:27
.. po zdjeciach widac ze to jakas dziupla z beemkami, widac na jednym zdjeciu e30-tke w cabrio i plastic fantastic e36
ze zdjecia faktycznie nie smaczna i 7tys na 100% bym nie zapłacił .. no moze 5-tke jesli wszystko inne jest OKEY.
Ale własciciel jakies niedorozwój skoro potencjalnego kupca tak wozi ... pokazuje jak jezdził wczesniej
Łukasz - 2007-07-04, 08:53
różne są kółka zainteresowań....robisz progi - dobrze - ale już grzejesz auto i osłabiasz jego konstrukcję i takie tam.....nie to,żebym był maruda
|
|