| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - Mułowate M20
maciek e30 - 2007-03-04, 22:43 Temat postu: Mułowate M20 Witam, od jakiegoś czasu jestem posiadaczem e30 z motorem m20 b20 ,nie wiem czy jest to dla tego silnika normalne, ale jest bardzo mułowate przez jakiś czas myślałem, że się mi wydaje bo często jeździłem żony e36 z m50 b25. Auto jest ospałe trzeba je ciągnąć na biegach a i to nic nie daje , silnik jest żyleta nie bierze grama oleju, więc brak mocy nie jest tym spowodowany, ma kombinowany srodkowy wydech i brzmi nie jak r6 tylko jak 1,6 dodam, że kilka lat temu szwagier miał takie auto i chodziło sto razy lepiej.. nie wiem co może być z tym silnikiem pali jak smok za 50 zł robie 60 km i to żebym je katował.. jeżdże do 3,5 tyś obrotów
Przemass - 2007-03-04, 22:51
szamba nie ma ?
ja bym zobaczył sonde
SOER - 2007-03-04, 23:26
Ze spalaniem musisz sie przyzwyczaić B20 to nie jest oszczędna jednostka mi po mieście łyka przy normalnej jeździe raczej spokojnej czasem z odrobina szaleństwa (rzadko) 16L wachy wychodzi ze Tobie pali 21 to już wynik raczej z ostrym palowaniem i wizytą na placu a nie spokojną jazdą a co do mułowatego silnika to kumpel miał taki sam objaw zarówno na LPG jak PB i była to wina przepływomierza.
SmasherE30 - 2007-03-04, 23:41
Maciek byłeś na komputerze z nią? Na regulacji przepływomierza?
Mówiłęm Ci żebyś się przejechał do serwisu układów wtryskowych bo ja tego nie zrobiłęm, a przy przepływce majstrowałem bo mi sie raz zablokowała i nie wiedziałem o co biega i ustawiałęm na czuja (można też przepływomierz sprawdzić czy dobrze wskazuje). I przy okazji warto sprawdzić sondę bo kabelki są lekko przytarte. To wszystko powinno wyjść na kompie. No i pamiętaj że tam wałek rozrządu jest w nienajlepszym stanie
A co do mułowatości, m20b20 tak ma ... sam mówisz, że jeździsz do 3,5obr czyli do obrotów od których te silniki zaczynają żyć ... niech się wypowiedzą inni użytkownicy dwulitrówek po 9/87roku (bo te przed 9/87 chodzą lepiej bo nie mają kata i mają wyższy st sprężania). Mnie też to bulwersuje ale jak dwójki nie zakręcisz to nie pojedzie, taki silnik ...nawet wystarczy bieg kiepsko zmienić i muł sie robi. Ale ja się na zachowanie na wyższych obrotach nie skarżyłęm, to co widac na filmikach z fire to jest pełen potencjał tego auta i oczywiście nie ma co porównywac z 325, ale jakiego 320 byś tam obok nie postawił to na pewno byś się nie zawiódł. Zadzwoń do mnie to oblookam czy rzeczywiście Ci gdzieś moc uciekła czy za często żony 325 w e36 pocinasz Mówiłęm Ci ... masz problem to dzwoń
Środkowy wydech czyli tłumik, przeznaczony do 323, przelotowy, Polmostrów, zastapił fabryczny katalizator. Aha no i kolektor dolotowy jest z m20b25! wszystko inne seria...
SOER - 2007-03-05, 00:00
mogę tu się zgodzić z Smasherem że ten silnik lubi obroty i mój też jest muł ale od 4200rpm leci zadowalająco.
Tors - 2007-03-05, 00:07
ja jezdze 320 w e30 z 9/87 (wąska lampa-jedna z ostatnich) i mam katalizator a raczej miałem dopuki sie go nie pozbyłem! Autko jak na 129KM chodzi bardzo mułowato na niskich obrotach! Budzi sie dopiero koło 3700obr/min. Porównał bym to z jazdą ISem bo obydwa te silniki wogóle nie maja dołu! Mi autko najmiej spaliło 11,5-12 litrów na 100 w jezdzie mieszanej (wiekszość po miescie) ale to jezdziłem tak oszczednie ze lepiej chyba być nie mogło! Spalanie ok 16 litrów jest tu chyba normą! zreszta ja nigdy nie patrzyłem na to ile auto pali tylko odczuwam z nim radość z jazdy jedyne co moze jeszcze powodowac mułowatość i u mnie to była własnie przyczyna to lewe powietrze! Miałem pękniety przewód od przepływomierza do kolektora ssącego! był zaklejony ale czasem puszczał powietrze! Autko wtedy przestawało sie wkręcać na wolnych a jak dostało ok 4000obr to zaczynało jechać! wymieniłem i jest ok! Moze zerknij i na to! Nic nie kosztuje a przyczyna moze byc prostsza niż sie zdaje! pozdrawiam i życze by autko przynosiło Ci zawsze wiele radości z prowadzenia!
SmasherE30 - 2007-03-05, 00:16
Tors akurat ta guma dolotu jest ori nówka sztuka
klik
Wrzucam filmik jak to auto przyspiesza ze startu zatrzymanego, kręcone do 6200, dyfer seria - 4,10, prędkości na biegach 1-45 2-85 3-130 4-175
kamil.k - 2007-03-05, 08:05
moze ja mam inne b20 ale ciegnie juz od lekko ponad 2 tys obr/min
czuc to na kazdym biegu.wystarczy wrzucic np.3 i ruszyc .po przekroczeniu 2 tys wkreca sie juz elegancko do konca ciegnac prawie tak samo nie odczuwam zadnego innego kopa powyzej 4 tys
aha moze to jest zaleta nie do konca podwojnego ukladu wydechowego
no i na liczniku lada dzien wybije 300tys. km
ivanoszka - 2007-03-05, 11:37
czesc!
a jak jest u was z predkoscia max??
ja wczoraj przegonilem swoja na A4 i wyszlo mi rowne 200km/h czy to jest max tego auta? czy da sie szybciej? wiem ze na podstawie tej predkosci mozna posrednio okreslic stan silnika, dlatego pytam.
Pozdrawiam
daniello - 2007-03-05, 12:03
yo mam dwoliteowke i uwazam ze chodzi zajebiscie dol jak dol nic sie nie dzieje ale jak zlapie cos ponad 2000tys obrotow to ciagnie do odcinki i ostatnio ruszylem sobie bokiem zkret na 2 i caly czas podloga jara na 2 wlozylem 3 i dalej jara wlozylem 4 i jarala na czworce caly czas dopuki nie puscilem gazu bylem w szoku z dwolitrowka sobie tak poleciala
pali mi 12 jak kopie ale udalo mi sie 8litrow na trasie jestem bardzo zadowolony bo jak na dwolitrowke chodzi jak wsciekla pozdro
SOER - 2007-03-05, 13:56
Wiedziałem że zaraz pojawią sie bajkopisarze którzy napiszą że M20B20 pali im po mieście 11 na trasie 6... a cały czas do odcinki 11,25, ehh.. czy takich użytkowników to bawi tak pisząc ?
daniello - 2007-03-05, 14:20
ej kolezko sympatyczny raz mi sie udalo spalic 8 litow przy 80 km/h a po miescie jezdzac wlewam za 40zl wachy i latam 100km
Łukasz - 2007-03-05, 14:28
mało spalić się da, ale jeźdżąc jak emeryt, mi moje m20 zdarzało się, że paliło po mieście 9 - 9,5 litra.....ale przy emeryckiej jeździe - do 3 tys obr.
Skąd ten silnik ma mieć dół, kiedy on ma tylko 165 Nm osiągane przy ok 4000 i jest wolnossakiem?
Technicznie niemożliwe.
Chłopaki kupcie sobie diesla 1.9 TDi to będziecie mieli dół i............ brak góry
Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka
Albo rybki, albo akwarium!!!!
SOER - 2007-03-05, 15:46
aaa... to o takim kulaniu piszemy ze CC i 126p nas wtedy objeżdżają ? to po co 2.0 ? ja nigdy nie spaliłem mniej niż 15 na mieście i moim zdaniem to było już min Tylko w sumie mieliśmy tu pomoc koledze z mułowatym M20.....
kamil.k - 2007-03-05, 20:21
moj aktualny rekord z lutego to 300km "trasa" piotrkow-łódz za 50zł prawdziwej trasy to moze bedzie połowa tych 300km bo reszta to jazda po miescie, omijanie i stanie w korkach spowodowane robotami na drodze
predkosc ok.100 bo na wiecej dyfer nie pozwala jak sie chwile jedzie ponad 100 to zaczyne wyc jak odrzutowiec
jezdzac tylko do 3 tys zadne CC nie ma szans za dnia i tak szybciej sie nie da bo ruch jest duzy- ludziska nasciagaly aut z zagranicy i tłoczno jest na drodze
SOER - 2007-03-05, 20:33
kamil.k, Powiedz że ja źle zrozumiałem 300km za 50zł czyli 4,5L na 100
kamil.k - 2007-03-05, 20:41
| SOER napisa/a: | kamil.k, Powiedz że ja źle zrozumiałem 300km za 50zł czyli 4,5L na 100 |
pewnie ze złe zrozumiales LPG za 50 zl
az tak malo to nawet moje nie pali
SOER - 2007-03-05, 21:32
Trzeba było tak odrazu a jeśli LPG to i tal super wynik
SmasherE30 - 2007-03-05, 22:11
Kamil ale przecierz ty piszesz o 323 a to jest diametralna różnica
kamil.k - 2007-03-05, 22:27
| SmasherE30 napisa/a: | Kamil ale przecierz ty piszesz o 323 a to jest diametralna różnica |
323i to odpoczywa sobie razem z ETĄ w garazu u babci
teraz katuje 320i
maaaad - 2007-03-06, 19:58
| daniello napisa/a: | | ej kolezko sympatyczny raz mi sie udalo spalic 8 litow przy 80 km/h a po miescie jezdzac wlewam za 40zl wachy i latam 100km |
No jeśli wierzyć ekonomizerowi, to też mam takie wskazania, a nawet niższe. Po mieście robię 100 km mniej więcej za tyle samo kasy (tzn. wlewam za 50 z reguły, ale lekko ponad 100 robię). Silnik faktycznie dostaje kopa ok. 4 tys. rpm.
Mauser - 2007-03-07, 21:20
16 to jakieś duże spalanie, te 21litrów to z dziurawym bakiem mi tyle nie wyszło.
Mnie max 14 przy deptaniu konkretnym i w zasadzie testowaniu autka - z uciętymi przewodami z lambdy! dyst. około 200 km
około 3500 obr/min - powinno czuć wciskanie konkret - zobaczcie wykresy z hamowni w którym momencie moc i moment nagle rośnie
spręzanie kolega sprawdzi jeśli tego nie zrobił...
SOER - 2007-03-07, 23:27
Mauser, czy mi się zdaje czy masz 325 a to temat o 320
Mauser - 2007-03-08, 06:57
Dokładnie tak jest - jak kto czyta profil to dochodzi do tych samych wniosków co Ty
Przykład spalania podąłem na swoim - różni się nieco od tego podanego przez niektórych z 320, o dziwo na kożyść 325...
nie wiem jak to jest z momentem i moca - czy się różnią sporo wykresy w 320 i 325...
W każdym razie.... mułowatość... ponawiam sugestię o sprawdzenie st. spreżania....
SOER - 2007-03-08, 12:16
no , już słyszałem wiele razy i wiele razy czytałem ze 325 pali mniej od 320
Łukasz - 2007-03-08, 12:30
wyższy moment = mniej potrzeby do kręcenia silnika = mniejsze spalanie
damiano_e30 - 2007-06-15, 20:48
cześć
mam pytanie do znawców tematu- czy oryginalny tłumik środkowy od 323i ma 2 wloty i wyloty czy wlot pojedynczy a tylko wylot podwójny ? Bo już się pogubiłem, na REAL.OM jest wlot pojedynczy. I może ktoś się orientuje czy tłumik Polmostrów do 323i ma 2 rurki z obu stron ?
Chce wyciąć kata i wstawić tłumik w 320i
pozdro
kamil.k - 2007-06-15, 22:12
stare 323i i 320i miały podwójny wlot a pojedynczy wylot
ten o który pytasz ma dwa wloty i dwa wyloty
MAJSU - 2007-06-15, 23:41
Sorry za mały OT ale dziwna rzecz że moje E28 pali sporo mniej od E30 Spalanie na poziomie 15 litrów ? To dla mnie czytsa abstrakcja ! Nawet przy OSTREJ jeździe... Po zatłoczonej Wawie spokojnie jeżdżąc mieszczę się bez problemu w niecałych 12stu...
damiano_e30 - 2007-06-16, 14:05
dzięki za konkretną odpowiedź kamil.k, teraz już wszystko wiem. Ciekawe jakie efekty przyniesie wycięcie kata i zrobienie zimnego dolotu
Bruner - 2007-06-16, 16:41
Panowie, mierzenie spalania na zasadzie "wlewam za 50 zl i czekam az zapali sie rezerwa" to zaden pomiar, zwlaszcza przy tak precyzyjnym wskazniku paliwa jak w e30. Tak samo nie ma sensu sie sugerowac wskazaniami ekonomizera, on pokazuje tylko spalanie chwilowe. Jak chcecie sprawdzic ile auto pali to tylko tankowanie pod korek i po ilus tam kilometrach znowu pod korek. Co do spalania to mi wychodzilo 8-8,5 w trasie i 12 z kawalkiem w miescie, w cyklu mieszanym ok 10 litrow (mowa oczywiscie o benzynie, to auto nigdy nie widzialo gazu). I to wcale nie przy emeryckiej jezdzie, wiec nie piszczie ze sie nie da. Normalna jazda, bez palowania i jarania kapci na kazdych swiatlach, ale napewno nie z tamowaniem ruchu. Z moich obserwacji wynika ze jezdzac 320i oplaca sie hamowac silnikiem zamiast wyrzucac na luz przed swiatlami, roznice w spalaniu sa naprawde widoczne. Rowniez zbyt niskie obroty odbijaja sie dosc niekorzystnie na spalaniu (to widac nawet na ekonomizerze), czasem warto przytrzymac silnik na wyzszych obrotach zamiast wrzucac wyzszy bieg i go meczyc jadac w sznureczku. Kiedys robilem sobie takie eksperymenty i roznice byly widoczne. Jesli m20b20 jest sprawne (sonda lambda!) i w dobrym stanie, nie jezdzi na kolach o szerokosci 255 i z zapieczonymi hamulcami i kierowca go nie paluje ani nie dusi niepotrzebnie na niskich obrotach (efekt podobny) i nie wyrzuca na luz tylko hamuje silnikiem, to takie spalanie jak pisalem jest jak najbardziej realne. Jezdzilem tym autem ponad rok i to nie byly moje rekordy spalania, tylko normalne wyniki, i to przy normalnej, wcale nie emeryckiej jezdzie (ale tez bez katowania). Wystarczy sprawny samochod i korzystanie z niego z glowa. Jeszcze raz powtorze, zeby nie bylo nieporozumien - to co podalem to spalanie benzyny, nie gazu.
Co do zamulenia, to 320 pokazuje co potrafi dopiero przy prawie 4000 obrotow, wiec zmieniajac biegi przy 3500 nigdy nie tego nie poczujesz Dokrec go czasami do czerwonego pola, ten silnik ma maksymalny moment przy 4300 obr a moc przy 6000 obr (odcinka przy 6250), wiec oplaca sie go krecic do samego konca, wtedy sie zdziwisz co to auto potrafi Te silniki nie boja sie obrotow, a od ok 4000 dopiero zaczynaja zyc, dokrecajac go od czasu do czasu troche wyzej krzywdy mu nie zrobisz. A przy 3 - 3,5 tys obrotow to zmieniaj biegi jak chcesz jechac oszczednie
damiano_e30 - 2007-06-16, 22:49
| Bruner napisa/a: | Dokrec go czasami do czerwonego pola, ten silnik ma maksymalny moment przy 4300 obr a moc przy 6000 obr (odcinka przy 6250), wiec oplaca sie go krecic do samego konca, wtedy sie zdziwisz co to auto potrafi |
Ja kręce go często do 6500 (nia mam odcinki ) dla samego dźwięku, żałuje tylko że nie słysze tego co ludzie stojący na przystankach i idący ulicą
maciek e30 - 2007-06-27, 21:42
Witam temat dość stary, ale napisze, dziś wymieniłem układ wydechowy, a konkretnie końcowy tłumik i ku mojemu zaskoczeniu auto pracuje zupełnie innaczej ,wkręca się o wiele lepiej a co do dzwięku, to poprostu bajka tak jakby dostało z kilka koni więcej, a to tylko seryjny tłumik; zastanawiam się jak bedzie gdy wstawie strumienice czy nie bedzie za głośno, tak czy tak jestem bardzo zadowolony pozdro
Mauser - 2007-06-27, 21:48
Rozumiem że zamiast kata i środkowego - jeśli tak, to nie będzie, nie bój nic. . . . byle tłumik ostatni był w bdb stanie
Ja mam tylko, w zasadzie nowy, walker końcowy i jest OK, żadnej wiochy. Powyżej 3500 (tak mniej więcej) zaczyna się odpowiednio głośny dźwięk. A między 6000 a 6900 to zupełnie nie ten silnik . . .
Tłumik środkowy i tak wypadałoby kupić. . . .
maciek e30 - 2007-06-27, 22:06
Mam środkowy tłumik i na pierwszy rzut oka jest dobry, ale ma dzwięk pustej puszki na wolnych obrotach i zastanawiam się czy moge go usunąć i w jego miejsce wstawić strumienice
Mauser - 2007-06-27, 22:12
Do swojego wiem z opini forumowiczów że mam władować od 323i dedykowany ( koniecznie ma być taki!). Do 320 - hmmmm. . . . .chyba tez . . . . . . choć pewien nie jestem. . . . . .
Usunąć możesz, tylko trzeba wsadzić cosik w zamian. Co do strumiennic to opinie raczej negatywne. Jakiegoś polmostrowa można wsadzać, ale ja na zamiennikach niefirmowych to za każdym razem się przejechałem i już nie chcę więcej . . . ..
SmasherE30 - 2007-06-27, 23:11
To co tam Maciek masz to jest tłumik dedykowany do e30 323. Owszem jest hałowej jakości bo to Polmostrów.
Polecam zamianę na identyczny Bosala, albo 2 równolegle wstawione podłużne przelotowe.
ŻADNYCH STRUMIENNIC
Hej
Teodor - 2007-06-28, 00:49
Dołącze sie do dyskusji.
Otóż tak jak to ktoś wyżej powiedział jezdżąc 320 dobrze jest hamować biegami i patrzeć na ekonomizer....generalnie dla mnie genialna sprawa z tym ekonomizerem...spoglądając co jakis czas na niego można naprawdę nieźle zmniejszyć spalanie. Swoja e30 zwykle spalałem około 9/100 jezdżąc po krakowie i to wcale nie jak ostatni emeryt i zawali-droga tylko sprawnie i w miare szybko oczywiście raczej bez bez przekraczania 80-90kmh/h.
Co do samego tematu mój kumpel ma to samo!!!
Nie wiem czego to może być sprawa ale jego auto po prostu nie jedzie...jest to 320i kombi co prawda ale mimo wszystko spadek osiagów jest o wiele wiekszy od tego który mógłby byc spowodowany cieższa budą (porównuje do swojej coupe'ty). Silnik wkręca sie na wyższe obroty a mocy nie przybywa w dodatku wiatrak od chłodnicy huczy cały czas głosno...zwłaszcza na dużych obrotach (brzmi to jak diesel z lat 90 tych merca na wysokich obrotach) i jest caly czas niedogrzany (prawdopodobnie spięte wisko na sztywno i pominięty termostat bo sie przegrzewał). Czy prócz dolegliwości "temperaturowych" moze to być wina przepływomierza?
Co do strumienic polecałbym produkt firmy michael....a dokładnie opatentowaną autorską konstrukcje inż. Pachonia: strumienice naddźwiękową. Jest droższa od tego szitu co sprzedają m in. na allegro ( jakieś 350 za sztuke..a do motoru m20 trzeba dwie ) ale różnica jest kolosalna...dwóch kumpli ma i to naprawdę dobrze wydane pieniądze. Aha trzeba pamiętać że na nadźwiekowej strumienicy silnik nie moze sie kręcic powyżej 7500 rpm. Prędkość strugi spalin osiąga wtedy tzw. liczbę Reynold'sa, powstają turbulencje i strumienica zaczyna tak naprawde przeszkadzać.
Po zakupie 325i zamierzam właśnie zrobić przelotowy wydech śr. 60mm (spawany kolektor z nierdzewki + dwie naddźwiekówki pachonia a na koncu dwa "mugeny" przelotowe) i powinno fajnie działać. Jedyne czego sie obawiam to zbyt duzego hałasu w środku auta.
Łukasz - 2007-06-28, 08:57
wow, strumienica naddźwiękowa, czy po założeniu tego cudu osiągniemy prędkosc dźwięku? tak masz rację, to naprawde dobrze wydana kasa, mam też naddźwiękowe magnetyzery na sprzedaż jak by ktoś chciał i chip do Kamaza, podobno pasuje do m20
duchPW - 2007-06-28, 09:27
| Cytat: | | wcale nie jak ostatni emeryt i zawali-droga tylko sprawnie i w miare szybko oczywiście raczej bez bez przekraczania 80-90kmh/h. | ... czyli jednak jak emeryt
Teodor - 2007-06-28, 12:03
| Łukasz napisa/a: | wow, strumienica naddźwiękowa, czy po założeniu tego cudu osiągniemy prędkosc dźwięku? tak masz rację, to naprawde dobrze wydana kasa, mam też naddźwiękowe magnetyzery na sprzedaż jak by ktoś chciał i chip do Kamaza, podobno pasuje do m20 |
No tak....ten kto nie ma pojęcia wyśmieje od razu...synu nazwa naddźwiekowa pochodzi od tego że strumienica w odpowiedni sposób formuje strumień powietrza by osiągał w układzie wydechowym prędkości zblizone a nawet nieco wyższe do prędkości dzwięku. Czysta fizyka ot co.
No tak zapomniałem że jesteśmy w polsce....tu liczy sie podwójna rynna (a najlepiej cztery albo osiem!!) w stylu "dtm" (mało wspólnego z dtm maja te tłumiki swoją drogą) ponawiercana w paru miejscach żeby ładnie buczało i laski w ciechocinku zdejmowały stringi przez głowe..no bo w koncu to tjuning....przez duże "J"
Mauser - 2007-06-28, 12:59
| Teodor napisa/a: |
No tak zapomniałem że jesteśmy w polsce....tu liczy sie podwójna rynna (a najlepiej cztery albo osiem!!) w stylu "dtm" (mało wspólnego z dtm maja te tłumiki swoją drogą) ponawiercana w paru miejscach żeby ładnie buczało i laski w ciechocinku zdejmowały stringi przez głowe..no bo w koncu to tjuning....przez duże "J" |
hej!
To nie na tym forum . . . . . . tu się w dresach i z łysą pałą nie chodzi, nie bije staruszek, i wydechy nie pierdzą jak z poloneza . . . . . . .
porsche - 2007-06-28, 13:45
Mam e30 320iC. Silnik pracuje równo, nie dymi. Wkręca sie bez problemów. Ale mocy w nim brak. Zarówno na LPG jak i na benie. Po wyjęciu zwężek gazowych nadal nie jest to co powinno być. Sprężanie mierzyłem kiedyś i było w normach. Samochód nie da rady palić gumy na 2 biegu...nawed na mokrym. Opony 50 profil 15 felgi, most 3,94. Sonda lambda nowa. Rozrząd ustawiony poprawnie. ...spalanie na miescie to 20 litrów gazu, co dziwne że i przy spokojnej jeździe i przy pałowaniu takie same(LPG ustawione na minimum ż jak zmniejszyli jeszcze to wogle gasł) Co za .... ktoś pomorze?
Łukasz - 2007-06-28, 14:18
| Teodor napisa/a: | | Łukasz napisa/a: | wow, strumienica naddźwiękowa, czy po założeniu tego cudu osiągniemy prędkosc dźwięku? tak masz rację, to naprawde dobrze wydana kasa, mam też naddźwiękowe magnetyzery na sprzedaż jak by ktoś chciał i chip do Kamaza, podobno pasuje do m20 |
No tak....ten kto nie ma pojęcia wyśmieje od razu...synu nazwa naddźwiekowa pochodzi od tego że strumienica w odpowiedni sposób formuje strumień powietrza by osiągał w układzie wydechowym prędkości zblizone a nawet nieco wyższe do prędkości dzwięku. Czysta fizyka ot co.
No tak zapomniałem że jesteśmy w polsce....tu liczy sie podwójna rynna (a najlepiej cztery albo osiem!!) w stylu "dtm" (mało wspólnego z dtm maja te tłumiki swoją drogą) ponawiercana w paru miejscach żeby ładnie buczało i laski w ciechocinku zdejmowały stringi przez głowe..no bo w koncu to tjuning....przez duże "J" |
Synu?????? wiem kolego symatyczny o tych wszystkich cudach, które opisałeś i zastanawiam się dlaczego te bałwany z Alpiny, Hartge i Schnitzera nie wsadzali tego do ich stuningowanych wydumek..... Co za głąby....
Pokaż mi swój wykres sprzed tego odrzutowca w wydechu i po , i pochwal się.... jakie naddźwiękowe przyrosty to dało.
O tych swoich strumienicach możesz opowiadać żądnym takiej wiedzy kolesiom z dyskoteki w remizie
Mauser - 2007-06-28, 15:13
Chociaż . . .. o strumienicach czytałem kiedyś jak miałem poloneza - nawet taką kupiłem - do plusów zaliczałem to że nie zardzewiała nawet po roku czasu.
I widziałem wykresy z dużego fiata - z całym przerobionym ukł. wydechowym ( nie sama strumienicą) - fakt - było lepiej. Ale to chyba przy wydechu bmw nie w tą stronę . . . . . . . .
Teodor - 2007-06-28, 17:02
Nieomieszkam zapodać wykresu z hamowni po zrobieniu takiego wydechu...tyle ze to juz w 325...moje 320 idzie na sprzedaż wiec nie chce nic mieszac.
http://bluebox.zary.com.p...kuly/art_29.htm
lagadula - 2007-06-28, 19:27
Miałem problemy z moją 320 na samym poczatku, jak ja sprowadziłem. Muł był taki że bałem sie scigać z Cieniasami 700. Poszarpywała też lekko.
Na pierszwy ogień zajrzałem do kopułki - zielono. Wyczysciłem.
Zmieniłem świece, kable. Filtr paliwa i powietrza. Poprawiło sie tak że zaczeła wciagać 325 touringi. Na końcu wyleciał wydech od 320 z dokładanym katalizatorem i założyłem cały od 323i. Jestem super zadowolony.
kamil.k - 2007-06-28, 22:53
| porsche napisa/a: | | Samochód nie da rady palić gumy na 2 biegu...nawed na mokrym. |
cos masz nie halo z silnikiem i masz zle ustawiony gaz jak ci pali 20 po miescie.moze sprzeglo sie slizga ...
na mokrym to ja mam problem zeby ruszyc ostro z miejsca a pozniej zlapac trakcje na trzecim biegu to jest dopiero jazda jak rzuca przy 100
wczoraj przekroczylem 300 000 km
SmasherE30 - 2007-06-28, 22:59
Nie wiem ile MAciek przejechał czarnulą od czasu kiedy jest jej włascicielem ale za mojej kadencji jedyna rzecz jaka pozostała do zrobienia w silniku to wymiana wałka rozrządu i ew dźwigienek oraz regulacja przepływomierza (AFR, CO2). Reszta była tip top
porsche - 2007-06-29, 15:01
,,cos masz nie halo z silnikiem i masz zle ustawiony gaz jak ci pali 20 po miescie.moze sprzeglo sie slizga ... ''
Nie wiem ku czemu miała służyc ta wypowiedź...czy ty wogle umiesz czytać...bo jak bys przeczytał co napisałem to byś takich pierduł nie pisał...szkoda mi klawiatury by to zkomentować
damiano_e30 - 2007-06-29, 15:10
| porsche napisa/a: | | . Samochód nie da rady palić gumy na 2 biegu...nawed na mokrym |
Moja idzie bokiem na 2-ce na suchym asfalcie przy oponach 195/50 , także coś musi być nie halo u Ciebie. Może masz za szerokie opony Do tego cabrio jest najcięższe...
Marcin - 2007-06-29, 16:53
| Bruner napisa/a: | Panowie, mierzenie spalania na zasadzie "wlewam za 50 zl i czekam az zapali sie rezerwa" to zaden pomiar, zwlaszcza przy tak precyzyjnym wskazniku paliwa jak w e30. Tak samo nie ma sensu sie sugerowac wskazaniami ekonomizera, on pokazuje tylko spalanie chwilowe. Jak chcecie sprawdzic ile auto pali to tylko tankowanie pod korek i po ilus tam kilometrach znowu pod korek. Co do spalania to mi wychodzilo 8-8,5 w trasie i 12 z kawalkiem w miescie, w cyklu mieszanym ok 10 litrow (mowa oczywiscie o benzynie, to auto nigdy nie widzialo gazu). I to wcale nie przy emeryckiej jezdzie, wiec nie piszczie ze sie nie da. Normalna jazda, bez palowania i jarania kapci na kazdych swiatlach, ale napewno nie z tamowaniem ruchu. Z moich obserwacji wynika ze jezdzac 320i oplaca sie hamowac silnikiem zamiast wyrzucac na luz przed swiatlami, roznice w spalaniu sa naprawde widoczne. Rowniez zbyt niskie obroty odbijaja sie dosc niekorzystnie na spalaniu (to widac nawet na ekonomizerze), czasem warto przytrzymac silnik na wyzszych obrotach zamiast wrzucac wyzszy bieg i go meczyc jadac w sznureczku. Kiedys robilem sobie takie eksperymenty i roznice byly widoczne. Jesli m20b20 jest sprawne (sonda lambda!) i w dobrym stanie, nie jezdzi na kolach o szerokosci 255 i z zapieczonymi hamulcami i kierowca go nie paluje ani nie dusi niepotrzebnie na niskich obrotach (efekt podobny) i nie wyrzuca na luz tylko hamuje silnikiem, to takie spalanie jak pisalem jest jak najbardziej realne. Jezdzilem tym autem ponad rok i to nie byly moje rekordy spalania, tylko normalne wyniki, i to przy normalnej, wcale nie emeryckiej jezdzie (ale tez bez katowania). Wystarczy sprawny samochod i korzystanie z niego z glowa. Jeszcze raz powtorze, zeby nie bylo nieporozumien - to co podalem to spalanie benzyny, nie gazu.
Co do zamulenia, to 320 pokazuje co potrafi dopiero przy prawie 4000 obrotow, wiec zmieniajac biegi przy 3500 nigdy nie tego nie poczujesz Dokrec go czasami do czerwonego pola, ten silnik ma maksymalny moment przy 4300 obr a moc przy 6000 obr (odcinka przy 6250), wiec oplaca sie go krecic do samego konca, wtedy sie zdziwisz co to auto potrafi Te silniki nie boja sie obrotow, a od ok 4000 dopiero zaczynaja zyc, dokrecajac go od czasu do czasu troche wyzej krzywdy mu nie zrobisz. A przy 3 - 3,5 tys obrotow to zmieniaj biegi jak chcesz jechac oszczednie |
Nie chce sie rozpozywac ale moja 320i niezagazowana zachowuje sie dokladnie tak samo jak auto Brunera. Spalanie i charakterystyka silnika tak jak pisze kolega. Jedyna roznica to, ze moja kreci sie do 6600RPM i dopiero wtedy odcina. Ale 2.0 to silnik, ktory kocha obroty wiec lzastanawiam sie aby podciagnac odcinke do 7200RPM.
porsche - 2007-06-29, 17:07
Opona 195/50/15. Cabrio jest cięzszcze tylko o 150kg. Co może byc nie tak? Ze samochód taki słaby...Tylko zanim kto odpowie proszę przeczytajcie opis problemu pare postów wstecz...
SmasherE30 - 2007-06-29, 23:27
Pragnę zauważyć że 150kg, szczególnie dla tego silnika, to jest mega ciężar
Łukasz - 2007-07-02, 08:53
wystarczy zobaczyć różnicę osiągów w 2.5 - sedan i kombi - dobra ponad sekunda do paki....
|
|