BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Jeszcze raz o zatrzymaniu prawka

damiano_e30 - 2006-04-21, 18:37
Temat postu: Jeszcze raz o zatrzymaniu prawka
Długo zastanawiałem się czy powinienem napisać tego posta i doszedłem do wniosku że powinienem, choćby dla spokoju własnego sumienia. Zaczne od tego że chciałbym jeszcze raz przeprosić kolegów Piotrka, Mariusza i Webretti'ego za słowa które napisałem o ich kolegach. W złości łatwo jest powiedzieć słowa, których później gorzko się żałuje.
To co teraz napisze zabrzmi dziwnie i pewnie nikt mi nie uwierzy, ale Bóg mi świadkiem, że to prawda. Otóż po zatrzymaniu prawa jazdy poczułem stratę, ale też jakąś dziwną ulgę. Długo myślałem jak to możliwe i doszedłem do wniosku, że w końcu przestałem oszukiwać samego siebie, bo tak trzeba nazwać wsiadanie za kółko po spożyciu, choćby jednego piwa. Do tej pory myślałem tak: wypiłem tylko jedno piwo, podjade tylko kawałek, nawet jak mnie zatrzymają to i tak mi nic nie zrobią. I myśle, że tu właśnie tkwił mój problem. Przyszło mi do głowy coś, o czym wcześniej nie pomyślałem: co by było gdybym jadąc po tym jednym piwie uczestniczył w wypadku z ofiarami w ludziach? Wtedy do końca moich dni musiałbym żyć ze świadomością że gdybym wtedy odmówił sobie tego jednego piwa to zareagował bym inaczej, szybciej. Zbyt dużą odpowiedzialność za bezpieczeństwo innych użytkowników dróg bierzemy na siebie by robić to choćby po jednym piwie. Dlatego teraz całkowicie rozumiem słowa które napisał kolega Webretti: "Ja nie wsiadam nawet po szklance piwa, taką mam zasadę". Podpisuję się pod tym obiema rękami.
Wierze w istnienie Opatrzności i myśle, że to iż tamtego wieczora na mojej drodze stanęła policja to nie był przypadek. Widocznie potrzebowałem kopa w d... w postaci zatrzymania prawa jazdy, żeby stanąć na chwile w miejscu i głęboko zastanowić się nad tym co robie.
Uff, ale się rozpisałem. Ale myśle że jeżeli to co napisałem powstrzyma kiedyś choć jedną osobę przed jazdą na podwójnym gazie to było warto. To by było na tyle...
pzdr

Pawel-e30 - 2006-04-21, 18:46

No i dobrze myślałem że się chłopak nawróci :wink:
MrKrYH_e34 - 2006-04-21, 18:47

Ja mysle ze czegokolwiek bys teraz nie napisal to bedzie ZLE !! napisales temat skrucha zostal on zamkniety .. teraz piszesz to hmm niby to dobrze ale im bardziej sie tlumaczysz tym gorzej bylo minelo zapomnij ..
nie sa wazne slowa tylko czyny !! !

Jesli Twoje postepowanie bedzie inne to okey a pisac to Ty mozesz teraz naprawde co Ci sie podoba .. ale to jest tak jak bys wdepnooł w kupe .. dopuki nie wywietrzeje to bedzie smierdziala !! !! Kazdy z nas, a bynajmniej wiekszosc dala temat ktory sie nie spodobal wiekoszosci .. ja tez.. tak wiec dopuki bijesz piane w kolo tematu tym gorzej uspokuj sie i kwita to moje zdanie nie musicie sie z nim wcale zgadzac pozdro ;)

damiano_e30 - 2006-04-21, 19:06

Wiem że cokolwiek bym teraz nie napisał to i tak nic a nic nie zmieni. Napisałem tego posta bo czułem taką potrzebe, chciałem podzielić się moimi przemyśleniami.
Wiem że liczą się czyny a nie słowa, wiem też że popełniłem błąd i teraz musze za to beknąć. Trudno to wytłumaczyć ale ciesze sie teraz, że opamiętanie przyszło w pore i skończyło się "tylko" na zabranym prawku. Pół roku bez "Radości z jazdy" to dla mnie straszna kara, ale 3mam się i żyje myślą że nadejdzie ten dzień gdy znowu będę mógł usiąść za sterami BEEmy.
Myśle że właśnie w świadomości ludzi tkwi nawyk jeżdżenia "po kilku głębszych" I dopóki ludzie nie zmienią swojego myślenia to zjawisko to będzie tak powszechne. Ludzie myślą że oszukują policje, a nie wiedzą że prawda jest taka, ze oszukują sami siebie.
Chcemy zmienić świat na lepsze, zacznijmy od siebie...

MrKrych napisał: "Było minęło, zapomnij". Chodzi właśnie o to że nie moge zapomnieć, myśle o tym codziennie kiedy jade do pracy i z pracy autobusem :( , myśle o tym w pracy i po pracy. Dla Was jestem tylko jednym z DWÓCH TYSIĘCY ludzi, którzy w te święta pozbyli się prawa jazdy. BMW to dla mnie(pewnie tak jak dla większości z Was) nie tylko środek lokomocji, lecz także pasja, hobby, nieodłączny element mojego życia. Dlatego tak przeżyłem strate możliwości jeżdżenia beemką, która daje mi wiele radości, pozwala sie odstresować. Pewnie i tak nie zmienicie o mnie zdania po tym co napisałem, ale myśle że każdemu należy się druga szansa...

center - 2006-04-21, 23:24

to zalezy jak ta 2 szanse wykorzysta...
ale z tego co widze to wyciagnales daleko idace wnioski i mam nadzieje ze tak juz zostanie do konca zycia...
a jak juz sam umiesz nie wsiadac po alko, to zawsze mozesz zwracac na to uwage innym, np swoim kumplom, zawsze taka gadka od kogos kto stracil prawko i to jest realne jest lepsza...
pozdrawiam i jesli tylko ulzylo Ci to ze napisales to co napisales to bardzo mnie to cieszy i tematu jak narazie nie zamykam ale bede bacznie sie przygladal dalszemu jego rozwojowi...

Sosen - 2006-04-21, 23:34

Wierzę w to co teraz napisałeś i bardzo się cieszę, że to zrobiłeś. 3maj tak dalej i wszystko będzie dobrze. Stało się, było minęło i trzeba żyć dalej, pół roku minie szybko i znowu zasiądziesz za sterami ukochanej i jedynie słusznej marki. Rozumiem, aczkolwiek nie pochwalam Twojego ciśnięcia po stróżach prawa, ale sam jestem taki że często coś powiem zanim pomyślę i do tego emocje robią swoje także Stary, jeśli chodzi o mnie to jestem z Tobą i ufam, że zrozumiałeś swoje zachowania i że Twoja skrucha jest prawdziwa.
Pozdrawiam
Sosen

damiano_e30 - 2006-04-22, 07:17

Dzięki bardzo za słowa otuchy które napisaliście, bardzo podniosły mnie na duchu. Chciałbym napisać o jeszcze jednym wniosku, który wyciągnąłem z tego zdarzenia. Otórz pomyślałem sobie, że nie potrzeba mi kolegów, którzy nie mają samochodów a najważniejsze dla nich to pić browary po pracy. Częściowo to przez nich, (choć także przede wszystkim przez własną głupote) pozbyłem się prawka. To musiało się tak skończyć prędzej czy później. Bo ileż razy było tak: choć wypijemy po piwie a później pojedziemy tam czy tam...
Za bardzo kocham jazde BMW by po raz kolejny ryzykować utrate prawka. Zresztą prawko to pikuś w porównaniu z tym że prowadząc "po spożyciu" ryzykujemy rzecz najcenniejszą: życie swoje i innych. A życie jest jedno...
Może nadszedł czas by poszukać nowych znajomych. Ludzi odpowiedzialnych, dorosłych, którzy mają w życiu jakiś cel, do czegoś dążą. Wspólna pasja może być przecież podstawą wielkich przyjaźni :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group