BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Zachowanie siÄ™ podczas wypadku

Domel - 2006-04-03, 09:22
Temat postu: Zachowanie siÄ™ podczas wypadku
Witam,

Dzisiaj rano gdy jechałem do pracy widziałem poważny wypadek samochodowy.
Fiesta na drzewie, w poprzek drogi leżał na boku bus.
Wszystko przez dzika, który wybiegł z lasu.
Zatrzymałem się. Do wypadku doszło jakieś 4 minuty wcześniej.
Wystawiłem trójkąt ostrzegawczy by miejsce wypadku było widoczne.
Okazało się, że kierowca Fiest ciągle jest w aucie, nie ruszał sie. Był zakleszczony.
Oczywiście wiedza o pierwszej pomocy którą zdobyłem na PO w liceum dawno wyparowała.
Na szczęscie po ok 1-2 minutach podjechała karetka.

Ale w zwiÄ…zku z tym mam pytanie.
Jak się zachować? Wyciągać człowieka z auta?? A jeśli ma uszkodzony kręgosłup można tylko zaszkodzić. Z drugiej strony jak mu pomóc nie wyciągając z auta? Czasu jest nie wiele a myśli tysiące.
Jak się zachować?

Meecowhy - 2006-04-03, 09:44

1->nigdy nie ruszaj czlowieka ..... jesli ma uszkodzony kregoslup - a takie jest zawsze prawdopodobiensto przy wypadkach komunikacyjnych (ogromne przeciazenia)
2->sprawdz czy gosc ma plus i czy oddycha.....
jesli nie to akcja resustytacyjna - jesli sie da.....
jesli tak, to niech sobie poczeka

3-> gdy jest pokaleczony - opatruj rany .... nigdy nie wyciagaj nic z czlowieka - z rany!...
wszystko co gosc ma w sobie nalezy do niego.....
do opatrywania uzywaj jalowych opatrunkow....
jesli nie masz uzyj odziezy poszkodowanego....
NIGDY nie uzywaj swojej - kazdy czlowiek ma wlasna flore bakteryjna !! !

zanim zrobisz te wszystkie czynnosci powinna podjechac karetka - jesli ja wczesniej wezwano...

pamietaj ... twoje zycie jest wazniejesze niz poszkodowanego ....
nie stwarzaj sytuacji niebezpiecznych dla siebie....
bohaterstwo nei jest wazne !

jesli jzu resustytujesz to do konca -> ile masz sil .... zebys sie sam nie przekrecil
nie masz prawa stwierdzic zgonu!!

dzialaj instynktownie i spokojnie....

Oczywiscie wczesniej zgas samochod poszkodowanego, ustaw trójkat, zadzwon na pogotowie....
podaj gdzie.... ilu rannych .... to jest najwazniejsze....

oczywiescie to nei wszystko ale pobiezne i czesto zapominane informacje...:D
pozdro.....

jaqub - 2006-04-03, 10:06

trzeba zabezpieczyc miejsce wypadku...
co do wyciagania kogos z auta to jesli nie ma niebezpieczenstwa wybuchu lub pozaru to lepiej zostawic poszkodowanego w srodku ale jesli osoba nie oddycha, brak pulsu a jest mozliwosc wyjecia go w BEZPIECZNY sposob tzn. przez specjalne ulozenie rak jedna z przodu druga z tylu tak zeby zabezpieczyc kregoslup to nalezalo by to zrobic ulozyc poszkodowanego w bezpiecznym miejscu i udzielic pierwszej pomocy...
ale przynajmniej wg mnie najwazniejszym jest zdecydowanie sie na dzialanie a nie bycie "gapiem" i twierdzenie ze nie pamieta sie jak udzielac pomocy...
tak wogle to troche temat rzeka ale z rzeczy jakie warto pamietac to kolejnosc udzielania pomocy... trzeba sprawdzic wszystkie osoby poszkodowane i wstepnie ocenic ich stan i udzielanie pomocy rozpoczac od osob nieprzytomnych z brakiem podstawowych f-cji zyciowych a na koncu osoby przytomne w szczegolnosci osoby ktore krzycza rozpaczaja itd... jesli ktos ma jakakolwiek wiedze to moze osoby typu "gapiowie" zwerbowac do pomocy zwracajac sie do kazdej z osobna i przydzielajac okreslone zadania (krotkie, proste, jednoznaczne komendy)...
nie mozna podawac lekow, plynow itp.

Meecowhy - 2006-04-03, 10:16

jaqub napisa³/a:
ale jesli osoba nie oddycha, brak pulsu a jest mozliwosc wyjecia go w BEZPIECZNY sposob tzn. przez specjalne ulozenie rak jedna z przodu druga z tylu tak zeby zabezpieczyc kregoslup to nalezalo by to zrobic ulozyc poszkodowanego w bezpiecznym miejscu i udzielic pierwszej pomocy...


tzw pozycja boczna ustalona bezpieczna...
zwana potocznie pozycja NATO....wazne jest odchylenie glowy do tyly i uloznie jej tak zeby poszkodowany nie zadlawil sie wlasnymi wymiocinami ....

P.S pozdro dla wszystkich ratowników medycznych .. .:D

Domel - 2006-04-03, 10:19

Własnie otzrymałem info ze niestety ale kierowca fiesty nie przezył wypadku :(
W zasadze po tym jak uszkodzone było auto nie dziwie sie.
Ale dzisiejsze zdarzenie dało mi dużo do myślenia.
MuszÄ™ przypomniec sobie zasady pierwszej pomocy bo nigdy nie wiadomo kiedy ta wiedza siÄ™ przyda.

Dziwi mnie tylko zachowanie innych kierowców.
Na drodze był duży ruch. Ludzie jechali do pracy a oprócz mnie zatrzymało się tylko dwóch kierwoców i w dodatku stali ok 100 metrów dalej i dyskutowali między sobą.
Inni tylko przejeżdzali i się gapili. Nawet sie nie zatrzymali aby chociaż spytac czy nie pomóc...
Czy u nas już panuje aż tak duża znieczulica??

Pozdro

korzuch - 2006-04-03, 10:30

yo!
niestety taki kraj znieczulica max :evil: dodatkowo dochodzi do tego okradanie zwłok itp itd :shock: :evil:
pozdro
PS a jak co do czego to wszyscy wielcy swięci - katolicki kraj :shock:

Meecowhy - 2006-04-03, 12:20

jak ja mialem wypadek - tzn kolizje - bo bez rannych ....
to wszyscy sie zatrzymywali - a 2 auta tak rapotownie ze nawet doloczyly do mojego .....:d rów !
takze roznie to bywa .....

jaqub - 2006-04-03, 13:58

bo nikt nie mysli ze jemu tez sie moze cos przytrafic... ja wole sie zatrzymac zawsze jak widze ze jest jakas stluczka nawet i spytac czy wszystko OKa...
ja nie ratownik medyczny tylko student 3ciego roku AM wydz. LEKARSKI :D

Mariusz - 2006-04-03, 14:28

Zasady pierwszej pomocy się kłaniają !
Toż to podstawowe zagadnienia, które musi znać każdy kierowca !

Tu
http://www.ratownictwo.win.pl/
macie w zakładce "Wypadek drogowy" jakie są zasady postępowania

Domel - 2006-04-03, 14:46

Mariusz napisa³/a:
Zasady pierwszej pomocy się kłaniają !
Toż to podstawowe zagadnienia, które musi znać każdy kierowca !


Jasne, że musi znać ale to czego uczysz się podczas egzaminu na prawo jazdy to pic na wode. Bo jak mozna nauczyć się ratować człowieka, tym bardziej w strasującej sytuacji, z obrazka i opisu?? To tak jak byś miał sią nauczyc pilotować samolot z ksiązki.
Brakuje zajęć praktycznych! Ale o tym przewżnie dowiadujesz się gdy już jest zapóźno:(

Poświęćcie chwilke i zapoznajcie się ze stroną, której adres podał Mariusz.
Czasem może to uratować życie Twoim najbliższym.

Życzę wszystkim aby nikt nigdy nie musiał wykożystywać tej wiedzy :!:

Mariusz - 2006-04-03, 15:35

Na kursach prawa jazdy są manekiny i w te 30 godzin teorii wchodzą również ćwiczenia I pomocy. Przynajmniej tak powinno być.
A poza tym każdy człowiek, nie tylko kierowca powinien umieć ratować życie, bo, przypominam, za nieudzielenie ofiarze wypadku pierwszej pomocy grożą sankcje prawne.
Nie chodzi mi o to by kogoś opieprzyć, ale o własne, spokojne sumienie, gdy dojdzie do takiego wypadku, a my będziemy ratować ludzi i wtedy powiemy sobie sami:"Tak, zrobiłem wszystko co mogłem".
Do dzisiaj jest jakiś procent policjantów, którzy nie potrafią poprawnie udzielać pierwszej pomocy. Dla mnie to szok ...

Bruner - 2006-04-03, 18:48

Mariusz napisa³/a:
Na kursach prawa jazdy są manekiny i w te 30 godzin teorii wchodzą również ćwiczenia I pomocy. Przynajmniej tak powinno być.

Zgadzam sie - tak powinno byc. Ale bardzo czesto nie jest. Robilem prawo jazdy stosunkowo niedawno (ok 4 lata temu) i o pierwszej pomocy bylo moze 15 minut, bo najwazniejsze sa jakies durne testy ukladane w taki sposob ze trzeba sie ich nauczyc na pamiec, bo nawet znajac przepisy wylozysz sie na podchwytliwych pytaniach. Wiec nic dziwnego ze na teorii to im poswieca sie najwiecej czasu, a rzeczy takie jak pierwsza pomoc sa na szarym koncu, jak czasu wystarczy. Z tego co wiem to wiele sie w tej kwestii nie zmienilo. Poza tym co z tego ze podmuchasz przez chwile w manekina jak po pol roku tego nie pamietasz? Mialem zajecia z manekinem na PO w szkole (tylko dzieki temu ze nauczycielce sie chcialo i zorganizowala manekina wlasnymi kanalami) i co? Dzis juz nic z tego nie pamietam. Wiedza nie uzywana i nie utrwalana szybko ulatuje z pamieci.

Mariusz - 2006-04-03, 21:02

No tak, ale musisz sobie zdać sprawę z tego, że jeśli nie pomożesz ofiarze to staniesz przed sądem za nieudzielenie pomocy. Zawsze lepiej wiedzieć teoretycznie, próbować na własnym ciele gdzie naciskać, reszta nie potrzebna. Każdy człowiek jest tak samo zbudowany, ma w tym samym miejscu klatkę piersiową, nos, usta, itp.
Lepiej połamać komuś żebra przy ratowaniu życia niż nic nie zrobić ;)

Domel - 2006-04-04, 07:27

Mariusz napisa³/a:
Na kursach prawa jazdy są manekiny i w te 30 godzin teorii wchodzą również ćwiczenia I pomocy. Przynajmniej tak powinno być.


Szczerze? Ja takiego manekina to tylko w TV widziałem.

slawo - 2006-04-04, 09:56

ja tez juz nic nie pamietam, ale w takiej sytuacji wisialbym na telefonie z pogotowiem i kazal sobie mowic co mam po kolei robic
Pscolka - 2006-04-04, 12:16

Ja mialam pierwsza pomoc najpierw w liceum na PO, pozniej na kursie pilota, w szkole policealnej i na studiach...... powtarzalam to juz tyle razy ze wkoncu zapadlo mi w pamiec :D
Przewaznie jak ktos mdleje to ludzie sie odsowaja albo wpadaja w panike bo nie wiedza co zrobic. Juz nie raz udzielelam pierwszej pomocy i to wcale nie jest takie skomplikowne poprostu trzeba wiedziec co pokoleji zeby komus krzywdy nie zrobic.

U nas powinny w "panstwowej" telewizji zamiast reklam leciec krotkie spoty informacyjne (jak np. w USA) z pierwsza pomoca co zrobic jak ktos sie zadlawi, zemdleje albo podczas wypadku co robic jak reanimowac. Nawet ogladajac film cos zostaje w glowie i nawet jesli nie pomorze komus to napewno nie zaszkodzi.

pozdrawiam
Pscolka

Mariusz - 2006-04-04, 14:02

Pscolka, a maseczki higieniczne też dostawaliście ? ;-)
jaqub - 2006-04-04, 18:54

ja mialem zajecia (chyba na pierwszym roku) z pierwszej pomocy, mialem zajecia na manekinach takich spoczko ze specjalnymi wyswietlaczami i powiem WAM szczerze ze nawet sobie nie wyobrazalem ze tak ciezko jest dopasowac odpowiednia ilosc wdychanego powietrza poszkodowanemu... wydawalo mi sie (kiedys) ze sporo tego trzeba a tak naprawde to wdycha sie spokojnie i powoli mniej wiecej tyle co mamy pojemnosci ust (spokojny delikatny wydech i przy okazji obserwujemy klatke piersiowa poszkodowanego... powinna sie lekko uniesc) a nie ile pary w pluckach bo wtedy mozna napompowac poszkodowanemu ZOLADEK :D co do masazu serca to panuje pewien stereotyp w kregach " nie wtajemniczonych" ze prawidlowy masaz to taki kiedy polamie sie zebra... otoz nie... masaz powinien byc dosc silny ale nie przesadny i najwazniejsze jest odpowiednie ulozenie rak i miejsce samego ucisku!!!
puz - 2006-04-04, 19:25

no ja mam co rok szkolenie w pracy, ale szczerze mówiąc nie miałem możliwości nigdy użyć zdobytej wiedzy może i dobrze bo trudno powiedzieć jak by mi to poszło. A co do zachowania ludzi podczas wypadku to żenada. W listopadzie wpakowałem się do rowu właściwie nic poważnego ale wyglądało groźnie godz. 5:30 rano masa ludzi jedzie do pracy pierwsze auto zatrzymało się może po 15-20 min. Uchylił facet szybę i zapytał czy wszystko ok. po czym odjechał. Zatrzymałem jakieś dostawcze auto na sile żeby mnie wyciągnął z rowu total znieczulica, wybita szyba, auto pionowo tyłem w rowie nikt nawet nie zwrócił uwagi przejeżdżali jak gdyby nigdy nic. A my mówimy o pierwszej pomocy najpierw to trza być człowiekiem.
Justa E-30 - 2006-04-04, 19:36

Ja narazie mialam pierwszą pomoc tylko w liceum ale wybieram sie na ratownika medycznego ale najpierw na kursy na ratownika PCK. A później na studia licenciackie na akademie medyczna . Wiec co nieco wiem o pierwszej pomocy ale nikomu nigdy nie pomagalam bo (naszczescie) nie widzialam zadnego wypadku. Ale na manekinach sie ćwiczylo i to naprawde nie jest takie proste jak sie wydaje :) :) :) :)
Pozdrowionka

Pscolka - 2006-04-05, 00:43

Mariusz napisa³/a:
Pscolka, a maseczki higieniczne też dostawaliście ? ;-)


Hehe dobre pytanie. Maski to byly ale jakies przeciw gazowe które na komende trzeba bylo sciagac i zakladac. Nigdy nie zapomne co uslyszala moja kolezanka ktora sobie jej nie odkorkowala od pana Stanisławskiego (pan od PO) hie hie :lol:
cytuje wiec prosze nie usówac posta:
"Iwona ty dupo grochowa juz nie zyjesz, zatrułaś sie gazem musztardowym" :shock: :lol:

Zamiast maseczek pan od PO (oficer czy kapitan 70 ponad letni) mial w kieszonce husteczke materiałowa :P . Powiedzial ze ten kto sie zglosi na ochotnika dostanie 5 w dziennik ( a on nie stawial wyzej niz 3, nawet za super odpowiedzi czy sprawdziany).
Zglosila sie moja kolezanka :lol: (wieczorynka czerwca i miss Pruszcza Gdanskiego) i robila panu reanimacje na kocyku buehehhe :P :P :P
Ja nawet za szostke bym tego nie zrobila :twisted: hehehehehhehee
A pózniej to juz na manekinach sie cwiczylo 8)

pozdrowiores

Pscolecka :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group