BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Wtargniecie?!

ŚP+jinos+ - 2006-02-21, 10:29
Temat postu: Wtargniecie?!
Witam
Wiec sprawa przedstawia sie mniej wiecej tak:
Wczoraj ok. godziny 21 potracilem 15letnia dziewczyne na przejsciu dla pieszysz. Przejscie z sygnalizacja - ja wjezdzam na zielonym. Dziewczyna wbiega rozmawiajac przez telefon - sa swiadkowie. Nic jej nie jest (chociaz bylem pewien, ze ja zabilem) dzis podobno wychodzi ze szpitala. Moja predkosc to ok 70km/h zauwazylem ja w ostanim momencie poniewaz byla to jezdnia dwupasmowa. Jesli chodzi o uszkodzenie mojego auta to maska, zderzak i przednia szyba.
Interesuje mnie co moze mi za to grozic, moze sa osoby znajace sie w tej materii.
Z gory wielkie dzieki za info.

PS. W takich przypadkach moje auto dziala przeciwko mnie (czarne BMW, gangstersko huczy i jeszcze gowniarz za kierownica) :(

pozdrawiam

Domel - 2006-02-21, 10:34
Temat postu: Re: Wtargniecie?!
jinos napisa/a:

W takich przypadkach moje auto dziala przeciwko mnie (czarne BMW, gangstersko huczy i jeszcze gowniarz za kierownica) :(


Skąd ja to znam.... :? :?

Przykra sprawa. Ale skoro Ty miałes zielone a ona wbiegła na czerwonym to raczej nic Ci nie powinno grozić.
Ale niech wypowiedzą się inni.

3maj sie. Pozdrawiam

duchPW - 2006-02-21, 10:52

wszystkie okoliczności mające jakikolwiek wpływ na to zdarzenie mają znaczenie
ważne w jakim miejscu byłeś, gdy ta dziewczyna wchodziła na pasy, czy mogłeś ją wcześniej zauważyć, jaka była dozwolona prędkość i jakie warunki na drodze itp.
jak masz świadków, a najlepiej niezależnych ... to nie powinno Ci sie nic stać

bardzo ważne jest również (a może najważniejsze) stanowisko tej dziewczyny i policji

przykra sprawa - proponuję Ci żebyś dowiadywał się o jej zdrowie

Łukasz - 2006-02-21, 10:52

nie powinien Cię nikt winnić, mogą badać, czy nie jechałeś za szybko, ale generalnie trzeba mieć oczy dookoła głowy :roll:
Najważniejsze, że dziewczynie nic się nie stało :!:

ŚP+jinos+ - 2006-02-21, 11:04

Swiadek stal na przejsciu (czerwone) wiec uwazam go za niezaleznego, oprucz tego jeszcze moja dziewczyna, ktora jechala ze mna, ale to jest chyba malo istotne.
Jesli chodzi o policje to koles powiedzial mi, ze jest mloda wiec w jej przypadku to tylko wykroczenie, a ja niedostosowalem sie do warunkow. Rozumiem to mniej wiecej tak, ze gdybym to ja wjechal na czerwonym, rozmawial przez telefon i potracil ja to pewnie moglbym powiedziec, ze to ona niedostosowala sie do warunkow... Dla mnie to jest jakas paranoja, w kazdym badz razie cale miasto juz huczy, ze jechalem conajmniej 170km/h, a dziewczyna walczy o zycie. Jakies 10-20min po zdarzeniu mialem jakies 6-7 telefonow od znajomych :o Doslownie 40tys miasto, a jak na wsi!

Łukasz - 2006-02-21, 11:12

jinos napisa/a:
Swiadek stal na przejsciu (czerwone) wiec uwazam go za niezaleznego, oprucz tego jeszcze moja dziewczyna, ktora jechala ze mna, ale to jest chyba malo istotne.
Jesli chodzi o policje to koles powiedzial mi, ze jest mloda wiec w jej przypadku to tylko wykroczenie, a ja niedostosowalem sie do warunkow. Rozumiem to mniej wiecej tak, ze gdybym to ja wjechal na czerwonym, rozmawial przez telefon i potracil ja to pewnie moglbym powiedziec, ze to ona niedostosowala sie do warunkow... Dla mnie to jest jakas paranoja, w kazdym badz razie cale miasto juz huczy, ze jechalem conajmniej 170km/h, a dziewczyna walczy o zycie. Jakies 10-20min po zdarzeniu mialem jakies 6-7 telefonow od znajomych :o Doslownie 40tys miasto, a jak na wsi!


nie czuj się winny, ale zrozum mentalność innych - to zwykła małomaisteczkowość , a to typowe - sensacja i dla nich to jest to - coś ożywiło ich nudne życie.
Z drugiej strony zastanów się jakbyś Ty się zachowywał, jakby to Twoja panna wtargnęła rozm przez telefon na czerwonym pod czyjś samochód - - myślę, że tez byś o niej złego słowa nie powiedział, a słał @#@## na kierowcę.....
Każdy medal ma dwie strony - pamietaj.

ŚP+jinos+ - 2006-02-21, 11:15

Mi chodzi mniej wiecej o to, ze jestem idealnym kozlem ofiarnym, ktory beknie za jej nieuwage. Jeszcze pewnie rodzice wytocza mi sprawe z powodztwa cywilnego i juz w ogole bedzie bajka...
sarna1 - 2006-02-21, 11:23

do niczego sie nie przyznawaj, nic nie podpisuj, jezeli jest tak jak piszesz to lepiej od razu isc z ta sprawa do sadu. Jezeli masz swiadkow ze bylo tak jak to opisujesz to wygrasz sprawe.
sybir - 2006-02-21, 12:19

sarna1 napisa/a:
do niczego sie nie przyznawaj

jak cię złapią za rekę to mów że to nie twoja ręka.
A poważnie, to jak masz świadków to będzie git. Miałem
kiedyś podobne zdarzenie, tylko pieszy wtargnął sprzed autobusu
i sprawa zakończyła się umożeniem. Możesz chyba jeszcze wnioskować o
zwrot za szkody auta ale chyba z cywilnego czy coś takiego.
powodzenia
sie ma

KORDI - 2006-02-21, 12:25

Proponuje skontaktować sie ze świadkiem,żebyś miał jego adres itd..
Z adwokatem albo jakimś takim użędnikiem zpisać jego zeznania,żeby to podpisał....to tak na wszylki wypadek jakby rodzice tej dziewczyny też go odwiedzili i nagle by zmienił zeznania...... ($$$$$$$) :?

Trzymaj sie i informuj na bierząca jak sie ma sprawa......

Meecowhy - 2006-02-21, 12:27

- rozmawialem z ciocia... rzecznik policji :D ... powiedziala ze w sumie winna jest dziewczyna ale ty tez....moga sie "rzucac" o to ze przekroczyles predkosc( rozumiem miasto czyli 50km/h)
a po drugie kierujacy pojazdem jest zobowiazany do zachowania szczególnej ostrozności w okolicach i na przejsciu dla pieszych ...
czyli musisz patrzec sie wszedzie i wszystko przewidywac ...
ale sprawa jest do wygrania... - mlode dziewcze, telefon, dziewczyna biegla , swiadkowie,

A ty jak najszybciej zapieprzaj do szpitala i dowiedz sie co z nia .... - torska o poszkodowanego ( duzy plus w sadzie) .... niewazne ze jest winna - ona lezy w szpitalu!

ŚP+jinos+ - 2006-02-21, 12:47

Do szpitala dzwonilem i dowiadywalem sie co z dziewczyna. Mam coraz wieksze obawy :o
KORDI - 2006-02-21, 12:53

jinos napisa/a:
Do szpitala dzwonilem i dowiadywalem sie co z dziewczyna. Mam coraz wieksze obawy :o


Co do sprawy czy stanu dziewczyny.....??

Ale mimo wszystko odwiedz ją w szpitalu.......

ŚP+jinos+ - 2006-02-21, 13:03

Co do sprawy. Wczoraj wydawalo mi sie to oczywiste, dzis natomiast juz zwatpilem. Wyjdzie na to, ze to jest moja wina. Jesli chodzi o samochod nie moge sie dowiedziec co sie z nim aktualnie dzieje. Policjant, ktory sie tym zajmuje gdzies wybyl i nie bardzo wiadomo gdzie...
Kujon - 2006-02-21, 13:03

przykra sprawa :( , będziesz miał teraz troche zabawy z sądami :evil: , sprawa nie jest prosta ale do wygrania, jeśli oczywiście masz czyste konto w sprawie niekaralności . Będziesz miec niemiłą pamiątke do końca życia i przez pewnien czas uraz do jazdy. Przerabiałem ostatnio dużo prostszą sprawe przed wymiarem sprawiedliwości i kosztowała mnie ona wiele nerwów i pieniędzy , mimo to życze ci powodzenia i walcz o swoje :!:
Łukasz - 2006-02-21, 13:04

Znaczy co się dzieje z dziewczyną? Wolno nie jechałeś -ok 70km.h(chodzi o kwestię uderzenia), generalnie cud , że przezyła, nawet jak ja uderzyłeś ostatecznie 40km/h.
Bruner - 2006-02-21, 13:09

Mowiles ze na drugim pasie byl autobus - wal do ZKM, czy jak to sie tam u Was nazywa i dowiedz sie kto prowadzil autobus takiej linii o tej godzinie, moze sie zgodzi zlozyc zeznania, zawsze 1 swiadek wiecej. Tym bardziej ze jak narazie masz tylko jednego.
ŚP+jinos+ - 2006-02-21, 14:17

Łukasz napisa/a:
Znaczy co się dzieje z dziewczyną? Wolno nie jechałeś -ok 70km.h(chodzi o kwestię uderzenia), generalnie cud , że przezyła, nawet jak ja uderzyłeś ostatecznie 40km/h.


Dziewczyna jest jedynie odrapana i potluczona, jak mi powiedzieli "...najgorsze czego mozemy sie obawiac to wstrzasnienie mozgu..."

Łukasz - 2006-02-21, 14:21

czyli jest ok. wstrząśnienie może się zdarzyć nawet jak się potkniesz i przewrócisz.
Kosa - 2006-02-21, 14:45

Czarny scenariusz:

Dużo zależy od opinii jaka wyda biegły, który będzie ustalał rozmiar naruszenia czynności narządów ciała.

Spowodowanie wypadku komunikacyjnego określone jest w art. 177 kodeksu karnego. Stanowi on, że :

Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (§ 1). Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 (§ 2).

Na pewno na " - " będzie prędkość,

bardziej dla Ciebie:

mandat

na szczęśćie dziweczynie nic się ne stało i jeżeli wyjdzie do 6 dni ze szpitala, sprawa nie powinna zostać skierowana do sądu, trzymaj swiadkow,

zaewsze moge sie mylic


powodzonka :)

duchPW - 2006-02-21, 15:07

jinos - dostałeś mandat?
korzuch - 2006-02-21, 15:13

yo!
Znając polizeii z 3miasta którzy sa królami ziemi i powietrza na moich terenach bedziesz miał przejeb...sprawa karna i cywilna :shock: dostałes pewnie mandat(tylko za co) dmuchanie balonika pobieranie krwi przesłuchanie 2 godzinne i wezwanie na stawienie sie w charakterze podejrzanego o 100 wykroczen
pozdro

KotSylwester - 2006-02-21, 15:14

Mialem kiedys spotkanie z komendantem drogówki warszawskiej i doradząl nam jedno... Jak potrącicie pijaka to w życiu nie mówcie policjantowi że widzieliście pijaka że sie gibał... bo powiedzą wam że widzieliscie a nie zwolniliscie!!! Mówił: Nie widzieliscie, wpadł nagle!! A potem sie okaże że był zalany w trupa i pewnie sam sie wpakował.

Może ta wskazówkę jakoś wykorzystasz. Nie mówi że widziałeś jak idzie, jak już to stała p przed przejściem i gadała, spojżałeś w drugą stronę i nagle coś łup w samochód....

Oczywiście jeżeli tak było, wiesz jak CIę beda przesłuchiwać to się mocno zakręcisz, ja miałem w sumie 4 h przesłuchań jak mnie "ktoś" celowo chciał przejechać ale udało mi się wskoczyć mu na maske i zlecieć na bok.. w trakcie rozmowy mało się nie przyznałem że specjalnie mu wskoczyłem.. więc przemysl każde słwo...i BĘDZIE DOBRZE !! !

[ Dodano: Wto Lut 21, 2006 3:16 pm ]
Acha jest jakaś reguła że do 50km/h człowiek się odbija od samochodu, zdaje sie ze 50-70km/h dolatuje do szyby i ją uszkadza (potem pewnie spada) Ale jak przeleci Ci nad dachem to już znaczy że nie jechałeś szy bko a wręcz za..suwałeś.

Prędkości są z pamięci...

Kosa - 2006-02-21, 15:19

mandatu chyba nie dostales, kara za wykroczenie bo raczej tak to beedzie potraktowane,
orzeczone bedzie po badaniu bieglych, wiec na razie wszystko rozchodzi sie o to czy dziewczyna
wyjdzie ze szpitala do 6 dni czy nie.....

Art. 86. § 1. Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie
bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.



pozdro

Arczi e30 - 2006-02-21, 15:24

ja poszedlbym do adwokata odrazu... niepotrzebnie tracisz czas na niepotrzebne harce tej zamyslonej coby nie było dziewuchy! popatrz na to z perspektywy pieszego... stojsz na czerwony a jakis łep z telefonem przechodzi na czerwonym.... przeciez obok stał inny przechodzien....
popatrz okiem kierowcy... jakie jest prawdopodobienstwo ze jest czerwone stoja sobie ludzie przed pasami a tu nagle wynurza sie zabłakana dusza...

DOBRZE MóWISZ ROBIA Z CIEBIE KOZłA...ALE TY NIEMUSISZ KONIECZNIE BYC TYM KOZłEM...JESLI WARUNKI BYłY ZłE TO POWINIENES PRZYSTOSOWAC PREDKOSC DO POGODY ALE NIGDZIE NIEMA NAPISNE ILE POWINIENES JECHAC W KODEKSIE DROGOWYM... DLA CIEBIE TA PREDKOSC BYłA 50KM/H ... PAMIETAJ ZE W ZłYCH WARUNKACH POSLIZG JEST WIEKSZY .. .KLOCKI SA MOKRE.... TARCZE SLABIEJ REAGUJA NA DOCISK...KLOCKA...NIE BEDZIE WIDAC ILE JECHAłEM...ZAWYZ PREDKOSC DO 60KM/H...ALBO DO 55....POWIEDZ ZE W MOMENCIE UDERZENIA MIALEM 30-35KM/H

Biore tu twoja strone bo to ewidentnie nie twoja wina... lepiej wziasc odrazu sprawe w swoje rece... bo wymiar sprawiedliwosci cie poprostu wykreci...a rodzice tej córki bezimiennej kozy, która przechodziła przez pasy...poprostu beda chciec wykorzystac sytuacje i kupic np. nowa pralke lub nowy tel komorkowy dla dziecka... :lol: powinines sie takze odwołac do sadu w sprawie odszkodowania za zniszczony samochód, a takze zwrocenia samochodu.. z braku twojej winy.. a takze napisac do komendanta policji list imienny z prosba o ukaranie policjanta który kazał zabrac ci samochód....

NA KONIEC POWIEM TYLKO ZE JA TAKZE PRZEJECHAłEM PO NOGACH DZIEWCZYNIE W WIEKU OKOLO 17LAT..JA MIAłEM WTEDY 18 LAT I MIAłEM JUZ SWOJE PIERWSZE BMW Z WIELKIM TłUMIKIEM NA FELGACH 16-TKACH....I RIGERACH :oops: U MNIE BYLO W DODATKU TAK ZE SAM DOBROWOLNIE ZAWOZLEM DZIEWCZYNE DO SZPITALA ... CHOC ONA MNIE PRZEPRASZALA BO TO BYLA JEJ WINA... POPROSTU CZYTAłA GAZETE !! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JEJ OJCIEC PRZYJECHAL JEDNAK DO SZPITALA PIJANY I WEZWAł POLICJE... !! ! DALEJ ZROBIłEM JAK CI NAPISAłEM...

jaqub - 2006-02-21, 15:26

ile jechales? jak klience nic sie nie stalo to jedna z najwiekszych glupot bylo powiedziec 70km/h... jak dozwolone bylo 50 to mowisz ze jechales maks 40 bo akurat zmieniales z 2jki na 3jke czy cos... kiedys gonili za mna panowie transitem jechalem ze 140km/h (jeszcze skoda favorit) i jak zatrzymalem sie na swiatlach i pytali ile jechalem (a dozwolone bylo 70km/h) to upieralem sie ze 60 no moze 65km/h i w koncu odpuscili...
1 Ty miales zielone swiatlo
2 nie widziales dziewczyny bo ONA wtargnela na przejscie ( masz swiadka ktory potwierdzi ze bylo czerwone a ona rozmawiala prze komorke
3 nic jej sie nie stalo
4 masz uszkodzone auto i domagaj sie zwrotu kosztow za naprawe a jak Ci odholowali auto na parking to moglbys sobie wziac auto zastepcze i do czasu naprawy jezdzic a pozniej tez ubiegac sie o zwrot kosztow!!!!
5 nie daj sie w nic wkrecac pamietaj to TY jestes POSZKODOWANY!!!

ŚP+jinos+ - 2006-02-21, 15:58

Wiec w zeznaniach powiedzialem, ze jechalem ok 60km/h nie wiecej. Mam uszkodzona szybe i panienka nie przeleciala mi nad autem. Wlasnier odebralem auto, bylem z nim na testach w OSP i wszystko wyszlo pozytywnie (na szczescie jestem po wymianie szczek, klockow, swozniow i wszystkiego co bylo do zrobienia w zawieszeniu). Dalej beda do mnie dzwonic. Nie bardzo wiem co powinienem teraz poczac, jakas konsternacja :(
Jesli chodzi o auto, szybe juz zamowilem (DARCO) a w takim stanie jak jest teraz moge jezdzic do 25tego. Po pobieznych ogledzinach auta widze, ze dobierali mi sie do glosnikow i nie moglem odpalic samochodu, albo cala noc wyl alarm albo nie wiem osochosi :/
Rozwijajac watek samochodu to postanowilem zrobic blachy i sprzedac moja 316tke i kupic ... jakiegos VW Passata moze B5tke? :(

KotSylwester - 2006-02-21, 16:04

Ja bym tym k... nie popuścił dobierani się do autka, to mała miejscowość, zgłoś do komendanta a jak nic nie wskurasz, to po umożeniu sprawy (wcześńej lepiej nie) uderz do lokalnej gazety.
ŚP+jinos+ - 2006-02-21, 16:12

Jak slusznie zauwazyl moj brat na tym skrzyzowaniu jest prowadzony monitoring. Juz dzwonilem do Strazy Miejskiej i "material dowodowy" zostal przekazany na policje wiec to powinno wyjasnic kilka kwestii.
duchPW - 2006-02-21, 16:45

to jest najbardziej hardcore'owe, że policja kradnie - śmiech na sali
Mariusz - 2006-02-21, 17:27

Teraz coś odemnie.
1. Zgodnie z tym, że to ta dziewczyna wymusiła pierwszeństwo na pasach to ona jest osobą winną. Dostanie mandat za wtargnięcie na jezdnię i za przejście na czerwonym świetle.
2. Panowie policjanci na podstawie oględzin z miejsca wypadku i bezpośrednich badań u siebie określą z jaką prędkością jechałeś, w którym miejscu ją uderzyłeś, którą częścią samochodu i w którą część ciała.
3. Sprawa nie musi trafić do sądu jeśli jechałeś z przepisową prędkością, a dziewczyna wyjdzie ze szpitala i nic oprócz potłuczonych miejsc nie będzie miała.
4. Sprawa natomiast trafi do sądu jeśli policjanci stwierdzą, że jechałeś więcej niż wynosi dopuszczalna prędkość, a dziewczyna nie wyjdzie ze szpitala w ciągu tych 7 dni. Wtenczas prokuratura postawi Ci zarzuty o nieumyślne potrącenie pieszego.

5. Nie ma się co obawiać na zapas. Ważne, że ta dziewczyna żyje.

Gniewek89 - 2006-02-21, 18:37

1___Załozmy ze dziewczyna weszła na pasy od strony prawej i przwiozłeś ją prawą stroną auta to masz szczescie poniewarz wtedy bedzie to liczone jako"nagłe wtargniecie pieszego na jezdnie" a jezeli srodkiem lub lewa strona to juz gorsza sytuacja.
2___Zrób pełna dokumentacje zniszczeń auta u biegłego lub innej osoby powołanej załatw sobie paper ze w takim stanie (po wypadkowym) auto zastali.
3___ U mnie we wrocku była taka sytuacja ze typaiara ktora znalem przechodzila na drodze 2-pasmowej gdzie jeden wóz jej ustpil natomiastdrugi nadjeżdzajac potracil ja i zabil. Wlaściciel wyklepał wóz i teraz niema sprawy dowodu itp. Wiec jezeli uderzyleś ja frontem to rozważ taka sytuacje choc to wbrew prawu

jaqub - 2006-02-21, 19:26

Pioter_W napisa/a:
to jest najbardziej hardcore'owe, że policja kradnie - śmiech na sali


kumpel robil jakis remont na komendzie w Lublinie i zaje*** mu z zamknietego pomieszczenia jakies wiaderka, szpachle itd...

Arczi e30 - 2006-02-21, 20:39

slyszał ktoś kiedyś "52 dębiec -To my Polacy" ... ta piosenka wszystko powie...
" Tutaj jest Meksyk o jakim nie śniesz " tekst niezły, groteskowy ale prawdziwy...

Pio - 2006-02-21, 20:42

Ojciec kolegi potrącił kobietę na przejściu dla pieszych - wtargnięcie. była w szpitalu dłużej niż 7 dni. Za świadka miał żonę i syna jadących z nim potwierdzających wtargnięcie. Sprawę umożono na pierwszej rozprawie. Auto - skoda 120
ŚP+jinos+ - 2006-02-22, 10:04

Wbiegla z prawej strony jezdni dwupasmowej. Niestety ja zauwazylem ja przed swoimi kolami, a uderzylem ja lewa strona maski?! ponadto szyba jest pewknieta w lewym dolnym rogu...
Gniewek89 - 2006-02-22, 15:25

No to gorzej ale wykaraskasz sie z tego :!: :!: Pisz na biezaco jak sie sprawy maja
center - 2006-02-22, 16:29

ludzie, juz pare razy byla poruszana kwestia, nie wiecie to nie piszcie, straszycie chlopaka, ktory juz pewnie teraz nie spi po nocach,normalnie czytajac niektore wypowiedzi,ale spokojnie..a teraz powoli i pokolei ze zrodla

wiec standartowa procedura wyglada tak:
-dostajesz po jakims czasie od wypadku wezwanie do domu ze masz sie zglosic na policje i zlozyc zeznania
-na komendzie dowiesz sie o obrazeniach dziewczyny, co ze sprawa itd...
-zostaniesz przesluchany Ty, swiadkowie, dziewczyna...
-sprawa zostanie wyslana do prokuratury i zostanie UMORZONA poniewaz dziewczyna nie zastosowala sie do sygnalizacji swietlnej i jest SPRAWCA(bez roznicy czy uderzyles ja prawa, lewa, bokiem czy nie wiadomo czym i bez roznicy na predkosc, bo jak to sprawdza, nie bylo ich na miejscu z fotoradarem wiec Ci nie udowodnia, ale do tego dojde jeszcze za chwile)
-jak prokurator zatwierdzi umorzenie, dostaje sprawca to do domu i ma 7 dni na odwolanie sie od sprawy

*moze tez byc 2 opcja, jesli wszystkie przeslanki wskazuja na to ze byla sprawca(prawdopodobnie w tej sprawie) to nie bedziesz nawet przesluchiwany, sprawa od razu idzie do prokuratury ktory ja umarza...

-kontynuujac,idziesz do swojej firmy ubezpieczeniowej i mowisz ze potraciles dziewczyne, oni dokonuja ogledzin auta, wysylaja pismo do policji i otrzymuja odpowiedz z notatka urzedowa, ubezpieczyciel mowi Ci co masz zrobic, kiedy sie zglosic i odbierasz kase(jesli dziewczyna sie uczy to musi byc ubezpieczona wiec spoko looz)

teraz tak, zeby przyspieszyc sprawe i ulatwic troche co poniektorym robisz tak:
dzwonisz na komende i dowiadujesz sie kto prowadzi Twoja sprawe, np. sierz Kowalski..
bierzesz jego numer i dzwonisz do niego i on albo CI powie ze sprawa juz poszla do prokuratury, albo kulturalnie sie z nim umowisz na przesluchanie, kiedy jemu i Tobie pasuje, zeby to juz miec z glowy bo wiem ile to nerwow, szczegolnie jesli to Twoje 1 przesluchanie...
idziesz do swojej firmy ubezpieczeniowej(w miare szybko) i mowisz ze potraciles dziewczyne, oni cykaja fotki, ogledziny autka robia itd im szybciej tym szybciej mozesz sie spodziewac kasy, od nich dowiesz sie czy do Ciebie napisze ze masz sie zglosic po kase czy jak..

chodzenie do szpitala mozesz olac, bo jak wiesz ludzie roznie na to patrza, jeszcze moga zaczac gadac ze najpierw nic nic, pozniej zaczal sie interesowac, pomarancze przynosic itd, a teraz jeszcze niewinny, wiec szkoda nerwow, wiem ze moze i wypada ale...dowiesz sie od policjanta co i jak..

a i jeszcze jedno, mowiles ze jechales z dziewczyna, ona tez jest swiadkiem, wiec pogadaj z nia wczesniej co do zeznan, czyli:jechaliscie na wlaczonych swiatlach, mieliscie zapiete pasy i jechales z dozwolona predkoscia, najlepiej omowcie cala sprawe na spokojnie w domu, ustalcie co i jak pokolei zeby wasze zeznania sie bardzo nie roznily...

konczac juz: jestes NIEWINNY, dziewczyna niestosowala sie do sygnalizacji, nie masz sie czym przejmowac, wszystko na spokojnie, bedzie dobrze...pozdrawiam, ruch drogowy

Mariusz - 2006-02-22, 22:47

Najgorsze jest gdybanie i pisanie czarnych scenariuszy ;)

Wszystko dobrze się skończy, zobaczysz.

ŚP+jinos+ - 2006-02-23, 09:59

Wiec z tego co wiem nagranie z monitoringu jest zabezpieczone jako dowod przez policje. Moj brat natomiast dowiedzial sie, ze na nagraniu ewidentnie widac iz jest to wina dziewczyny.
Jesli chodzi o watek ubezpieczalni to czy napewno powinienem sie zwracac do nich? Nie mam Autocasco ani nic takiego, poza tym wyminilem juz szybe :/
Teraz musze sie udac na przeglad aby odzyskac dowod rejestracyjny :o

pudzian - 2006-02-23, 10:31

elo niepotrzebnie juz szybe wymieniles :x to co stego ze niemasz AC dziewczyna by musiala wyplacic kase na naprawe auta :wink: przykra sprawa pozdro
duchPW - 2006-02-23, 11:48

no co ty pudzian, to że szkoda została naprawiona, to nie znaczy, że jej nie było - jak jest zabrany dowód, to masz pokwitowanie, potem koszt szyby musisz ustalić (najlepiej jak masz rachunek) - oczywiście jeśli to jedyne uszkodzenie i zwracasz się do diewczyny o naprawienie szkody, a jak nie będzie chciała, to musisz wkroczyc na drogę cywilno-prawną :x
jaqub - 2006-02-23, 11:53

na wszystko co robisz bierz faktury. nawet za przeglad wez...
center - 2006-02-23, 14:51

przeciez AC jest na to ze jak wrabiesz w kogos to dostajesz kase, jesli jest z Twojej winy..
a tu nie jest z Twojej winy wiec normalnie dostajesz kase z ubezpieczenia dziewczyny..
po chu juz szybe wymieniles...
ale tak czy owak w trakcie sporzadzania notatki na miejscu zdarzenia, policjant pisze co jest uszkodzone, bierz papiery na kupno rzeczy, idz do ubezpieczalni, oni tez maja jakies ograniczenia czasowe ze zglaszaniem sie po wypadku...

MARAS - 2006-02-23, 15:56

Trzeba było wysiąść z samochodu zostawiając drzwi otwarte i krzyczeć pokazując w którą stronę uciekł sprawca, a Twoja dziewczyna powiedziałaby, że nie wie z kim jechała myślała że to ty ale to nie byłeś ty i nie wie kto prowadził... nie do udowodnienia nawet sądzie z setka świadków....

a tak poważnie jeżeli jest tak jak mówisz faktycznie i nie ubarwiłeś opowieści na swoją korzyść idź w zaparte że jechałeś 50km/h nie masz radia więc muzyka cię nie rozpraszała, nie piłeś, nie palisz, nie masz komórki, nie romawiałeś z dziewczyną w samochodzie bo ją ząb bolał,
dodaj że dziewczyna dobiegając do przejścia zwolniła i myślałes że widzi czerwone i zatrzymała się poczym wtarnęła na jezdnię... tak jak piszesz wyżej sąd krzywo patrzy na młodego gościa w czarnej beemce.

Jeżeli wyjdzie ze szpitala przed siódmym dniem pobytu bedzie tylko mandat. O odszkodaowanie za zniszczony samochód nie masz isę nawet co ubiegać w sądzie od jej rodziców., wiem kiepsko ale coż dobrze że młoda żyje i ma tylko siniaki następnym razem stanie przedprzejściem i się rozejrzy.


Z autopsji ....Mnie potrącił w ubiegłym roku facet na motorze pasażer zeznał na miejscu że prowadził Adam A. potem jescze raz powtórzył to samo dwa miesiące później na policji a w lutym tego roku w sadzie powiedział że ... Jakiś chłop przyjaechał motorem i zabrał go na przejadżkę i nie wie kto to był bo go nie zna a na pytanie dlaczego na policji zeznał inaczej powiedział ... nie umiem powiedzieć dlaczego jako sprawce wskazałem Adama A. ale to nie był on, nie umiem powiedzieć dlaczego tak zeznawałem.... prokuratura zawiadomiła mnie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie z powodu nie możliwości wykrycia sprawcy... NIECH ŻYJE SPRAWIEDLIWOŚĆ W NASZYM KRAJU....

P.S. Ubezpieczenie szkolne obejmuje NW a nie szkody komunikacyjne... 9 lat temu samochodem służbowym skręcałem w prawo na zielonej strzałce przejeżdżając przez drugie przejście dla pieszych równoległe do drogi z której skreciłem i na który było czerwone światło dla pieszych wjechał rozpędzony rowerzysta zahamowałem on też ale wpadł w poślizg i upadł przed samochodem a rower wylądował na błotniku, sprawa niby oczywista WJECHAŁ NA PRZEJŚCIE a nie przeprowadzał rower jak nakazują przepisy przy czerwonym, wina rowerzysty. Z PZU gdzie był ubiezpieczony samochód nic nie dostałem nawet AC nie pokrywało szkody ...bo oszacowana był ana mniej niż 400pln, sprawa cywilna porażka nie miała sensu gówniarz poza rowerem nic nie posiadał, rodzice też, tak więc naprawę pokrył szef potrącając mi co miesiąc pensję.
Więc jaki ubezpieczenie pokryje mu szybę i maskę?
Jest możliwość jeżeli rodzice mają wykupiona polise OC do ubezpieczenia mieszkania, wtedy straty spowodowane przez domowników są pokrywane....
np. wypadnie ci z ręki doniczka z okna na parking w łeb zagladającego gnoja do Twojego auta
a także np. w wyniku kolizji podczas prowadzenia ROWERU na bani środkiem drogi
czy jeżeli twój "krecik" pogryzie sąsiada bo nie pozwalał mu lać na wycieraczkę.
ale nie sadzę by się do tego przyznali że mają wykupioną taka polisę jest wymagana przez niektóre banki przy kredycie mieszkaniowym
Możesz podejąć ryzyko i pójdziesz na całość mówiąc im że albo pokryją straty głupiutkiej córki albo sprawa cywilna o odszkodowanie.

Nie staję ani po stronie Grześka ani tej gówniary punkt widzenia zależy zawsze po której stronie stoisz Jakbym był na jego miejscu żądałbym pokrycia szkód od rodziców przecież są prawnymi opiekunami i ponosza odpowiedzialność za czyny córki gdybym był rodzicem stanołbym pewnie za dzieckiem szedł w zaparte i żądałbym pewnie ukarania Grześka bo może mógł zahamowac, ominąc albo wogóle jechać inną drogą.

Na pytanie czy odwiedzić ją w szpitalu ... Hmm zły pomysł narazisz się na złość rodziców, obelgi i takie inne wyzwą Cię od morderców i wariatów drogowych... a jak trafisz na nadgorliwego tatuśka da ci w pysk i oskarży o nachodzenie ofiary. Daj spokój nie warto, nic nie zrobiłeś
Jako poszkodowany niechciałbym widzieć sprawcy bo dałbym mu po ryju i złamał rękę i podstawe czazski.

Tak jak ktoś napisał są dwie strony medalu.
pozdrawiam

jaqub - 2006-02-23, 18:17

jakie ubezpieczenie dziewczyny?
przieciez ONA nie ma OC bo niby na co na CYCKI?
dziewczyna moze miec ubezpieczenie na zdrowie lub/i zycie... i to ONA dostanie hajs jak jest ubezpieczona w szkole/uczelni za zlamania, blizny, szwy itd... jezeli Ona zostanie uznana za winna/sprawce (a na 100% tak bedzie) to jedyny sposob odzyskania kasy to albo ugoda (ze sie dogadasz z nia lub/i jej starymi) lub sprawa cywilna (czy jak tam) z tym ze jesli Ona nie pracuje/ nie ma zadnych nieruchomosci/ ruchomosci itd itp na siebie to moze byc duzy klopot ze sciagnieciem naleznosci...

pudzian - 2006-02-23, 18:37

jak niema kasy to moze w naturze odrobic :lol: np niech cie beemke myje toples pozdro chyba ze niepelnoletnia :wink: to juz problem pozdro
center - 2006-02-24, 17:41

to niby skad by sie brala kasa jakby nie dostawalo sie jej z ubezpieczalni??
place przez 60 lat zycia skladke na co, na to zeby sie budowaly kolejne budynki..
nie, na odszkodowania tez..
wiec skoro jest winna to wyplaci mu kase z ubezpieczalni..
jinos jak nie chcesz kasy dostac to nie idz do ubezpieczalni..
juz mnie ten temat zaczyna powoli irytowac, wolami pisze ze tak sie robi w ruchu drogowym, ale milion ludzi tutaj wie lepiej..
chcesz sie z nia szarpac w sadzie, to powodzenia, ale w takim tempie to kase za 10 lat dostaniesz, wszyscy swiadkowie zdaza zmienic zeznania po 30 razy i gowno z tego bedziesz mial..
ale jak wolisz tak, to zrob tak, Twoj wybor...
normalnie idzie sie do ubezpieczalni, mowi sie jak sprawa wyglada, oni pstrykaja foty auta, kontaktuja sie z policja i po jakims czasie przysylaja Ci wycene i proponowana wyplte gotowki..
dodatkowo dziewczyna ma 15 lat, wiec jest nieletnie, nie podlega karze, i MUSI byc ubezpieczona gdzies bo sie uczy...wiec kasa lezy jak na dloni..zrobisz jak zechcesz...
ale jak nie przekonuje Cie 25 letnie doswiadczenie w drogowce, to juz nic wiecej nie napisze..
tyle w tym temacie...

ŚP+jinos+ - 2006-02-25, 11:21

W poniedzialek udaje sie do ubezpieczalni, niestety nie mam zadnego papieru na szybe, ale mam pokwitowanie, ze byla uszkodzona wiec moze da sie cos zrobic w tym temacie.
Wszystko bede opisywal na biezaco.
Tym czasem wielkie dzieki za wszystkie wasze wypowiedzi!

jaqub - 2006-02-25, 14:30

center napisa/a:
to niby skad by sie brala kasa jakby nie dostawalo sie jej z ubezpieczalni??
place przez 60 lat zycia skladke na co, na to zeby sie budowaly kolejne budynki..
nie, na odszkodowania tez..
wiec skoro jest winna to wyplaci mu kase z ubezpieczalni..
jinos jak nie chcesz kasy dostac to nie idz do ubezpieczalni..
juz mnie ten temat zaczyna powoli irytowac, wolami pisze ze tak sie robi w ruchu drogowym, ale milion ludzi tutaj wie lepiej..
chcesz sie z nia szarpac w sadzie, to powodzenia, ale w takim tempie to kase za 10 lat dostaniesz, wszyscy swiadkowie zdaza zmienic zeznania po 30 razy i gowno z tego bedziesz mial..
ale jak wolisz tak, to zrob tak, Twoj wybor...
normalnie idzie sie do ubezpieczalni, mowi sie jak sprawa wyglada, oni pstrykaja foty auta, kontaktuja sie z policja i po jakims czasie przysylaja Ci wycene i proponowana wyplte gotowki..
dodatkowo dziewczyna ma 15 lat, wiec jest nieletnie, nie podlega karze, i MUSI byc ubezpieczona gdzies bo sie uczy...wiec kasa lezy jak na dloni..zrobisz jak zechcesz...
ale jak nie przekonuje Cie 25 letnie doswiadczenie w drogowce, to juz nic wiecej nie napisze..
tyle w tym temacie...


nie chce sie klocic ale w jaki sposob ubezpieczenie szkolne za 30pln za rok czasu ma pokrywac szkody wyrzadzone przez ta dziewczyne w ruchu drogowym? nie chce sie klocic ale nie wydaje mi sie zebys mial racje co do tego... jak jechalem na narty na tydzien czasu to wykupowalem sobie cos w rodzaju OC narciarskiego ze jesli komus na stoku zniszcze sprzet lub wyrzadze mu jakas krzywde to ubezpieczyciel wyplaci mu odszkodowanie a nie ja... i takie tygodniowe ubezpieczenie kosztowalo 35pln... bo ubezpieczenie z uczelni wyplacilo by mi kase jakby sobie noge zlamal czy cos... firmy ubezpieczeniowe to nie instytucje charytatywne...

NIKI - 2006-02-25, 18:37

Dokładnie.
Bo niby z jakiego ubezpieczenia ma ubezpieczalnia Ci wypłacić odszkodowanie??
Czy ta 15-sto latka miała w jakieś firmie wykupione OC ?? Od wpadania pod samochód i ewentualnych kosztów tego????
Pozostaje Ci tylko wystąpić na drogę sądową o odszkodowanie...

Meecowhy - 2006-02-25, 20:17

za czyny niepełnoletniego dziecka odpowiedzialnosc ponosza rodzice.... np jak 13 latek stlucze szybe u sasiada to rodzice musza ja odkupic i wstawic ... :D

wiec jesli ona zdemolowała ci przod twojej beemki .... to sorki ale rodzice ja wychowali tak ze nie uwaza na przejsciach i ponosza odpowiedzialnosc....

zycze powodzenia w odzyskiwaniu pieniedzy .... wiez ze to brzmi troche chamsko....ale ty sam sobie auta nie rozwaliles ... wiec musisz bic do rodzicow na polubowne zalatwienie sprawy a jak nie to do sądu !

Gniewek89 - 2006-02-25, 20:47

powiem wam tyle bo sam ucze sie. Z ubezpieczeniem szkolnym jest tak ze placi sie albbo 30 zl i to jest ubezpieczenie na 14tys zl (100% utraty zdrowia) albo 80zl i wtedy jest 50tys (wiem ze to popaprane). Jesli rodzice nie maja kasy na skladke to wtedy szkola MA OBOWIĄZEK WYKUPIC JEJ UBEZPIECZENIE PDST [color=444444][/color] Tak wiec jezeli rodzice sa odpowiedzialni za swoje dziecko to dadza ci siano z kasy co przyjdzie z ubezpiueczalni. Tak byc powinno. Watpie zeby w 40tys miasteczku ktos chcial nieplacic specjalnie. Jak ci nie wyplaca to dop rob afere ale pamietaj zeby miec duzo fot i swiadkow. Narazie jednak sproboj pogadac z nimi pojedz do nich czy cos

[ Dodano: 2006-02-25, 19:50 ]
acha i jeszcze jedno ja mialem z pdst (te za 30zl) gdy złamałem szczeke w 3 miejscach z przemieszczeniem + wstrzas muzgu to miałem 800 zl (wypadek na w-f) Innym razem jak sie bilem z kolega to miałem zlamane 2 palce z przemieszczeniem i mialem 700 zl. Wiec cos tam powinna dostac :wink: I miec z czego oddac.

ŚP+jinos+ - 2006-02-26, 19:14

Dowiedzialem sie ciekawej rzeczy. Okazalo sie, ze dziewczyna musi zostac w szpitalu jeszcze przez tydzien... czyli bedzie to kwalifikowane jako wypadek. Dziwi mnie natomiast fakt iz podobno nic jej nie bylo, a jednak 14dni w szpitalu?!
BTW. Pisali o tym zajsciu w Gazecie Malborskiej - normalnie sensacyjny temat!

kamil.k - 2006-02-26, 21:19

ostatnio na moje zajecia przyszedl pewien pan i powiedzial m.in. ze ubezpieczenie jakie wykupuje sie w szkole obowiazuje tylko w szkole oraz w drodze z domu do szkoly;przy czym musi to byc mozliwie najkrotsza droga ;jesli ktos bedzie szedl na okolo i mu sie cos stanie to moga nie wyplacic odszkodowania
Gniewek89 - 2006-02-26, 22:30

Ale pier*%(*^ ci glupoty ja mialem reke złamana w wakacje i jakos kase dostalem z tego ubezpieczenia
jaqub - 2006-02-26, 22:44

kamil.k napisa/a:
ostatnio na moje zajecia przyszedl pewien pan i powiedzial m.in. ze ubezpieczenie jakie wykupuje sie w szkole obowiazuje tylko w szkole oraz w drodze z domu do szkoly;przy czym musi to byc mozliwie najkrotsza droga ;jesli ktos bedzie szedl na okolo i mu sie cos stanie to moga nie wyplacic odszkodowania


FIRMY UBEZPIECZENIOWE TO NIE INSTYTUCJE CHARYTATYWNE tak jak pisalem juz wczesniej...
a co do wydluzenia pobytu w szpitalu tej panienki to rodzice zczaili o co chodzi i
1 chca wyrwac pare pln z ubezpieczenia
2 mozliwe ze wymigac sie od naprawy Twojej furki

KORDI - 2006-02-26, 23:09

Gniewek89 napisa/a:
Ale pier*%(*^ ci glupoty ja mialem reke złamana w wakacje i jakos kase dostalem z tego ubezpieczenia


Gniewek ma racje....To ubezpieczenie jest ważne na rok od wpłaty niezależnie gdzie i o której jesteś....

PozdrOOfki.... :D

puz - 2006-02-26, 23:53

no to kolejny pirat drogowy pracuje na naszą reputacje :wink: dobrze ze moja matka o tym nie wie oj by bylo gadanie!!! tak powaznie to nie daj sie wrobic no i nie waz sie bejcy sprzedawac co nas nie zabije to napewno wzmocni :twisted:
BADYL - 2006-02-26, 23:58

jaqub napisa/a:
kamil.k napisa/a:
ostatnio na moje zajecia przyszedl pewien pan i powiedzial m.in. ze ubezpieczenie jakie wykupuje sie w szkole obowiazuje tylko w szkole oraz w drodze z domu do szkoly;przy czym musi to byc mozliwie najkrotsza droga ;jesli ktos bedzie szedl na okolo i mu sie cos stanie to moga nie wyplacic odszkodowania


FIRMY UBEZPIECZENIOWE TO NIE INSTYTUCJE CHARYTATYWNE tak jak pisalem juz wczesniej...
a co do wydluzenia pobytu w szpitalu tej panienki to rodzice zczaili o co chodzi i
1 chca wyrwac pare pln z ubezpieczenia
2 mozliwe ze wymigac sie od naprawy Twojej furki


Z tego co ja wiem (ojciec niejednokrotnie w szpitalu nerki,kregosłup) - miał wykupione dodaktowe ubezpieczenie w pracy w PZU i za kazdy dzien powyzej 5 dni przebywania w szpitalu płacili 50 zł.

duchPW - 2006-02-27, 00:46

tak, tylko, że to nie jest OC
jaqub - 2006-02-27, 17:14

a jest ktos kto bedzie w jakis logiczny sposob potwierdzic czy ze szkolnego ubezpieczenia wyplaca kase za spowodowanie wypadku drogowego i naprawe auta kolegi? ja nie mam 100% pewnosci ale z tego co sie orientuje to nie ma takiej mozliwosci... nie ma nikt w rodzinie przedstawiciela ubezpieczeniowego?
duchPW - 2006-02-28, 10:33

dokładnie jak piszesz jakub - nie ma takiej opcji - jak pisałem wyżej, to nie jest OC :?
BADYL - 2006-02-28, 11:24

Pioter_W napisa/a:
dokładnie jak piszesz jakub - nie ma takiej opcji - jak pisałem wyżej, to nie jest OC :?


Alez ja przeciez nie pisałem o zadnym OC tylko dlaczegonp rodzice chca trzymac córke dłuzej w szpitalu tylko po to zeby wyciagnac 50 zł dziennie 5 dni w szpitalu 250 - a to piechota nie chodzi dla niektórych.

jaqub - 2006-02-28, 15:08

kirek napisa/a:
Pioter_W napisa/a:
dokładnie jak piszesz jakub - nie ma takiej opcji - jak pisałem wyżej, to nie jest OC :?


Alez ja przeciez nie pisałem o zadnym OC tylko dlaczegonp rodzice chca trzymac córke dłuzej w szpitalu tylko po to zeby wyciagnac 50 zł dziennie 5 dni w szpitalu 250 - a to piechota nie chodzi dla niektórych.



to ja wiem tylko chodzilo mi o to czy kolega ma jakiekolwiek mozliwosci ubiegania sie do wyplaty odszkodowania za auto ktore spowodowane zostaly przez ta dziewczyne...

duchPW - 2006-02-28, 15:37

jaqub napisa/a:
....chodzilo mi o to czy kolega ma jakiekolwiek mozliwosci ubiegania sie do wyplaty odszkodowania za auto ktore spowodowane zostaly przez ta dziewczyne...

ma ale nie z ubezpieczenia, tylko bezpośrednio od dziewczyny lub jej rodziców

a to ubezpieczenie, o którym pisze kirek, to zupełnie inna sprawa


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group