BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

TECHNICZNE - po rozgrzaniu muli 1.8is

MaSTeR - 2006-01-06, 09:00
Temat postu: po rozgrzaniu muli 1.8is
Problem jest nastepujacy: auto zapala swietnie nawet przy duzych mrozach, obroty nie faluja, po wcisnieciu gazu w podloge przyspiesza jak nalezy, problemy zaczynaja sie kiedy juz jakby "zejdzie ze ssania" - rozgrzeje sie, wtedy bieg jalozy potrafi byc minimalnie falujacy ale tylko przez chwilke po puszczeniu z gazu, potem sie stabilizuje, po wcisnieciu gazu w podloge auto doslownie zamula, zaczyna nagle chodzic na 3 lub nawet 2 cylindry (ze sluchu), kiedy dodaje gazu w mniejszych porcjach (plynnie podczas przyspieszania) silnik kreci do odcinki bez zadnych problemow. Problem wystepuje w zasadzie w calym zakresie obrotow. Probowalem odlaczyc przeplywke, auto chodzilo baardzo nierowno na biegu jalowym, a po wcisnieciu gaz<u w podloge zarowno na zimno jak i po rozgrzaniu mulilo, po odlaczeniu czujnika polozenia przepustnicy (chyba tak to sie nazywa ale nie jestem pewien, wywnioskowalem to z umiejscownienia wtyczki) jalowy wariuje ale wydaje mi sie ze nie ma wtedy tego efektu ktory opisalem (nie sprawdzone w praktyce tylko na parkingu bo boje sie jezdzic bez podlaczonych wtyczek). Lambda nie sprawdzana, bledy komputera tez nie bo nie umiem wywnioskowac z postow na forum gdzie dokladnie mam wpiac sie w wiazke lub w gniazdo. Auto jezdzi tylko na Pb95. Jeszcze jedna rzecz zocila mi sie w oczy (a raczej uszy) kiedy tak przerywa po wcisnieciu gazu w podloge to slychac jakby ciche strzaly w kolektor wydechowy. Prosze o pomoc bo juz mnie to denerwuje. Z gory dzieki. Pozdrawiam.
duchX - 2006-01-06, 10:11

moim zdaniem powiniemes sprawdzic czujnik temperatury czieczy / on jest odpowiedzialny za podawanie wiekszej ilosci paliwa na zimnym silniku ale jesli on bedzie uszkodzony to obroty spadna ale czujnik dalej bedzie podawal informacje do komputera ze jest zimny i bedzie go zalewac na wolnych jakos sobie bedzie radzil ale po dodaniu gazu bedzie juz zdecydowanie za duzo benzyny i bedzie efekt jak by chodzilo na 3 lub tam 2 gary !! !! odepnij ten czujnik i sprawdz a jeszcze jak dodajesz gazu po rozgzraniu sie silnika i slyszysz ze nie chodzi rowno zobacz na tlumik czy nie kopci na czarno !! !! moze tez byc wina czujnika polozenia przepustnicy sonda i inne elementy ale najpierw sprawdz to powodzenia !! !!
MaSTeR - 2006-01-06, 14:48

ok odepne czujnik, tylko wydaje mi sie ze on jest OK, w koncu temperature na liczniku pokazuje. A tak ku jasnosci to co sie stanie jak odepne ten czujnik, komputer nie bedzie mial z niego informacji i co zrobi? nie bedzie w ogole zwracal uwagi na temperature czy zacznie szalec?
BOGGY E36 - 2006-01-06, 15:00

SONDA LAMBDA tradycyjnie
jaqub - 2006-01-06, 16:40

podjedz na diagnostyke, raz wydasz pare zlotych a zaoszczedzisz sobie klopotow, inwestycji itd... zczytaja Ci bledy i bedziesz wiedzial ktory czujnik szlak trafil... a jesli masz kogos znajomego z takim samym sprawnym silnikiem i dysponujesz czasem to mozesz sie pobawic w przekladanie czujnikow...
duchX - 2006-01-06, 17:24

czujnik temeperatury silnika nie ma nic wspolnego z tym czujnikiem co pokazuje na desce !! !! jak odepniesz to bedzie tak jakby silnik byl goracy czyli powinno przestac go zalewac o ile to wina czujnika sprawdz !! !!
Qba - 2006-01-07, 11:38

A gdzie znajde ten czujnik w m50 ?? ? - ze sie tak wtrące
duchX - 2006-01-07, 12:47

w glowicy !! !! ale w ktorym miejscu nie powiem malo sie bawilem z M50
MaSTeR - 2006-01-07, 20:59

no dobra odwiedzilem dzisiej z e30 garaz, znalazlem lambde (jest 4 przewodowa - czyli z grzalka), odlaczylem - wrecz zero roznicy czy jest podpieta czy nie. No to wziolem sie za ten czujnik temperatury, znalazlem 2 czujniki jeden od cisnienia oleju i wyzej w glowicy czujnik od niewiadomo czego, na bank nie jest to ten z ktorego kozsta wskaznik temp. na liczniku, po odlaczeniu na niezapalonym rozgrzanym silniku zero reakcji na liczniku. Jak silnik jest zapalony i odlacze ten czujnik to obroty mooocno wzrastaja, nawet bardzo mocno i pna sie w gore (nie sprawdzalem do ilu obrotow ale na bank ok3 tys.), po zgaszeniu auta i juz nie zapala bez odlaczonego czujnika, dopiero po podlaczeniu i kreceniu dluzsza chwile. Zresetowalem tez kompa wg instrukcji, tez nic nie dalo. Moze jakies sugestie ?? ew. gdzie jest ten czujnik temp. w m42? co jeszcze mozna zrobic? Aha dodam ze nie mam zielonego pojecia kiedy byly wymieniane swiece i kable WN bo auto przyjechalo z niemiec. Po wstepnej diagnozie kabli tzn."na oko" w nocy nie widac zadnego przebicia. Prosze o jakas pomoc.
duchX - 2006-01-07, 21:09

oba czujniki sa w glowicy jeden kolo drugiego pod kolektorem ssacym 1 jednopiony a drugi ma dwa piny nie wiem ktory jest ktory ale jak odepniesz ten od zegarow to bedziesz widzial ktory czujnik odpioles jak zaczely rosnac obroty w kturym jest miejscu jaki kolor wtyczki
jaqub - 2006-01-07, 23:38

ten czujnik co odpiales o ile byl z przodu to moze byc od polozenia walka rozrzadu...
BOGGY E36 - 2006-01-08, 08:12

pewnie odpiołeś czujnik spalania stukowego.
ICEMAN992 - 2006-01-08, 15:57

a według mnie przyczyna jest banalna. wez wymien świece i powiedz czy sie poprawiło.miełaem coś takiego, jak powoli dodajesz gazu to auto normalnie ciągnie do odcinki, a jak gwałtownie to sie zamula, jak dlamnie 90% świece, jestem mechanikiem ale motoru niewidziałem wiec dignoza jest tylko z twojego opisu, a nigdy nieodpinaj wtyczek i niekombinuj czy to dział czy nie bo po odpieciu wtyczki z jakiegoś czujnika to komp nałapie błedów i potem bediesz miał np fajnie zwiekszone spalanie + koszty za podpiecie i wykasowanie błedów w kompie.
mam nadzieje ze ci pomogłem .

MaSTeR - 2006-01-08, 19:30

OK swiece pojda na pierwszy plan z rzeczy do wimiany, teraz tylko zeby kasy w bloto nie wyrzucic to dla pewnosci zobacze jak wygladaja stare siwce. A tak na marginesie to jakie swiece polecicie do tego silnika? zaznaczam ze "polski"(hiszpanski) BOSCH mnie nie interesuje.
P.S.
Ta wtyczka co ja odlaczylem byla koloru szarego/białego 2-pinowa, tych czujnikow temp. nie umiem znalezc nigdzie, chyba rze zeczywiscie sa pod tym zawijanym kolektorem ssaxym ale tam zajrzec nie potrafie.

duchX - 2006-01-08, 19:31

Iceman opanuj sie troszke ztymi bledami nie panikuj bo chlopaka wystraszysz jestes mechanikiem extra ale jak jestes pewny to na 100% a nie na 90% czujniki moze odpinac bo sobie skasuje kompa jak juz znajdzie co to bylo i po sprawie chyba ze zalezy ci na tym zeby wpadlo do Ciebie i zostawil ze 300pln to mu pomozesz


sa pod kolektorm ssacym miedzy 2 a 3 cylindrem jest odstep w kolektorze i je widac tam :) swiece tylko NGK i TYLKO jednoelektrodowe

[ Dodano: Nie Sty 08, 2006 7:37 pm ]
http://www.realoem.com/bm...505&hg=11&fg=15

tu sa oba czujniki nr. 8 i 6 chyba chodzi o 6 ale sprzwdzisz odepniesz jak spadnie temperatura na wskaznika to znaczy ze to nie ten :)

ICEMAN992 - 2006-01-08, 19:48

na 100% to mozna być pewnym tylko ze sie kiedyś umrze :) w mechanice nigdy niemozna być pewnym na 100%, MaSTeR a po wyglądnie starych swiec niedojdziesz czy sa dobre, znam przypadki ze swiece wyglądały całkiem ładne a silnik gubił zapłony i kulał i wszystko niby było ok a jednak to były świece.
MaSTeR - 2006-01-08, 19:57

od razu przyznam sie bez bicia ze ten czujnik ktory odpiolem wczesniej to byla 8 z tego rysunku i wlasnie wtedy obroty zaczelo mocno rosnac. wg opisu jest to TEMPERATURE SENSOR - (2pinowy)czyli ten ktory mialem odlaczyc a ten 6 to ENGINE COOLANT TEMP SENSOR -(jedno pinowy) ten jest do temperatury na wskazniku. Wiec teraz to nie mam juz pomyslu co z tymi czujnikami.
duchX - 2006-01-08, 19:58

tu sie zgodze z kolega po wygladzie swiecy nie bedziesz wiedzial czy jest dobra czy nie ale sprawdz moze akurat znajdziesz jak u mnie bylo zwalone pare zeczy kopulka palec swiece kable to nie chcial jechac tak do 3000 potem juz szalal jak normalne autko bo przy 4000 to iskra parwie caly czas jest swieca praktycznie juz zaczyna swiecic wiec moim zdaniem w tym momencie juz tylko ilosc podawanego poaliwa ma znaczenie !! !! oczywiscie jezeli iskra bedzie szla do masy to nie ma szans na jazde ale to z kolei na wolnych i na wysokich na zimnym i nacieplym
MaSTeR - 2006-01-08, 20:01

no dobra tylko wlasnie jest problem ze na zimnym chodzi OK a na cieplym juz mu odwala :roll: wiec jak by to bylo ze jak jest zimny to swiece sa OK a jak cieply to sa do KITU ? cos tu nie gra.
ICEMAN992 - 2006-01-08, 20:03

świece mogą byś o złej ciepłozie i po nagrzaniu dają złą iskre. niech ci wybiorą swiece według katalogu.
MaSTeR - 2006-01-08, 20:04

wczesniej auto jezdzilo OK, dopiero niedawno mu zaczelo odbijac, wiec raczej nie ma mowy ze swiece nagle maja zla cieplote

[ Dodano: Nie Sty 08, 2006 8:17 pm ]
az tym ze pare rzeczy moglo byc zwalonych to troche dziwne dla mnie zeby iles tam rzeczy sie zepsulo naraz, pozatym ja nie mam kopulki palca itd. pozostaja kable i swiece :mrgreen: Co do kabli to mam jeszcze takie pytanie, przeczytalem juz numerki z kabli i znalazlem przy okazji napis ile maja miec opornosci (5kΩ) czy jesli nie widac zadnego przebicia na kablach i opornosc bedzie mniej wiecej taka to na bank kable beda dobre?

duchX - 2006-01-08, 20:21

zapomnialem ze to is :oops: nie opornosc to nie wszystko moze byc uszkodzona warstwa izolacyjna i moze miec przebicie Wiec opornos swoja droga a przebicie swoja droga sprawdz czy na wszystkich swiecach masz taka sama iskre tylko nie zapomnij wykrec swiece wloz je do fajek poloz na elemencie ktory ma mase i niech ktos kreci i patrz czy wszystkie sa iskry jednakowe czy ktoras nie jest mniejsza i uwazaj przy odkrecaniu na cieplym silniku powoli odkrecaj i z wyczyciem !! !!
ICEMAN992 - 2006-01-08, 20:23

ale parametry świeć w miare zuzycia sie zmieniają, ja bym niewykluczał faktu ze to jednak mogą być świece.
pzdr

BOGGY E36 - 2006-01-08, 20:44

x_e_o_n napisa/a:
i TYLKO jednoelektrodowe !


zgadzam się, te inne (wieloelektrodowe) niby droższe a dla mnie badziew, ogólnie do BMW jedno i są najlepsze (polecane też do LPG)

MaSTeR - 2006-01-08, 20:45

OK parametry swiec sie zmieniaja to jasne :) i oczywiste :) tylko ze ... dlaczego nazimno jest wszystko OK ? swiece wtedy nagle zaczynaja miec dobre parametry? a jak zejdzie ze "ssania" to nagle mowia "PIERNICZĘ nie robie!" swiece i tak wymienie bo kto wie kiedy byly zmieniane u helmutow :) tak tylko sie czepiam :mrgreen: bo te puzzle zaczynaja miec za duzo elementow.

Co do wykrecania swiec i spawdzenia czy maja iskre to raczej nie potrzebuje juz instrukcji, mam tez rekina od lat prawie 4 wiec wiem cos o wykrecaniu swiec :) .
Z kablami wlasnie o to chodzi ze przebicia nie widac. ew. mozna zrobic tescik na zapalonym silniku przykladajac jakis kabel badz blaszke do kabli i przesowajac po calej dlugosci sprawdzic w nocy czy iskra nie idzie do blaszki, tylko chcialbym jednoznaczna odpowiedz czy to da 100% (chociaz 90%) pewnosc ze kable sa OK.
To auto zaczyna mnie juz powoli dobijac :x juz drugiego dnia jezdzenia na polskim paliwie pompa sie zatarla, teraz jeszcze "to cos" ... ehh
P.S.
W koncu wyszlo na to ze ten czujnikjest dobry?
A w ogole to moze ktos z Was bylby taki zyczliwy i napisal co dokladnie sie dzieje przy przechodzeniu silnika ze "ssania" na zwykly tryb, co sie wlacza, a co wylacza ? bo po tym moge dojsc co sprawdzac.
Chcialbym jeszcze wiedziec co sie dokladnie dzieje jak odlaczam np. lambde w trakcie pracy silnika (ja nie slysze zadnej roznicy),a na jakiej podstawie komputer steruje wtedy dawka paliwa? Moze jeszcze czy powinna byc jakas roznica jak odlacze lambde?

Za wszelkie info z gory dzieki. Pozdrawiam.
SŁOWNICTWO KOLEGO BO BĘDZIEMY KASOWAĆ!!

BOGGY E36 - 2006-01-08, 20:50

a jeszcze coś mi się przypomniało pisałeś że odłączyłeś sondę...i nic ale jeździłeś z odłączoną czy tylko w garażu odpaliłeś i chodził na wolnych???

[ Dodano: Nie Sty 08, 2006 8:54 pm ]
jak stoisz to nie ma różnicy,musisz odłączyć zaizolować i pojeździć z dzień ,dwa i zobaczysz na postoju nie będzie żadnej różnicy,
ja dalej uparcie twierdze że to lambda!
powodzenia!

MaSTeR - 2006-01-08, 20:59

przejechalem sie z odlaczona ale tylko chwile, nic nie izolowalem bo z tego co udalo mi sie zobaczyc to lambda ma u mnie taka okragla wtyczke jak przeplywka z tym ze pod akumulatorem. A jaka to bedzie roznica jak bede jezdzil bez lambdy ? znaczy co zobacze bo nawet nie wiem na co mam zwracac uwage.
P.S. Czy katalizator sie nie rozleci jak bede jezdzil bez lambdy? z tego co wiem to narazie dziala.

BOGGY E36 - 2006-01-08, 21:04

jak pojeździsz to wtedy zobaczysz czy to na 100% sonda bo jak ją odłączysz to komp.włączy tryb awaryjny i nie będzie widział sondy czyli jak jest uszkodzona to "miesza" a jak jej nie widzi to będzie dobrze,tylko musisz pojeździć .
kat.się nie rozleci.
a jak autko przestanie mulić to na 100% lambda!

MaSTeR - 2006-01-08, 21:14

ok od jutra jezdze bez sondy :) , tak czysto teoretycznie zastanawiam sie teraz ... jesli wszystko chodzi bez sondy to po kiego wafla ona jest?
duchX - 2006-01-09, 08:27

tylko sobie zalej do baku bo troszke wam bez tej sondy wciagnie paliwka !! !! :)
ps190 - 2006-01-09, 09:11

moze sprawdz czy niemasz lewego powietrza i koniecznie napisz co to bylo jak juz dojdziesz bo chyba to sie czesto w isach dzieje
BOGGY E36 - 2006-01-09, 13:49

MaSTeR napisa/a:
... jesli wszystko chodzi bez sondy to po kiego wafla ona jest?

jest ona po toi żeby auto miało optymalne osiągi przy jak najniższym spalaniu,reguluje składem mieszanki (ubogo ,bogato) odpięcie sondy to tylko taki test a jek będzie dobrze to szybko kup nową a spalanie jest większe bez lambdy o ok 2l na 100 ale nikt ci nie każe jeździc po 100 km .

MaSTeR - 2006-01-09, 17:17

No dobra auto dzis przeszlo samo siebie w psuciu mi humoru :evil: :evil: :evil: czy z sonda czy bez dzieje ste tak samo ... tzn. jade jade a nagle auto mowi "koniec" i gasnie, przy probie odpalenia nowi "nie odpale" cokolwiek bym robil jest uparte jak osiol, poczekam pare minut i nagle jakims cudem auto odpala, przymulanie przy jezdzie pozostalo, aha dzieje sie tak srednio co kilometr :shock: Dodam jeszcze ze jak zgasnie i nie chce odpalic to przy kreceniu rozrusznikiem nie slychac pompy paliwa (co dla mnie jest dziwne bo wczesniej bylo slychac) a po paru minutach juz znow ja slychac nawet jak auto odpali i chodzi na jalowym (oczywiscie jak sie czlowiek wslucha odpowiednio) pompa jest nowa, fabrycznie nowa. CO to moze byc?
duchX - 2006-01-09, 17:43

WIEM co jeszcze moze byc ale to tylko przypuszczenia odpowietrzenie baku paliwa zobacz czy jak auto ci zgasnie i odkrecisz wlew paliwa czy zassie powietrze mi w 5 urwal sie kabelek od zaworu otwierajacego odpowietrzenie baku i szlak tarfil pompe zrobilo sie takie podcisnienie w baku ze nie miala sily wciagac benzyny i padla nie czylem tego bo jechalem na gazie :( ale to co mowisz wydaje mi sie pasowac do tego nie wiem czy w twoim autku jest cos takiego jak filt oparow paliwa albo zawor od odpowietrzania baku ale sptrawdzaj !! !!!!!
MaSTeR - 2006-01-09, 17:54

Ja dzis widze nocke w garazu z tym gratem bo inaczej tego auta sie nie da nazwac :evil: rekin byl duuuuzo mniej awaryjny. Co do odpowietrzenia baku to jest jakis zbiorniczek w nadkolu ale tam nie bylo zadnych kabelkow wiec zaworu raczej nie bedzie, korek nie jest tak do konca szczelny u mnie ale sprawdze czy z odkreconym sie tak dzieje. Mam jeszcze takie drobne pytanie czy istnieje w tym aucie cos takiego jak jakos wylacznik bezpieczenstwa ktory jak sie cos zlego stanie wyl;acza pompe paliwa? Dzis rozbieram czujnik polozenia przepustnicy i zagladam do przeplywki bo moze gdzies tam ja cos przytrzymuje. P.S. Lambda raczej nie ma tu znacenia jeszli z nia i bez niej jest taka sytuacja? A co z tym czujnikiem ktory kiedys tam odpiolem co obroty narastaly ? czy to moze byc jego wina?
duchX - 2006-01-09, 18:00

nie ma wylazcnika awaryjnego !! !! w ktorym miejscu jest ten czujnik co go odpinales opisz mi !! !!
MaSTeR - 2006-01-09, 18:54

nr 8 z rysunku wczesniejszego - ten 2- pinowy
duchX - 2006-01-09, 19:16

fuck to zmien ten czujnik nowy kosztuje okolo 20 pln a bedziesz mial jedno z glowy
jaqub - 2006-01-09, 19:34

pojedz na diagnostyke... wydasz max 100pln albo mniej... podlacza Ci komputer i na wyswietlaczu bedzie czarno na bialym... a tak wymienisz jeden czujnik za 20pln potem kolejny itd... zreszta chyba szkoda czasu i rozczarowan....
MaSTeR - 2006-01-09, 20:24

jak ufasz mechanikom to powodzenia jezdzij na warsztaty, juz 3 lata temu po przygodach z rekinem powiedzialem ze wiecej moja noga na warsztacie nie stanie i tego jak narazie konsekwentnie sie trzymam, poza tym co to za frajda miec auto i byc calkowicie od niego zaleznym (i od mechanikow tez) potem zepsuje mi sie cos na drodze a ja nie bede wiedzial gdzie rece wlozyc i co :> ?? ty bys zadzwonil po lawete a ja bym pojechal dalej ... Rekin dal mi naprawde szkole :) :twisted: i teraz juz nie ma zmiloj robie to co na warsztatach i to z wcale nie malym powodzeniem i z lepszymi rezultatami BO ROBIE DLA SIEBIE ... po prostu na tym JESZCZE sie nie poznalem jest to dla mnie nowe jak dla sekretarki linux i juz. Wole juz kupic ten czujnik, najwyzej bede mial na zapas jak by sie przypadkiem cos kiedys :P ... ale poki co ide dzialac wyciagne pomierze i posprawdzam co sie tylko da w tej bestji :twisted:
P.S.
Znam takich mechanikow co dostaja auta w ktorych jakis kabelekprzetarl sie albo wypadl/zasniedzial styk i np. kasuja za taka usluge po 300pln :mrgreen: wklejajac ze cos tam bylo zepsute, a niewtajemniczony "pacjent" placi bo nie ma innego wyjscia. To nadaje sie do telewizji ...

jaqub - 2006-01-09, 22:53

nie zrozumiales mnie....
ja tez mam bmw :)
moja e36 to byl istny koszmar... instalacja gazowa 2 lata drogi przez meke... praktycznie wiekszosc robilem przy aucie sam... ale bylo tak ze dzwonilem po kogos znajomego np. jak mi zdechla pompa paliwa bo wiedzialem doskonale ze z paczki zapalek, gumy do zucia i tysiaca rad udzielanych mi przez innych nowej nie zlepie...
ZAWSZE gdy jade do jakiegokolwiek warsztatu ( w chwili obecnej mam jeden jedyny, drogi ale pewny, byłe ASO BMW) nie oddaje auta tak po prostu i nie siadam w poczekalni czekajac co to bedzie tylko siedze na warsztacie katujac ucho mechanikom i nie rzadko pomagam im... sam wjezdzam na stanowisko i sam wyjezdzam... bylem kiedys w warsztacie gdzie mechanik powiedzial ze sam wjedzie bo ja pewnie nie umiem i zebym sobie poczekal, wypil kawe i poczytal gazety PODZIEKOWALEM i pojechalem gdzie indziej...

Poradzilem CI zebys pojechal na diagnostyke komputerowa a nie naprawe do warsztatu... ale skoro wolisz meczyc sie, kombinowac i tracic pieniadze to Twoja sprawa...
P.S. ja w TYM warsztacie sam sobie korzystalem z kompa diagnostycznego bo kiedys mialem podobna sytuacje jak Ty i przy uzyciu kompa diagnostycznego usterke udalo sie zlokalizowac i wyeliminowac po prawie dwoch dniach... okazalo sie ze padniety jest czujnik polozenia walka rozrzadu (ja mam osprzet siemensa a wlozony byl od boscha bo przerobieniu koncowki), kolko impulsowe na walku bylo od boscha nie pasujace do czujnika siemensa, a po wymianie kolka i czujnika na nowke auto nie chcialo odpalic... wymieniony modul/komputer sterujacy i wszystko dziala.... zajelo to prawie 2 dni i to w pelni wyposazonym profesjonalnym warsztacie... wiec jeszcze raz zycze powodzenia...

MaSTeR - 2006-01-09, 23:56

no tak i przynajmniej czesc rzeczy sie wyjasnila ... juz nie gasnie :) przyczyna ... zle styki na zlaczu pompy paliwa (to takze bylo przyczyna falowania obrotow na jalowym), ciekawe co by pokazal komputer na warsztacie, albo czy "mechanicy" wymienili by pompe ... jednak chyba nie chce wiedziec. Czytalem dzis duuuzo starych tematow z tego forum i bylo tam tez cos o czujniku polozenia przepustnicy ze to niby nie jest potencjometr, a dwa switche jeden na otwarcie na maxa a drugi na zamkniecie przepustnicy ... no coz musze to zdementowac, nie wiem jak u Was ale u mnie jest to potencjometr, sprawdzilem i dziala raczj prawidlowo. Sprawdzilem kable, sa OK zero przebic, chcialem tez swiece wykrecic, hmm ... ale nie udalo sie, klucz nie wytrzymal i nawet jednej nie poluznilem (to bym bardzo chetnie oddal mechanikom, tylko nie wiem czy bym nie musial glowicy szukac ... albo oni :P ). Przeplywka nigdzie sie nei zacina powierzchnia potencjometru w przeplywce jednolita nigdzie nie przetarta. Sprawdzilem tez wszystkie rurki powietrzne i odme, wygladaja OK i lewego nie ciagna. Sprawdzilem tez dokladniej co i jak z lambda, niestety jeszcze nie na voltomierzu, ale nie ma najmniejszej roznicy w jezdzie z podlaczona i odlaczona. Pozostaje pytanie co z tym czujnikiem nr 8. aha i nie znalazlem w dalszym ciagu tego opisu jak sprawdzic bledy kompa :oops: jak by mi ktos mogl to wytlumaczyc co i jak mam zrobic to bym byl wdzieczny. Kolejny odcinek zmagan z ISem juz niebawem...
duchX - 2006-01-10, 00:09

walcz trzymam za Ciebei kciuki dasz rade juz widze ze dobra storne idziesz a sprawdzales jakie masz zasilanie na pompie jak juz styki wyczysciles ?? ?? i zobacz jak z tym odpowietrzaniem baku powodzenia pozdrawiam
cypis0 - 2006-01-10, 00:24

powiem ci tak tu kolega o diagnostyce pisze i ma racje wystarczy najpierw zwykly analizator spalin i juz ci pokaze jaka mieszanke daje i to daje do myslenia i eliminuje sporo elementów sam mialem okazje obserwować isa e36 jak przjechal na warsztat do znajomego i chlopak mial podobne objawy falowanie dławienie sie itp podpinasz laptopa i masz odczyt dzialania waznych ementów, u niego akurat poszla lambda zlokalizowanie usterki zajelo 10 min wymiana 20 i auto bylo nie dopoznania!!mysle ze oszczedzilo mu to poro nerwów czasu pieniedzy pewnie tez,
MaSTeR - 2006-01-10, 10:48

sory ale jak bym chcial jechac gdzies z tym autem to raczej nawet bym nie pytal na forum co to moze byc i nie szukal tu zadnej pomocy, wydaje mi sie ze forum techniczne wlasnie od tego jest zeby wyjasnic pewne sprawy i dowiedziec pare przydatnych rzeczy, a nie do odsylania ludzi do "fachowcow" To tak jak by sie ktos pytal jakie cisnienie ma byc w oponach zimowych przy max zaladowaniu a ja bym odpowiedzial wiesz nie kombinuj tylko jedz do wulkanizatora ... nie mam najmniejszego zamiaru tlumaczyc sie dlaczego nie chce jechac na zaden warsztat.Chce to zrobic sam i szukam INFORMACJI ktore moga mi siedo tego przydac. np. dalej nie wiem jak sprawdzic te bledy kompa na tzw. zaroweczke. Chyba nikt nie jest mi wstanie pomoc i udzielic informacji (a z szukajki juz skozystalem i nie znalazlem niestety). POZDRAWIAM
center - 2006-01-10, 11:26

master spoko spoko no stres :)
tu sa kody do kompa i jak sie to robi
http://www.verrill.com/ca...leproblem.shtml
powodzonka

MaSTeR - 2006-01-10, 16:33

The fault codes for these systems will appear on the check engine light when you turn the ignition key to the On position (but don't start it), then: fully depress the accelerator pedal, then fully release it. Repeat the depress, release cycle 5 times fairly quickly, but not too fast. It should be completed in a few seconds.

OK przekrecam na zaplon stacyjke, nie zapalam, przyciskam pedal gazu na maxa i puszczam do pozycji poczatkowej piec razy, ... nawet nawet kilka(nascie) serji po 5 i ... wielkie nic :roll: . Czy to ma migac ta kontorka ktora jest miedzy predkosciomierzem a obrotomierzem? jesli tak to mi nic nie miga.


What you are doing here is clicking the wide open throttle switch then the idle switch each 5 times.

No i tu zaczynaja sie schody bo z tego co wczoraj wywnioskowalem (pomierzylem i posprawdzalem) to nie ma u mnie tych switchy (otwarta zamknieta przepustnica) tylko jest potencjometr - plynnie reguluje. Co o tym myslicie?

[ Dodano: Sro Sty 11, 2006 3:06 pm ]
OK pojezdzilem bez sondy zrobilem ok 100km ze spalaniem nie bylo zadnych problemow nawet nie wiem czy wzroslo i raczej nie jestem w stanie tego stwierdzic. Co do zachowywania sie auta to powiem ze przed rozgrzaniem nie ma najmniejszej roznicy, po rozgrzaniu tez nie, dopiero po przejechaniu ok 20-30km jak auto ma postac np. na skrzyzowaniu na jalowym to zaczyna zamulac wolne obroty, po dodaniu gazu zero reakzji i slychac leciutkie strzaly w wydechu (zapewne za bogata mieszanka), po chwili auto juz przyspiesza jak poprzednio, dobrze wnioskuje z tego ze sonda jest OK? P.S. Dalej nie wiem co z tymi bledami kompa, zrobilem wszystko wg. instrukcji i nie dziala.

[ Dodano: Sro Sty 18, 2006 4:02 pm ]
dobra widze ze nikt nie ma zielonego pojecia co to moze byc, na dodatek nikt nie jest w stanie powiedziec mi co z tymi bledami kompa, ale to nic, ja Wam powiem co jest przyczyna (chociaz jeszcze tego nie wymienilem)... dla wszystkich zainteresowanych : to kable WN. pozdrawiam.

[ Dodano: Sro Sty 18, 2006 4:05 pm ]
aha zapomnialem dodac ze nie odwiedzilem zadnego warsztatu i nie podlaczalem auta pod kompa. A jesli chodzi o stracony czas to niewiele bo ok.2 godzin sprawdzania wszystkiego co tylko mozliwe.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group