BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - palenie lacza

Bruner - 2005-12-03, 15:04
Temat postu: palenie lacza
Mozna prosic o przyspieszony kurs? Bo chcialem pokazac jak pali porzadny samochod i sobie obciachu narobilem :wink:
Menel - 2005-12-03, 15:09

no to chyba pawel-e30 bedzie tu najlepszym nauczycielem :lol:
Pawel-e30 - 2005-12-03, 15:22

ja się nie znam :lol: :oops: :lol:

Ps. a co ci takiego nie wyszlo?? abs zadziałał czy dym z pod maski czyli sprzęgło ? ? :lol:

Jacek E30 - 2005-12-03, 15:23

Nie nie pewnie korbowód wyszedł bokiem... :lol:
Pawel-e30 - 2005-12-03, 15:24

buahahah a to się narobiło :lol:
Bruner - 2005-12-03, 15:24

malo pisku, jeszcze mniej dymu i po paleniu :)
A sprzeglem tez troche zasmierdzialo :wink:

Pawel-e30 - 2005-12-03, 15:25

Pisku nie musi być :lol:
Na gazie się popisywałeś??

Bruner - 2005-12-03, 15:26

Na benzynie
Pawel-e30 - 2005-12-03, 15:34

uuu to zeczywiscie dales plame :lol: współczuje :P

prawą noge trzymasz na gazie i delikatnie na hamulcu lewa na sprzegle.
Wchodzisz w obroty dociskasz delikatnie na hmulec i jednoczsnie dajesz gazu i puszczasz sprzęgło dosyć szybko no i jak zamieli kołami wtedy dodajesz gazu i delikatnie trzymasz chamulec zeby sie toczyla lub trzymasz tak zeby nie zblokowac za mocno tylnich kół a żeby stała w miejscu musisz wyczuć temat sam :wink:

gdy przypalisz sprzęgło to znaczy żadne koło nie będzie się kręciło to spróbuj jeszcze raz albo przejedz kawałek delikatnie i spowrotem upalaj :wink:

Ps. za urwane przeguby zmielo dyfry ukręcone półośki nie odpowiadam ale jak coś urwiesz to mam pare gratów :lol:

Jacek E30 - 2005-12-03, 15:52

PAWEŁ początkujący to co najwyżej sprzegło spali to wszystko!!!
Pawel-e30 - 2005-12-03, 15:53

Jacek K. E30 325i napisa/a:
PAWEŁ początkujący to co najwyżej sprzegło spali to wszystko!!!


no ale dym będzie no nie :lol:

Bruner - 2005-12-03, 17:06

Moje sprzeglo jest na wykonczeniu, wiec duzej straty nie bedzie :wink:
Co do urywania czegokolwiek - nie jestem nalogowym palaczem, ale chcialbym wiedziec co i jak zeby nastepnym razem wstydu nie bylo, wiec chyba tak szybko nic nie zemoluje (nadzieja matka glupich) :wink:
Dzieki za wskazowki, jutro wyprobuje :wink:

Menel - 2005-12-03, 17:36

Cytat:
Moje sprzeglo jest na wykonczeniu

to moze dlatego ? slizga ci sie?

HAMANN E30 - 2005-12-03, 18:59
Temat postu: Re: palenie lacza
Bruner napisa/a:
Mozna prosic o przyspieszony kurs? Bo chcialem pokazac jak pali porzadny samochod i sobie obciachu narobilem :wink:


lub wkręć ją na 4tysie niech sie obrócą koła i wtedy dosciskaj powoli hamulec -ale pedał gazu cały czas w podłodze;)
Tak jak napisał Paweł -wyczujesz to;)
Masz ete i musi ładnie kręcić więc nie daj się następnym razem;)
Pozdroo :wink:

slawo - 2005-12-03, 19:22

Brunio jutro Ci pokaze jak to sie robi w ecie.Jak przyjedziecie zrobimy maly pokaz palenia lacza,wezcie aparat ;)
RoboCop - 2005-12-03, 20:35

i kamere :D
slawo - 2005-12-03, 21:56

o jak Brunio masz kamere albo metal to zrobimy krotki film o zabijaniu ;) opon ;)
Bruner - 2005-12-03, 23:19

menel napisa/a:
Cytat:
Moje sprzeglo jest na wykonczeniu

to moze dlatego ? slizga ci sie?

W sumie nie czuje zeby sie slizgalo, ale moze jego koniec jest blizszy niz myslalem :(
slawo napisa/a:
Brunio jutro Ci pokaze jak to sie robi w ecie.Jak przyjedziecie zrobimy maly pokaz palenia lacza,wezcie aparat ;)

Ok, bede robic notatki :wink: Kamery ani cyfrowki niestety nie mam

SmasherE30 - 2005-12-04, 01:06

ja nie trzymam stóp na 3 pedałach ... kasycznie spuszczam go ze sprzęgła agresywnie z 4500 i szybciuchno przenosze nogę ze sprzęgła na haebel i dostosowuję siłę hamulca do momentu aż auto stanie a gaz ma wcisniety w połowie ... wtedy ładnie pali i się bardzo nie wyslila ... gaz w podłosze kończy się odcinką czego niechce :wink:
samochód w międzyczasie ujedzie może z metr :wink:
co do dymu to jak sie tylko zatrzymasz to nabierz prawie max obrotów i potrzymaj kilka sekund żeby się opony rozgrzały i potem możesz obniżyć obroty a i tak będzie piękny gęsty dym ...
patrz an temperaturę i jak pali tylko jedno koło to radze dac sobie spokój po wykrzesaniu jednej większej chmury bo możesz coś rozsypać :wink:

Go - 2005-12-04, 09:34

No i nie zapomnij, żeby zebrać kasę za szoł, bo będziesz w plecy jak Ci się dyfer rozpadnie lub sprzęgło, no i oponki nowe trzeba bedzie kupić.
Ale co tam. Im więcej skatowanych dyfrów, tym lepszy driver. To tak jak z mordercą psychopatą, co pastwi się nad swoją ofiarą zanim jej do końca nie zakatuję. Pasjonaci BMW :) :) :) .Ech, szkoda gadać.

MrKrYH_e34 - 2005-12-04, 10:19

Ja palilem chyba tak jak pawel e 30 palce pieta. . lewa stopa na sprzegle prawa pieta na hamulcu i paluchy na gazie wkrecalem do 4500 5000 i puszczalem calkowicie sprzeglo .. szarpnie troszke sie autko ruszy i juz jest milunio ;) ... podkrec sobie ogrzewanko na maxa i dmuchawke .. zawsze odbierze troszke ciepla i silniczkowi bedzie lzej ;)
Ostry - 2005-12-04, 11:01

Jezeli jestesmy przy tym temacie to moze mi cos poradzicie. Na jakich oponach najlepiej palic chodzi mi o rozmiary bo ja na swoich 225/45/17 z tylu zajezdzilem jeden przegub i niedawno dyfer... :oops:
slawo - 2005-12-04, 11:10

Panowe opony nie szersze niz 195, do tego z umiarem z tym paleniem, mi szkoda auta,jest w zbyt idealnym stanie zeby niszczyc ,moza zapalic raz tam na jakis czas,ale nie tak zeby pourywac cos
nie wiem jak Wy ale ja kocham za bardzo moja Berte zeby jej robic krzywde ;) hihi

Ostry - 2005-12-04, 11:20

Umiar umiarem ale bez przesady...Na palcach jednej reki moge wyliczyc ile razy palilem i tylko tak delikatnie a i tak 2 w miare powazne usterki mi sie przytrafily...
HAMANN E30 - 2005-12-04, 13:16

Ostry napisa/a:
Jezeli jestesmy przy tym temacie to moze mi cos poradzicie. Na jakich oponach najlepiej palic chodzi mi o rozmiary bo ja na swoich 225/45/17 z tylu zajezdzilem jeden przegub i niedawno dyfer... :oops:


Ja paliłem na 215/45/16 i nie było problemu -oponki letnie.
Najlepiej założyc 14" na stalówki i założyc zimowe oponki,WIęcej dymu i pisku-jak chcesz wystrzelić z oponki to naładuj ją do 3atmosfer(szybciej strzeli i głośniej)pozdroo

HyenoX M42B18 - 2005-12-04, 13:24

inny sposób np:

delikatnie zatoczyc autkiem do tylu i szybciutko jedyneczke :) i dalej postępowac jak napisał SmasherE30 :P

pozdro

Piotrek - 2005-12-04, 13:30

Michał moze ręcznego nie spusciłes? :D
SmasherE30 - 2005-12-04, 18:15

Allrad, jesli chodzi o mnie to sam w zyciu nie spaliłem ani jednej opony ... tzn ok jedną "spalilem", jakąś zimówkę podrzuconą z demobilu gdy ćwiczyliśmy z Lukasem i Tomkiem drift pod Legionowem.
A co do faktu że się to wogóle robi, to np. w moim przypadku chodzi o to żeby czegoś takiego spróbować ... jesli jest się świadom stanu swojego auta, jego mocy, sprawności sprzęgła i docisku oraz nie żal opon to można od czasu do czasu ... oczywiście klasyczny dyfer łatwiej skatowac niż szperę :wink: po prostu lubie czuc kontrolę nad autem i wiedzieć co można z nim zrobić ... palenie gum lubie bo jest widowiskowe ... ale sam nie podjał bym się tego na dobrą sprawę bez zapasowego dyfra porządnych osłon tylnego zderzaka oraz nadkoli ... bo to kat :idea: :wink:

Bruner - 2005-12-05, 23:02

Po korepetycjach u Slawa dymi jak nalezy, nie ma to jak podpatrzec kogos bardziej doswiadczonego :wink: W sumie to nie wiem w czym byl problem, bo juz za pierwszym razem ladnie wyszlo, moze jakis foch albo stremowany driver :wink:
A co do katowania samochodu - tak jak napisal Slawo, szkoda mi fury, ale fajnie wiedziec jak to sie robi i raz na jakis czas mozna sobie kolami w miejscu zakrecic ku uciesze publiki i wlasnej :wink: To, ze pytam jak to sie robi, nie znaczy ze bede co 2 dzien smazyc do wystrzalu. Sprobowalem, wiem o co chodzi, pewnie raz na jakis czas sobie zapale jak bede mial taki kaprys i tyle. Rzeznikiem i katem dla wlasnego samochodu napewno nie bede.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group